Kluski śląskie wydają się jednym z prostszych dodatków do obiadu. W końcu baza jest bardzo krótka: ugotowane ziemniaki, mąka ziemniaczana, trochę soli i ewentualnie jajko. Właśnie to „ewentualnie” potrafi jednak wywołać sporo dyskusji. W jednych domach jajko dodaje się zawsze, w innych uważa się je za zupełnie zbędne, a obie wersje mają swoich zwolenników. Z mojego doświadczenia niewielka ilość jajka bardzo ułatwia uzyskanie klusek, które dobrze trzymają kształt, a po ugotowaniu pozostają miękkie i przyjemnie sprężyste. Trzeba tylko uważać, bo tutaj zasada „im więcej, tym lepiej” zupełnie się nie sprawdza.
Ile jajek do klusek śląskich? Ta proporcja sprawdza się najlepiej
Jeżeli robisz kluski śląskie z 1 kg ugotowanych ziemniaków, dodaj 1 średnie jajko. To proporcja, której trzymam się wtedy, gdy chcę uzyskać ciasto łatwe do formowania, ale jednocześnie miękkie po ugotowaniu. Jedno jajko na kilogram ziemniaków wystarcza, żeby delikatnie związać masę. Dzięki temu kluski nie rozpadają się podczas wrzucania do wody, łatwiej zrobić w nich charakterystyczne wgłębienie, a gotowe kulki mają przyjemną sprężystość.
Oczywiście nie musisz robić tego z aptekarską dokładnością, ale chodzi o to, żeby niepotrzebnie nie zwiększać ilości płynu w masie. Zbyt duża ilość jajek może zmusić cię do dosypywania dodatkowej mąki, a im więcej mąki dodasz, tym większe ryzyko, że kluski po ugotowaniu wyjdą twarde, gumowate i zdecydowanie mniej delikatne.
Pamiętaj też, że jajko nie naprawi klusek przygotowanych z niewłaściwych ziemniaków. Jeżeli wybierzesz bardzo wodniste bulwy, masa może pozostać lepka mimo zachowania właściwych proporcji. Wtedy odruchowo zaczynasz dosypywać mąkę, a to prowadzi do kolejnego problemu. Najlepszy efekt uzyskasz więc wtedy, gdy potraktujesz jajko jako dodatek poprawiający strukturę, a nie główny składnik odpowiedzialny za związanie ciasta. Przy kilogramie ziemniaków jedno średnie jajko naprawdę wystarczy.

Fot. AdobeStok, Dar1930
Jak odmierzyć mąkę ziemniaczaną, żeby kluski nie były twarde?
Ilość jajek jest ważna, ale na konsystencję klusek jeszcze mocniej wpływa ilość mąki ziemniaczanej. Najbardziej sprawdzony sposób polega na wykorzystaniu proporcji 3:1, czyli trzech części ziemniaków i jednej części skrobi. Nie musisz przy tym używać wagi. Ugotowane i przeciśnięte ziemniaki przełóż do miski, wyrównaj powierzchnię i podziel masę na cztery mniej więcej równe części. Jedną część wyjmij, a powstałe miejsce wypełnij mąką ziemniaczaną do poziomu pozostałych ziemniaków. Następnie włóż z powrotem odłożoną ćwiartkę i dopiero wtedy dodaj sól oraz jajko.
Ten sposób jest wygodny, ponieważ nie musisz zastanawiać się, ile dokładnie gramów mąki wsypać. Ilość skrobi dopasowuje się do objętości ziemniaków. Trzeba jednak traktować tę metodę jako punkt wyjścia, a nie sztywną regułę. Najlepiej wyrabiać masę i na bieżąco sprawdzać jej konsystencję - powinna być miękka, plastyczna i łatwa do rolowania.


Obserwuj nas na Google














