Placki ziemniaczane należą do tych dań, przy których kilka drobiazgów potrafi zdecydować o całym efekcie. Czasem jedna partia wychodzi rumiana i chrupiąca, a następna chłonie tłuszcz i robi się miękka chwilę po zdjęciu z patelni. Dużo zależy oczywiście od samych ziemniaków, ponieważ jedne mają więcej skrobi, inne są bardziej wodniste. Znaczenie ma też ilość mąki, temperatura tłuszczu oraz grubość placków, ale jest jeszcze jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę. Chodzi o prostą zasadę "pół na pół".

Jak zrobić dobre placki ziemniaczane? Skorzystaj z metody „pół na pół”

Bardzo drobno starte ziemniaki tworzą zwartą, wilgotną masę. Łatwo z niej formować placki, a ich wnętrze po usmażeniu jest miękkie. Problem pojawia się wtedy, gdy ziemniaki puszczą sporo wody i zaczynasz dosypywać mąkę. Jeżeli dodasz jej za dużo, placki zrobią się ciężkie i stracą swój ziemniaczany charakter. Z kolei ziemniaki starte grubiej dają znacznie ciekawszą strukturę. Wystające fragmenty podczas smażenia mocno się rumienią i chrupią. Takie placki mogą jednak gorzej trzymać kształt, szczególnie gdy masa jest bardzo luźna.

Dlatego warto połączyć oba sposoby. Połowę obranych ziemniaków zetrzyj na dużych oczkach tarki, a drugą połowę na średnich oczkach. To właśnie metoda „pół na pół”, w której grubsze wiórki odpowiadają za strukturę placka, a drobniej starte ziemniaki wypełniają wolne przestrzenie i masa staje się bardziej zwarta i łatwiej nakładać ją na patelnię. Po usmażeniu ta część pozostaje delikatniejsza, dlatego środek placka nie przypomina suchej ziemniaczanej sieczki.

Ten sprytny patent podpatrzyłam u Natalii Maszkowskiej, czyli @nathallae i odmienił on moje smażenie placków. Uważam, że moje placki wychodzą teraz najlepsze na świecie. Zobacz krótkie wideo, na którym najlepiej widać nie tylko tę metodę, ale i cały proces szykowania idealnych placków. 

Źródło: Facebook.com/nathallaeofficial

Co zrobić, żeby masa na placki ziemniaczane była odpowiednio gęsta?

Dobra masa ziemniaczana nie powinna przypominać ani zwartego ciasta, ani wodnistej zupy. Kiedy nabierzesz ją łyżką, powinna dać się bez problemu przełożyć na patelnię i pozostać mniej więcej w miejscu. Jeśli natychmiast rozlewa się na wszystkie strony, jest za rzadka. Zanim sięgniesz po mąkę, sprawdź, ile płynu puściły ziemniaki. Jeżeli jest go naprawdę dużo, możesz przełożyć ziemniaki na sitko i lekko je odcisnąć. Nie wyciskaj ich jednak do zupełnej suchości. Masa potrzebuje trochę wilgoci, żeby środek placków pozostał delikatny.

Jest jeszcze jeden stary kuchenny sposób, którego nie warto pomijać. Jeśli odlewasz sok z ziemniaków do osobnej miseczki, zostaw go na kilka minut. Na dnie zbierze się jasny osad, czyli naturalna skrobia ziemniaczana. Ostrożnie wylej wodę znad osadu, a skrobię dodaj z powrotem do ziemniaków. Pomaga ona związać masę bez konieczności wsypywania dużej ilości mąki.

Jak smażyć placki ziemniaczane, żeby były naprawdę chrupiące?

Nawet najlepiej przygotowane ciasto można zepsuć na ostatnim etapie. Najczęstszy problem to zbyt chłodny tłuszcz. Gdy nałożysz masę na ledwo rozgrzaną patelnię, ziemniaki zamiast szybko się smażyć, zaczynają nasiąkać tłuszczem. Rozgrzej więc patelnię wcześniej i wlej warstwę oleju odpowiednią do płytkiego smażenia. . Najlepiej zrobić prostą próbę i wrzucić na patelnię odrobinę masy ziemniaczanej. Jeżeli od razu pojawią się wokół niej drobne, intensywne bąbelki, można zaczynać smażenie. Jeśli kawałek ziemniaka leży spokojnie w oleju, poczekaj jeszcze chwilę.

Nakładaj masę dużą łyżką i od razu rozprowadzaj ją na dość cienki placek. Nie rób jednak placków cienkich jak papier. Nie zapełniaj też całej patelni. Jeśli położysz na niej jednocześnie zbyt wiele porcji zimnej masy, temperatura tłuszczu gwałtownie spadnie. Lepiej usmażyć kilka mniejszych partii. Po nałożeniu placka daj mu spokój. Nie przesuwaj go co kilka sekund i nie sprawdzaj bez przerwy spodu. Zaczekaj, aż krawędzie wyraźnie się zezłocą, a powierzchnia zacznie wyglądać na bardziej ściętą. Dopiero wtedy odwróć placek szeroką łopatką.

Usmażone porcje odkładaj na chwilę na ręcznik papierowy albo kratkę, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Nie układaj jednak kilkunastu gorących placków jeden na drugim. Wydobywająca się z nich para zostanie uwięziona pomiędzy warstwami i szybko zmiękczy chrupiącą skórkę.