Tegoroczny sezon grzybowy jest wyjątkowo nierówny. W jednym lesie można przejść kilka kilometrów i znaleźć tylko pojedyncze starsze okazy, a kilkadziesiąt kilometrów dalej trafić na młode podgrzybki i prawdziwki. Najnowsze meldunki grzybiarzy pokazują jednak wyraźnie, że w wielu miejscach sytuacja zaczyna się poprawiać.

W sporej części kraju nadal można znaleźć pozostałości późnoletniego wysypu. Znacznie ciekawsze są jednak miejsca, w których spod ściółki wychodzą młode grzyby. To właśnie one mogą zapowiadać właściwy jesienny wysyp.

Centrum Polski. Tu pojawiają się młode prawdziwki i podgrzybki

Jednym z najbardziej obiecujących kierunków jest obecnie centrum kraju, a szczególnie województwo łódzkie. To właśnie stąd napływają informacje o młodych podgrzybkach i prawdziwkach. Grzybiarze znajdują również koźlarze, kurki i kanie. Sporo doniesień pochodzi z lasów w rejonie Łodzi i innych części województwa.

Dobrze wygląda również sytuacja w części Wielkopolski. Informacje o znaleziskach pojawiają się m.in. w rejonie Konina. Nie oznacza to jeszcze równomiernego wysypu w całym województwie, ale lokalnie można liczyć na udane zbiory.

Warto obserwować także Mazowsze. Okolice Ciechanowa pojawiają się wśród miejsc, w których można znaleźć sporo okazów.

Południe Polski. Świętokrzyskie na czele, Śląsk i Małopolska się budzą

Bardzo dobre sygnały płyną z województwa świętokrzyskiego. Podobnie jak w Łódzkiem pojawiają się tutaj młode prawdziwki i podgrzybki. To szczególnie ważna informacja, bo świeże, niewielkie okazy mogą zwiastować rozwijający się jesienny wysyp.

Na Górnym Śląsku i w Małopolsce sytuacja jest bardziej nietypowa. Wcześniej nie wystąpił tam wyraźny letni wysyp, ale pojawiają się sygnały wskazujące na zbliżającą się jesienną falę.

Pierwsze zmiany już widać. W Małopolsce grzybiarze donoszą m.in. o kaniach, podgrzybkach i borowikach. Na Śląsku również można znaleźć podgrzybki, borowiki, kurki i maślaki. Wyniki są jednak bardzo nierówne. W jednym miejscu koszyk szybko się zapełnia, podczas gdy w innym grzybów nadal jest niewiele.

Ciekawie robi się też w rejonie Częstochowy. Właśnie ta część kraju pojawia się wśród miejsc z większą liczbą udanych zbiorów wśród grzybiarzy.

Wschód Polski. Podkarpacie i Lubelszczyzna z dobrymi sygnałami

Na wschodzie warto zwrócić uwagę przede wszystkim na Podkarpacie. Grzybiarze znajdują tam prawdziwki, młode podgrzybki i maślaki. Wyróżniają się tu okolice Przemyśla.

Dobre sygnały napływają również z Lubelszczyzny. W lasach pojawiają się borowiki, koźlarze i podgrzybki, a jednym z miejsc wyróżniających się są okolice Zamościa.

Nieco inaczej sytuacja wygląda na północnym wschodzie. Na Podlasiu mocniejsza fala grzybów pojawiła się wcześniej. Nadal można jednak znaleźć dobre miejscówki, szczególnie na kurki. 

Zachód Polski. Opolszczyzna i Dolny Śląsk z pełnymi koszykami

Bardzo interesujące informacje napływają z województwa opolskiego. W jednym z serwisów internetowych grzybiarz informował o około 150 znalezionych okazach i dużej liczbie młodych podgrzybków. Pojawiały się również maślaki. Okolice Opola należą do miejsc zaznaczających się na aktualnej mapie występowania grzybów.

Na Dolnym Śląsku sytuacja jest bardziej zróżnicowana, ale również można trafić na udane grzybobranie. Pojawiają się tu borowiki szlachetne i rydze, a jednym z rejonów z większą liczbą znalezisk są okolice Wrocławia.

Północ Polski. Grzyby nadal są, ale trzeba wiedzieć, gdzie szukać

Na północy kraju sytuacja także nie jest jednolita. Doniesienia napływają m.in. z województwa zachodniopomorskiego. Jeden z użytkowników internetowych, który wybrał się na grzyby w powiecie polickim w woj. zachodniopomorskim, informował o znalezieniu m.in. rydzów, 160 podgrzybków, kilku borowików i pierwszych opieniek.

Na Pomorzu i w innych północnych regionach również pojawiają się zgłoszenia, ale obecnie nie ma podstaw, aby mówić o jednym wielkim wysypie obejmującym całą północ Polski.