Kotlety schabowe robisz pewnie od lat, ale jeśli chcesz, żeby naprawdę zaskoczyły, siebie i innych, to warto wyjść poza schemat. Tradycyjna panierka z bułki jest dobra, ale nie daje tego efektu „chrup”, który zostaje z tobą jeszcze długo po ostatnim kęsie. Rączka w swoim przepisie robi rzecz nieoczywistą: zamiast podrasowywać bułkę tartą, robi do kotletów chrupiący dodatek z… płatków owsianych. Nie, nie panieruje w nich mięsa, używa ich inaczej. I to właśnie robi różnicę.

Dlaczego twoje schabowe nigdy nie były aż tak chrupiące?

Zwykła panierka, nawet z najlepszego chleba, po chwili robi się wilgotna. Tłuszcz i sok z mięsa zmiękczają ją, a cała chrupkość znika jeszcze zanim usiądziesz do stołu. Możesz kombinować z różnymi bułkami, smażyć krócej, dodawać panko, ale efekt nigdy nie będzie trwały. Rączka znalazł na to sposób: chrupiący dodatek, który zostaje chrupiący, bo nie jest częścią panierki.

Zamiast próbować ratować panierkę, wystarczy ją... zostawić w spokoju i skupić się na czymś obok. Rączka smaży schabowe tradycyjnie: mąka, jajko, bułka. Ale podaje je z czymś, co nazywa „granolą”, mieszanką prażonych płatków owsianych z czosnkiem i masłem. Ten chrupiący miks nie tylko świetnie smakuje, ale też nadaje każdemu kęsowi zupełnie nowej faktury. To nie jest trik „dla ozdoby”, to coś, co robi całą robotę.

Co daje granola z płatków i czosnku?

Przede wszystkim: strukturę. Gdy bierzesz kęs kotleta i czujesz, jak płatki pękają pod zębami, wiesz, że to jest coś innego. Do tego dochodzi maślano-czosnkowy smak, który pasuje do schabu jak ulał. Nie musisz wtedy nic więcej kombinować, nawet ziemniaki mogą być proste, a i tak całość smakuje zupełnie inaczej niż zwykle.

To też sposób, który sprawdza się, gdy schabowe odgrzewasz. Panierka już nie będzie taka jak prosto z patelni, ale granola nadal trzyma formę. Możesz ją nawet odświeżyć na suchej patelni, będzie chrupać jak świeżo zrobiona. Warto też wspomnieć, że to granola nadaje się nie tylko do schabowych. Możesz ją wykorzystać do kotletów mielonych, drobiu, a nawet jako dodatek do warzyw z patelni.

Jak przygotować schabowego według Remigiusza Rączki?

Ten przepis nie wymaga egzotycznych składników. Wszystko, czego potrzebujesz, pewnie masz już w kuchni. Kluczem jest dobre mięso, klasyczna panierka i zupełnie nowy dodatek, który robi wrażenie.

Składniki:

  • 800 g schabu z kością
  • 200 g smalcu do smażenia
  • 2 jajka
  • 200 g bułki tartej
  • 200 g mąki pszennej
  • 1 główka czosnku
  • 50 g masła
  • 200 g płatków owsianych górskich
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Schab pokrój w grube kotlety, najlepiej z kością. Rozbij je do ulubionej grubości (u Rączki, konkretnie), dopraw z obu stron solą i pieprzem.
  2. Panieruj kotlety kolejno w mące, rozkłóconych jajkach i bułce tartej. Smaż na dobrze rozgrzanym smalcu z obu stron na złoty kolor. Po usmażeniu przełóż na papierowy ręcznik, żeby odsączyć tłuszcz.
  3. Teraz czas na „granolę”: na suchej patelni upraż płatki owsiane, aż będą lekko złociste i zaczną pachnieć orzechowo. Trwa to kilka minut, nie spuszczaj ich z oczu.
  4. Gdy płatki będą gotowe, dodaj masło i drobno posiekany czosnek (całą główkę). Zdejmij patelnię z ognia i dokładnie wymieszaj. Masło się rozpuści, czosnek odda smak, a płatki staną się aromatyczne i chrupiące.
  5. Podawaj schabowe gorące, z porcją tej „granolki” posypanej na wierzchu.