Większość z nas przygotowuje masę na placki ziemniaczane według klasycznego schematu: utarte ziemniaki, cebula, jajko, odrobina mąki oraz sól z pieprzem. To sprawdzona receptura, której ja hołduję od lat. Moi domownicy są jednak odmiennego zdania. Dla nich smażone placki bywają dość ciężkie i jednolite w smaku. Na szczęście udało mi się im jakoś dogodzić.
Dodatek startego korzenia chrzanu działa jak naturalny wzmacniacz smaku. Sprawia, że całe danie zyskuje wyrazisty, lekko pikantny sznyt, a tradycyjny obiad nabiera zupełnie nowego charakteru.
Po co dodawać chrzan do masy na placki ziemniaczane?
Chrzan słynie ze swojego ostrego, palącego smaku i charakterystycznego aromatu. Co ciekawe, podczas smażenia na gorącym tłuszczu jego agresywna ostrość odrobinę łagodnieje. W gotowym placku nie wyczujesz szczypiącej w oczy pikantności, a jedynie przyjemną, rozgrzewającą nutę i korzenny posmak.
Dodatek ten pełni też inną ważną rolę. Chrzan pomaga przełamać ciężki, skrobiowy smak ziemniaków oraz łagodzi odczucie tłustości po usmażeniu. Dzięki temu placki wydają się lżejsze, bardziej chrupiące i mniej zapychające.
Ile chrzanu dodać i jaki rodzaj wybrać?
Kluczem do sukcesu są właściwe proporcje. Chrzan ma stanowić tło i podkręcać smak, a nie całkowicie zdominować ziemniaczaną masę. Na 1 kg startych i odsączonych z nadmiaru wody ziemniaków wystarczy dodać 1-2 płaskie łyżeczki świeżo startego chrzanu. Najlepiej zetrzeć go na najmniejszych oczkach tarki (tych samych, na których ścierasz cebulę), aby wymieszał się jednolicie z pozostałymi składnikami.
Najlepszy efekt uzyskasz, używając świeżego korzenia chrzanu. Świeżo tarty ma najwięcej olejków eterycznych, które pięknie uwalniają się pod wpływem temperatury podczas smażenia na patelni.
Getty Images, Bjoern Wylezich
Jeśli jednak nie masz pod ręką świeżego warzywa, możesz sięgnąć po gotowy chrzan ze słoiczka. Wybierz produkt o dobrym składzie, czyli taki bez zbędnych zagęszczaczy i o wysokiej zawartości tartego chrzanu.
Ponieważ chrzan ze słoiczka zawiera dodatek octu lub kwasku cytrynowego, dodaj go nieco mniej: 1 płaska łyżeczka na 1 kg ziemniaków w zupełności wystarczy. Lekko kwaskowata nuta słoiczkowego chrzanu dodatkowo zapobiegnie szybkiemu ciemnieniu surowej masy ziemniaczanej.
O czym pamiętać podczas smażenia?
Placki z dodatkiem chrzanu smaży się dokładnie tak samo jak wersję tradycyjną, warto jednak uważnie pilnować temperatury tłuszczu. Masę wykładaj na dobrze rozgrzany olej roślinny (np. rzepakowy) i smaż na średnim ogniu na złocisty kolor z obu stron.
Zbyt niski ogień sprawi, że placki wchłoną tłuszcz i stracą chrupkość, natomiast za wysoki może spowodować szybsze przypalanie się drobin chrzanu i cebuli. Po usmażeniu odsącz placki na ręczniku papierowym i podawaj na gorąco. Doskonale smakują same, ale także z kwaśną śmietaną lub domowym gulaszem.


Obserwuj nas na Google














