Paprykę często obiera się po obróbce cieplnej, a więc najpierw pieczenie, opalanie nad palnikiem albo krótkie zanurzenie w gorącej wodzie, a dopiero później ściąganie skórki. Każda z tych metod działa, ale ma jedną wspólną cechę: wykorzystuje wysoką temperaturę. To nie zawsze jest potrzebne, zwłaszcza gdy papryka ma później trafić do świeżej sałatki lub surówki. Ja mam znacznie prostszy sposób na obieranie papryki. Wykorzystuję do tego narzędzie, które od lat mam w kuchennej szufladzie.

Obieranie papryki obieraczką jest banalnie proste

Paprykę obieram szeroką obieraczką do warzyw. Tą samą, jakiej używam do ziemniaków. Mam sporą wprawę w posługiwaniu się nią, dlatego zdjęcie skórki z papryki zajmuje mi niewiele czasu.

Jak to zrobić? Najpierw umyj i dokładnie osusz warzywo. Przyłóż obieraczkę do skórki i prowadź ją długimi ruchami. Nie naciskaj zbyt mocno, żeby razem ze skórką nie ścinać sporej części miąższu. Ostra obieraczka powinna zdejmować cienkie paski bez większego wysiłku.

Najłatwiej obiera się szerokie i wypukłe części papryki. Jedynym problemem mogą być zagłębienia. Jeśli obieraczka nie może do nich dotrzeć, przekrój warzywo, usuń gniazdo nasienne i podziel paprykę wzdłuż naturalnych wgłębień. Poszczególne kawałki będzie ci znacznie łatwiej obrać.

Możesz zresztą od razu zacząć od przekrojenia papryki. To wygodne rozwiązanie, jeśli warzywo jest mocno pofałdowane. Nie próbuj tylko wciskać szerokiego ostrza w trudno dostępne miejsca. Jeśli jakieś niewielkie fragmenty skórki pozostaną na papryce, możesz usunąć małym nożykiem.

Fot. redakcja Mojegotowanie.pl

Dlaczego ten sposób najlepiej sprawdza się przy surowej papryce?

Największą zaletą obieraczki jest to, że papryka nie ma kontaktu z wysoką temperaturą. Pozostaje jędrna, soczysta i chrupiąca. Dlatego korzystam z tego patentu przede wszystkim wtedy, gdy przygotowuję sałatkę, surówkę albo chcę podać świeżą paprykę do śniadania albo jako przekąskę.

Przy pieczeniu efekt jest zupełnie inny. Papryka mięknie i nabiera charakterystycznego słodszego smaku. To świetne rozwiązanie do past, sosów, zup czy przystawek, ale niekoniecznie wtedy, gdy zależy ci na chrupiącym warzywie.

Obieraczka oszczędza też czas. Nie czekasz, aż piekarnik się nagrzeje i papryka przypiecze. Nie musisz zagotowywać garnka wody ani opalać warzywa nad palnikiem. Obierasz, kroisz i od razu dodajesz paprykę do potrawy.

Właśnie dlatego nie traktowałabym obieraczki jako zamiennika pieczenia w każdej sytuacji. Obie metody służą trochę innym celom. Jeśli chcesz otrzymać miękką, słodką paprykę, wybierz pieczenie. Jeśli chcesz jedynie pozbyć się skórki i zachować surowy miąższ, obieraczka jest znacznie praktyczniejsza.

Jaką paprykę najłatwiej obrać?

Do tego sposobu najlepiej wybierz świeżą, jędrną paprykę z napiętą i możliwie gładką skórką. Obieraczka łatwo przesuwa się wtedy po powierzchni warzywa.

Gorzej pracuje się z papryką, która długo leżała w lodówce i zdążyła zmięknąć. Pomarszczona skórka ugina się pod ostrzem, więc trudniej ją równo ściąć. Więcej pracy wymaga również papryka o bardzo nieregularnym kształcie i głębokich zagłębieniach.

Uważaj też na dłonie. Papryka po przekrojeniu może być śliska. Osusz ją i prowadź ostrze w kierunku od palców. Mniejsze kawałki możesz położyć na desce, żeby pracować stabilniej.

Do czego wykorzystać obraną w ten sposób paprykę?

Tak przygotowaną paprykę możesz od razu pokroić w cienkie paski do surówki albo w kostkę do sałatki. Dobrze sprawdzi się też na kanapkach oraz jako chrupiący dodatek np. do jajek, twarożku czy innych śniadaniowych dań.

Najlepiej obieraj warzywa tuż przed jedzeniem. Skórka chroni miąższ przed wysychaniem, więc po jej usunięciu papryka szybciej traci świeżość. Jeśli musisz przygotować ją wcześniej, włóż obraną paprykę do zamykanego pojemnika i przechowuj w lodówce.

Nie musisz też obierać całego warzywa. Jeśli potrzebujesz tylko kilku pasków do śniadania, odetnij odpowiedni kawałek i zdejmij skórkę właśnie z niego. Resztę zostaw w lodówce ze skórką. Dzięki temu najprostszy patent okazuje się również najbardziej praktyczny.