Przez lata testowałam różne przepisy, aż w końcu trafiłam na ten, który pozwala mi smażyć naleśniki na sucho, bez ryzyka przywierania. Sekret? Do ciasta dodaję tłuszcz, ale nie jest to olej. Dzięki temu naleśniki mają delikatny aromat, są wyjątkowo miękkie i elastyczne.

Wystarczą 4 łyżki na nieco ponad szklankę mąki, aby masa zyskała zupełnie inne właściwości. Podczas smażenia tłuszcz zawarty w cieście równomiernie się uwalnia, tworząc na powierzchni naleśnika naturalną warstwę ochronną. Dzięki temu nie przywiera, nie rwie się, nie trzeba podważać go na siłę łopatką i cudnie pachnie. A patelnia? Pozostaje niemal idealnie czysta po każdej porcji.

Smażenie bez tłuszczu, czyli komfort, który pokochasz

Ciasto przygotowuję z 1 szklanki mleka i 1 szklanki wody oraz 3 jaj wymieszanych 230 g mąki, szczypty soli, no i 4 łyżek roztopionego i wystudzonego masła. Nie dodaję cukru nawet do wersji na słodko, bo wolę regulować smak farszem. Po zmiksowaniu lub dokładnym wymieszaniu wszystkich składników zostawiam ciasto na 15-20 minut, żeby mąka mogła wchłonąć płyn. Dzięki temu naleśniki są bardziej sprężyste, nie łamią się i łatwiej je przewrócić na drugą stronę.

Pewnie zastanawiasz się, czy dodanie masła do ciasta to metoda sprawdzi się na każdej patelni. Otóż tak, choć oczywiście najlepiej działa na dobrej jakości patelni z nieprzywierającą powłoką. Ale nie musisz inwestować w drogie modele. Wystarczy, że twoja patelnia nie jest porysowana i dobrze rozprowadza ciepło. W przypadku patelni stalowych czy żeliwnych, warto przed pierwszym naleśnikiem cienko posmarować dno tłuszczem, potem już nie trzeba dodawać tłuszczu, jeśli będzie on w naleśnikach.

Kluczem jest również odpowiednie jej rozgrzanie. Przed wylaniem pierwszej porcji ciasta warto dać jej chwilę, by się naprawdę nagrzała na średnim ogniu. Jak to sprawdzić? Możesz skropić ją odrobiną wody: jeśli krople zaczną się „ślizgać”, syczeć i parować, to znak, że czas na naleśniki.

Jeden przepis, wiele możliwości

Ten przepis jest tak uniwersalny, że możesz go śmiało wykorzystać na wiele sposobów. Ciasto dobrze się rozprowadza i daje cienkie naleśniki, idealne do zawijania. Lubisz wersję na słodko? Zrób farsz z twarogu z odrobiną miodu i wanilii albo podsmażanymi jabłkami z cynamonem. A może wolisz wytrawne smaki? Świetnie sprawdzi się farsz ze szpinaku, fety i czosnku albo pieczarki z cebulką i odrobiną sera.

To właśnie elastyczność tego ciasta sprawia, że sprawdza się w każdej sytuacji, nie pęka przy zwijaniu, nie rwie się, nawet jeśli naleśnik jest naprawdę cienki. A co najważniejsze, nie potrzebujesz lać na patelnię oleju podczas smażenia. Nie musisz się też martwić, że zapomnisz natłuścić patelni przy kolejnej porcji. Każdy kolejny naleśnik wychodzi tak samo dobrze.