Opakowanie miało 200 g i, co ciekawe, takiego produktu nie spotkałam wcześniej w innych polskich sklepach. Na etykiecie wypatrzyłam też znak Chronionego Oznaczenia Geograficznego, więc zainteresowałam się tym bardziej, z czym właściwie mam do czynienia. To, co odkryłam na jego temat, jest jeszcze ciekawsze niż sam wygląd. 

Ser harceński nie ma wiele wspólnego z naszym twarogiem

Ser harceński, czyli Harzer Käse, to niemiecki ser dojrzewający z kwaśnego, odtłuszczonego mleka krowiego. I tu pojawia się zasadnicza różnica. W Polsce z zakwaszonego mleka robi się przede wszystkim świeży biały twaróg, który już nie dojrzewa. Niemcy pozwalają serowi harceńskiemu dojrzewać, dzięki czemu powstaje miękki ser o zupełnie innym charakterze. 

Pochodzi on z regionu Harz (między Hanowerem, Brunszwikiem, i Getyngą). Przypomina mi on nieco polski zgliwiały ser z twarogu (tym bardziej, że również może zawierać kminek), ale w formie kilku osobnych, zwartych kawałków. Na opakowaniu mojego sera harceńskiego również widnieje info (dla mnie - ostrzeżenie) o kminku. W moich wianuszkach na szczęście go nie było, uff.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Jego krążki są jasne, zwarte i sprężyste. Po wyjęciu prosto z lodówki mogą wydawać się wręcz dość twarde, ale kiedy ogrzeją się do temperatury pokojowej, wyraźnie miękną. Z wyglądu i w konsystencji, podczas gryzienia bez dodatków i bez podgrzewania, przypominają nieco dobre kluski śląskie. Jeśli chcesz zjeść ten ser bez podgrzewania i łatwiej rozprowadzić go na chlebie, warto wyjąć go wcześniej z lodówki. Będzie lepiej się rozprowadzał. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Jak smakuje i pachnie ten niemiecki ser?

Ser harceński jest pikantny, kwaskowaty i bardzo wyrazisty. Na dłuższą chwilę pozostawia na podniebieniu swój intensywny smak. Zapach też trudno przeoczyć. Niektórzy żartują, że po takim serze trzeba od razu zmieniać ubrania, myć ręce i zęby. Mnie akurat to nie odstrasza, a wręcz zachęca. Lubię nawet śmierdzące, starsze francuskie camemberty i niemieckiego limburgera, którego w cieple potrafię wyczuć jeszcze przez torbę z zakupami. Tutaj też nie miałam więc powodów do obaw.

56 g białka w jednej paczce. A tłuszczu prawie nie ma

Największe zaskoczenie znalazłam w tabeli wartości odżywczych. W 100 g tego sera jest aż 28 g białka, czyli całe 200-gramowe opakowanie dostarcza go aż około 56 g. Dla porównania zwykły chudy twaróg ma najczęściej około 17-20 g białka w 100 g.

A jak wypada przy tym kaloryczność? W 100 g mojego sera niemieckiego z Auchan jest 116 kcal, podczas gdy chudy twaróg przeważnie ma ok. 80-90 kcal. Różnica jest więc niewielka, ale pod względem białka ser z Harz odjeżdża twarogowi hen, hen, bardzo daleko.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Mój ser harceński ma w 100 g 0,3 g tłuszczu, a chudy twaróg przeważnie ok. 0,5 g. Mimo tego pod wpływem temperatury to właśnie niemiecki koleżka bardzo ładnie mięknie i zaczyna się topić. Moim zdaniem właśnie na ciepło pokazuje najlepszą stronę i pełnię smaku (oraz aromatu - dla serowych wyjadaczy). Jeśli więc brakuje ci na co dzień sera, który jest tak smaczny jak camembert, ale jednocześnie lżejszy, harceński jest zdecydowanie dobrym wyborem. 

Połóż go na grzance i zapiecz. Na ciepło jest najlepszy

Jak jeść ser tego typu? Połóż plasterki na kromce chleba i włóż ją na kilka minut do piekarnika albo airfryera. Ser mięknie, staje się ciągnący i jeszcze bardziej intensywny w smaku niż bez podgrzewania.

Świetnie sprawdzi się również na domowej pizzy, zapiekankach ziemniaczanych i makaronowych. Mam tylko jedną radę: dodaj go pod sam koniec pieczenia. Jeśli zostawisz go w wysokiej temperaturze zbyt długo, może stopić się niemal całkowicie i spłynąć na dno zapiekanki (chyba, że na takim efekcie właśnie ci zależy).

Ser harceński zdecydowanie nie jest produktem dla osób szukających delikatnego, śmietankowego smaku. Jeśli jednak lubisz sery z charakterem, polecam. Ja najchętniej wrócę do niego kolejny raz, zamiast camemberta czy brie do grzanek. W cieple jego intensywny smak, zapach i nietypowa konsystencja wypadają najlepiej.