Jesienny sezon grzybowy wcale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Choć chłodniejsze poranki mogą sugerować, że najlepsze grzybobrania już minęły, najnowsze doniesienia grzybiarzy pokazują coś zupełnie innego. W niektórych miejscach znajdują oni całe grupy młodych okazów, a kilkugodzinny spacer kończy się naprawdę pokaźnymi zbiorami. Nie oznacza to jednak, że grzyby rosną równie obficie w całym kraju. Są lasy, w których trwa wysyp, ale są też takie, gdzie trudno zapełnić choćby niewielki koszyk.
Gdzie teraz jest najwięcej grzybów? Śląsk i Małopolska
Z doniesień zamieszczonych 15 października 2026 roku na portalu grzyby.pl wynika, że szczególnie interesująco wygląda sytuacja w województwie śląskim. Grzybiarze wskazują między innymi lasy w okolicach Tworoga, Krupskiego Młyna, Kotów i Świniowic.
Jeden z użytkowników portalu poinformował o zebraniu aż 8 kg grzybów w ciągu trzech godzin w lasach w rejonie Tworoga. Z jego relacji wynika, że wysyp nadal trwa. Inny grzybiarz opisał wyprawę w okolice Krupskiego Młyna, Kotów i Świniowic, gdzie natrafił na młode okazy. Podczas kolejnego krótkiego wypadu znalazł 16 prawdziwków i dwa podgrzybki.
Obiecująco wyglądają również niektóre lasy województwa świętokrzyskiego. W najnowszych doniesieniach pojawiają się informacje o udanych zbiorach prawdziwków, mimo że część grzybiarzy spodziewała się już końca sezonu.
Na grzyby warto rozważyć także wyjazd do Małopolski. Według prognoz to właśnie Małopolska, Śląsk i województwo świętokrzyskie należą do regionów z najlepszymi warunkami do grzybobrania. Trzeba jednak pamiętać, że nawet w obrębie jednego województwa sytuacja jest nierówna.
Jak wygląda sytuacja w innych regionach Polski?
Grzyby pojawiają się również w innych częściach Polski:
- Mazowsze - grzybiarze zgłaszają między innymi podgrzybki, maślaki i koźlarze. Warto sprawdzić lasy w okolicach Piaseczna, choć warunki są tam miejscami tylko umiarkowane.
- Lubelszczyzna - udanych wypraw można się spodziewać w okolicach Sosnowicy, między innymi w rejonie Pasieki.
- Lubuskie - można znaleźć koźlarze, podgrzybki i pierwsze opieńki, ale lokalnie zbiory są słabsze od oczekiwań.
- Kujawsko-Pomorskie - najnowsze doniesienia wspominają o podgrzybkach brunatnych, koźlarzach, maślakach, a nawet kurkach.
Na Podkarpaciu grzybiarze również mają powody do zadowolenia. Z najnowszych doniesień wynika, że w tamtejszych lasach nadal można trafić na dorodne prawdziwki, rydze i borowiki ceglastopore. Szczególnie interesująco wyglądają doniesienia z lasów w okolicach Birczy. 13 października jeden z grzybiarzy informował o zbieraniu około 30 grzybów na godzinę.
Jeszcze lepiej wypadło rydzobranie. Podczas jednej wyprawy jeden z internautów chwalił się, że do koszyka trafiło ponad 100 rydzów, inny natomiast o zbieraniu rydzów i prawdziwków w tempie około 60 sztuk na godzinę.
Grzyby nadal rosną także w Bieszczadach, choć nie wszystkie znalezione okazy nadają się już do zbioru. To kolejny dowód na to, że główny jesienny wysyp wciąż trwa, choć jego intensywność różni się w zależności od miejsca.
Podkarpackie doniesienia o wysypie grzybów potwierdza użytkownik @Marcin Jawny w swojej relacji:
Czy to już główny jesienny wysyp grzybów w 2026 roku?
Wiele wskazuje na to, że tak, choć nie wszędzie osiągnął on taką samą intensywność. Już 7 października synoptyk grzybowy portalu grzyby.pl informował, że jesienny wysyp rozpoczął się na dobre. Zwracał uwagę na poprawę wyników grzybobrań i przewidywał, że następne dwa-trzy tygodnie mogą okazać się najlepszym okresem sezonu 2026.
Sezon jednak jest stosunkowo spokojny i umiarkowanie obfity. Oznacza to, że nie mamy do czynienia z jednym wielkim wysypem obejmującym wszystkie polskie lasy. W relacjach z ostatniego tygodnia wymieniane są między innymi podgrzybki brunatne, borowiki szlachetne, koźlarze, maślaki i rydze.
Połowę października można więc uznać za okres głównego jesiennego wysypu, ale nie ma pewności, czy jego kulminacja nastąpiła już w każdym regionie. Wiele zależy od deszczu, temperatury i wilgotności leśnej ściółki.


Obserwuj nas na Google














