Moje kluski śląskie do tej pory były całkiem ok - miękkie, delikatne w smaku, sprężyste, z dziurką dobrze łapiącą sos. Nikt z rodziny nie narzekał, a talerze wracały do kuchni puste. Jednak ja chciałam wspiąć się na wyższy poziom w przyrządzaniu tego dania (uznałam, że obecny kod pocztowy mnie do tego zobowiązuje). I okazało się, że nie muszę zapisywać się na żadne drogie warsztaty kulinarne. Najcenniejszą poradę znalazłam w filmiku Pana Remka. 

Jak 1 drobna zmiana wpłynęła na moje kluski śląskie?

Przede wszystkim, żeby kluski były wyjątkowo smaczne i miały idealną konsystencję, trzeba kupić właściwe kartofle. To wie każdy. Najlepiej nadają się do tego celu ziemniaki mączyste, czyli typ kulinarny C. Zawsze takie kupowałam, bo uważałam, że nie ma opcji na dokonanie jeszcze trafniejszego wyboru. Remigiusz Rączka jednym zdaniem uzupełnił moją wiedzę: „Kartofle na kluski śląskie muszą być żółte”. Chodziło mu właśnie o ziemniaki typu C, ale koniecznie o żółtym miąższu. Pan Remek sam przyznał, że w innych częściach Polski bardziej popularne są białe kartofle, jednak na Śląsku największe poważanie mają żółte odmiany.

Faktycznie, jakiś czas temu zauważyłam tę różnicę, bo pochodzę z Mazowsza i mama od małego uczyła mnie, żeby wybierać jak najbielsze ziemniaki. Teraz jednak mieszkam w województwie śląskim i zauważyłam, że moje sąsiadki z klatki zawsze podają do obiadu żółte kartofelki. Jednak ja, wiedziona przyzwyczajeniem, do momentu obejrzenia filmiku znanego kucharza, zawsze prosiłam sprzedawców na lokalnym targu o białe odmiany.

Postanowiłam jak najprędzej zmienić myślenie i specjalnie z myślą o kluseczkach z dziurką kupiłam całą torbę kartofli polecanych przez Rączkę. I jak już się domyślasz, zrobiłam dzięki temu najlepsze kluski śląskie w swoim życiu. Wyglądały tak apetycznie i słonecznie, że jadło się je oczami. 

Fot. Adobe Stock, joanna wnuk

Dodatkowe porady od Rączki, jak zrobić doskonałe kluski śląskie

Jeśli chcesz zrobić ten tradycyjny śląski obiad zgodnie ze sztuką, koniecznie skorzystaj też z pozostałych podpowiedzi Pana Remka. Oto najważniejsze z nich: 

  • Kartofle trzeba przeciskać przez praskę, kiedy są gorące (od razu po ugotowaniu). Jeśli przeciśniesz zimne ziemniaki, będziesz mieć w kluskach grudki.
  • Czy dodawać jajko czy nie? Jeśli ziemniaki po przeciśnięciu nie są maziste, nie trzeba koniecznie wbijać jajka. Jednak tradycja każde dodać, więc Rączka je dodaje.
  • Po wymieszaniu ziemniaków z jajkiem trzeba odjąć 1/4 ziemniaków i w to miejsce do miski wsypać mąkę. ziemniaczaną. Następnie dodać odjęte ziemniaki i wymieszać wszystko razem na jednolitą masę.  
  • Taką masę warto odstawić na 10 minut, zanim zabierzesz się za formowanie klusek.
  • Jeśli chcesz mieć równe kluski, weź kawałek masy, uformuj z niej na stolnicy wałeczek i odkrawaj z niego równe kawałki.
  • Każdą z tych porcji uformuj w dłoniach w kulkę, następnie lekko ja spłaszcz i zrób w środku dziurkę.
  • Kluski wrzuć na osolony wrzątek. Gdy wypłyną na powierzchnię, nie są jeszcze gotowe - poczekaj, aż wokół klusek zrobi się biała piana. Wtedy możesz je odcedzać, krótko hartować zimną wodą i wykładać na talerze. 

Jak sam widzisz, nie ma w tym nic trudnego, a domowe kluski śląskie to niebo w gębie. Dlatego warto skorzystać z tych prostych porad i zrobić sobie oraz swoim bliskim obiad marzeń.