W październiku pogoda zmienia się z dnia na dzień. Raz budzisz się przy kilku stopniach powyżej zera, a w ciągu dnia zdejmujesz bluzę, innym razem skrobiesz szron z szyb samochodu i zacierasz dłonie z zimna. Czy po pierwszych przymrozkach warto jeszcze zaglądać do lasu? I czy jest po co (oprócz świętego spokoju)? Wiele zależy od gatunku i stanu okazu.

Podgrzybek, rydz i opieńka. Październik ma jeszcze coś w zanadrzu

Po pierwszych przymrozkach szukaj podgrzybka brunatnego w borach sosnowych. Przy łagodnej jesieni pojawia się także w listopadzie. Pod sosnami wypatruj rydzów, które owocują zwykle do listopada. Borowik szlachetny też może się trafić, lecz silniejsze chłody zwykle kończą jego sezon.

Na pniakach znajdziesz opieńki, które wymagają starannego obgotowania, a na martwym drewnie iglastym maślankę łagodną, spotykaną nawet w grudniu. Uważaj tylko, by nie pomylić jej z maślanką wiązkową. W chłodne dni lubi też rosnąć bardzo smaczny łuszczak zmienny, ale jeśli nie masz pewności, że to on, lepiej pozostaw jego zbiór bardziej doświadczonym grzybiarzom. Jest on bardzo podobny do hełmówki jadowitej.

Listopad nie oznacza pustego lasu. Spójrz pod nogi i na pnie

W listopadzie w sosnowej ściółce wypatruj wodnichy późnej i gąski niekształtnej, które mogą owocować do grudnia. Do późnej jesieni spotkasz też gąsówkę fioletowawą, wymagającą obróbki cieplnej. Nie pomyl jej z gąsówką rudawą, uznawaną za niejadalną.

Od późnej jesieni aż do marca w lasach liściastych, na drewnie, pojawiają się dużymi grupami boczniaki ostrygowate i płomiennice zimowe. Te drugie potrafią wznowić wzrost podczas odwilży. Na martwych gałęziach bzu czarnego wypatruj też uszaka bzowego.

Kiedy lepiej nie zbierać grzybów po przymrozkach?

Jednorazowy lekki przymrozek nie przekreśla jędrnego owocnika. Nie zbieraj jednak grzybów, których miąższ stał się wodnisty, miękki lub galaretowaty. Alarmem są ciemne, mokre plamy, stęchły albo kwaśny zapach i nienaturalnie podwinięte brzegi kapelusza. Szczególnie szybko psują się okazy wielokrotnie zamrażane i rozmrażane. Bierz tylko świeże grzyby, co do których masz pewność, zbieraj je do przewiewnego koszyka i przygotuj lub przerabiaj bez zbędnego zwlekania. 

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.