Lubię ten przepis dlatego, że nie wymaga kombinowania. Nie dodaję sera, majeranku ani innych przypraw. W tym przypadku, im prościej doprawię masę, tym lepszy jest efekt. Jeden składnik ma tutaj grać pierwsze skrzypce, a ziemniaki, cebula i czosnek są dla niego idealnym tłem. Hiszpańskie placki ziemniaczane są nowymi ulubieńcami mojego męża. Tuż za nimi w jego prywatnym rankingu znalazły się placki po grecku i po portugalsku, które robiłam wcześniej (poniżej znajdziesz linki również do tych przepisów). 

Do ziemniaków dodaję chorizo. Na patelni pokazuje, co potrafi

Sekretem moich placków jest chorizo. Kroję je drobno i mieszam bezpośrednio z masą ziemniaczaną. Podczas smażenia ta hiszpańska, pikantna, mocno paprykowa kiełbasa rozgrzewa się i oddaje jeszcze więcej swojego intensywnego smaku oraz aromatu niż podana na zimno. Dzięki temu każdy placek przechodzi jej charakterystycznym smakiem.

Nie przesadzam z dodatkami. Sama ograniczam się do cebuli, czosnku, soli i pieprzu. Ser czy majeranek mogłyby niepotrzebnie przyćmić chorizo, a przecież to właśnie dla niego robię tę wersję placków. 

Przepis na moje placki ziemniaczane z chorizo

Składniki:

  • 1 kg mączystych ziemniaków
  • 200 g kiełbasy chorizo
  • 3 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 jajka
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Obierz cebule i czosnek. Zetrzyj je drobno albo zmiksuj w malakserze na miazgę.
  2. Pokrój chorizo w bardzo drobną kostkę.
  3. Obierz i umyj ziemniaki. Zetrzyj je na tarce o małych oczkach. Przełóż na sitko i zostaw na około 10 minut. Następnie dokładnie odciśnij płyn do miski.
  4. Odstaw płyn na kolejne 10 minut. Ostrożnie zlej wodę z wierzchu. Skrobię, która osiądzie na dnie, dodaj z powrotem do ziemniaków.
  5. Dodaj cebulę z czosnkiem, jajka oraz chorizo. Dopraw solą i pieprzem, następnie dokładnie wymieszaj.
  6. Rozgrzej olej na patelni. Nakładaj masę łyżką i formuj niezbyt grube placki. Smaż z obu stron na złoty kolor. Podawaj od razu, kiedy brzegi są jeszcze chrupiące.

Chorizo rzadko podaję prosto z lodówki. Na ciepło smakuje mi bardziej

Kiedy zostaje mi w domu kawałek chorizo, zwykle wykorzystuję go do czegoś na ciepło - oprócz placków. Mój mąż podsmaża plasterki i dodaje je do jajecznicy albo omletu. Dorzuca je też do ziemniaków smażonych z cebulą. Kupujemy je najczęściej w Biedronce (marki El Toro Rojo, jest w stałej ofercie). Pojawia się też w Lidlu i innych supermarketach. 

Chorizo możesz też dodać do prostego makaronu z sosem pomidorowym albo wykorzystać w zapiekance. Dobrze sprawdzi się też w leczo oraz z warzywami i ryżem. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne