Nie ma co się oszukiwać: chrupiący kotlet schabowy to król polskich obiadów i nic tego nie zmieni. Ale co, jeśli chcesz zrezygnować z bułki tartej, a mimo to osiągnąć perfekcyjnie złocistą i chrupiącą skórkę? Sama przez długi czas myślałam, że to niemożliwe, dopóki nie trafiłam na sprytny trik. Stosuję go od kilku miesięcy i za każdym razem schabowe wychodzą idealne. Bez bułki tartej, bez nadmiaru tłuszczu, za to z niebanalnym smakiem i chrupkością. Chcesz poznać mój sekret? Zapraszam do mojej kuchni!

Kotlet schabowy bez bułki tartej – czy to w ogóle możliwe?

Bułka tarta to składnik, który wielu osobom wydaje się niezbędny przy przygotowaniu schabowych. Daje złocistą skórkę, a do tego dobrze łączy się z jajkiem, tworząc klasyczną panierkę. Ale bułka tarta ma też swoje wady, bo wchłania sporo tłuszczu, czasem odpada podczas smażenia, a panierka może być twarda i ciężka.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o panierowaniu kotletów bez bułki tartej, byłam sceptyczna. Ale sposób, który poznałam, nie tylko działa, ale daje efekt naprawdę zaskakujący: chrupiącą, cienką, lekką skórkę i miękkie wnętrze kotleta. Do tego kotlet nie wciąga tyle tłuszczu i dłużej zachowuje świeżość, nawet po odgrzaniu.

Na czym polega trik ze „smażeniem na 2”?

Cały sekret tkwi w dwóch prostych elementach: nietypowym panierowaniu i dwufazowym smażeniu. Zamiast klasycznego zestawu: mąka, jajko, bułka tarta, używasz tylko mąki i jajka, ale w określonej kolejności. Panierka wygląda tak: najpierw obtaczasz kotlet w mące pszennej, potem zanurzasz w jajku, a na końcu znowu w mące. Dzięki temu warstwa panierki jest cienka, lekka i przywiera do mięsa naprawdę dobrze.

Ale to dopiero początek. Zamiast od razu wrzucać kotlet na gorący tłuszcz, najpierw podpraż go na suchej patelni, dosłownie przez minutę z każdej strony. Dzięki temu panierka lekko się przypieka i utrwala, tworząc chrupiącą strukturę, która nie odpadnie w czasie właściwego smażenia.

Dopiero po tym etapie przekładasz kotlet na patelnię z rozgrzanym tłuszczem i smażysz jak zwykle. To właśnie „smażenie na 2”, czyli najpierw krótko na sucho, potem na tłuszczu. Efekt? Panierka nie pije oleju, kotlet jest równomiernie wysmażony, a do tego cudownie chrupiący i lekki.

Jak przygotować idealnego schabowego z chrupiącą mączną panierką?

Zacznij od przygotowania mięsa. Najlepiej wybierz plastry schabu bez kości, o grubości około centymetra. Rozbij je delikatnie tłuczkiem, starając się nie rozerwać struktury mięsa. Przypraw solą i świeżo mielonym pieprzem. Jeśli chcesz, możesz też natrzeć kotlety odrobiną majeranku albo czosnku granulowanego. Odstaw kotlety na 10 minut, żeby przeszły aromatami.

Do panierki przygotuj dwa talerze z mąką pszenną i jedno naczynie z rozbełtanym jajkiem. Obtocz każdy kotlet najpierw w mące, potem w jajku, a następnie ponownie w mące, dokładnie dociskając, by panierka dobrze przylegała.

Teraz czas na pierwszy etap smażenia. Na suchej patelni, bez żadnego tłuszczu. Połóż kotlet i smaż go po jednej minucie z każdej strony, na niedużym ogniu. Nie chodzi o to, by kotlet był gotowy, tylko o to, by lekko zapiec mączną panierkę i nadać jej strukturę. Gdy obie strony się zrumienią, przełóż kotlet na drugą patelnię z rozgrzanym tłuszczem – może to być smalec, masło klarowane albo olej rzepakowy.

Smaż kotlet jak zwykle po około 3-4 minuty z każdej strony, aż będzie złocisty i rumiany. Dzięki wcześniejszemu podprażeniu panierka nie tylko się nie odklei, ale też pozostanie przyjemnie chrupiąca przez dłuższy czas.

AdobeStock, alexey_arz

Czym różni się smak takiego schabowego od klasycznego?

Kotlet przygotowany bez bułki tartej jest przede wszystkim lżejszy zarówno w smaku, jak i dla żołądka. Nie wchłania tyle tłuszczu, więc nie jest aż tak ciężki i można go zjeść nawet na późny obiad bez uczucia przepełnienia. Panierka jest cieńsza i bardziej chrupiąca, przypomina trochę ciasto naleśnikowe usmażone na chrupko, ale ma więcej struktury dzięki podprażeniu.

Smak mięsa również bardziej się wybija. Bułka tarta potrafi czasem zagłuszyć delikatne aromaty schabu, a tutaj czujesz wszystko – przyprawy, soczystość i naturalność mięsa.

Ten sposób sprawia też, że schabowy dłużej zachowuje świeżość. Nawet po kilku godzinach panierka nadal ma chrupkość, co w klasycznym wydaniu rzadko się zdarza. Jeśli zostaną ci kotlety na drugi dzień, spokojnie możesz je podgrzać w piekarniku i nadal będą smaczne.

Z czym najlepiej podać schabowego w tej wersji?

Taki chrupiący schabowy bez bułki tartej świetnie smakuje w tradycyjnym towarzystwie z ziemniakami z koperkiem, mizerią albo kapustą zasmażaną. Możesz też dodać do niego buraczki na ciepło, surówkę z marchewki i jabłka albo kiszoną kapustę.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poeksperymentować. Chrupiący schabowy doskonale sprawdzi się także w bułce jako domowy burger z dodatkiem musztardy, ogórka kiszonego i cebuli. Możesz też podać go z sałatką z rukoli i pomidorków koktajlowych. Wtedy nabiera zupełnie innego charakteru.