Portugalczycy mają wyjątkową słabość do ryb, w tym do sardynek w puszce. Sardynki świetnie pasują nie tylko do jedzenia prosto z puszki czy do kanapek, ale też do naszych placków ziemniaczanych. Co więcej, za każdym razem mogą smakować nieco inaczej, bo do sardynek w puszce dorzuca się też np. papryczkę chili, czosnek, natkę i inne dodatki. Zamiast sardynek możesz też wykorzystać nasze swojskie szprotki. Ryba zostawia charakterystyczny smak, który wyjątkowo dobrze współgra z cebulą i smażonymi ziemniakami.
Placków ziemniaczanych z rybą nie da się pomylić z żadną inną wersją. Podczas smażenia będzie pachnieć jak w portugalskiej tawernie. Aż ślinka cieknie. A, i najważniejsze - moja siostra również mnie przed tym ostrzegała: broń Boże, nie wylewaj oliwy spod rybek. Wg Portugalczyków to jeden z kulinarnych grzechów głównych. Na pewno ci się przyda. Pomysły na wykorzystanie takiego tłuszczu też mam od niej - i podrzucam poniżej.
Przepis na placki ziemniaczane z sardynkami
Składniki:
- 800 g - 1 kg mączystych ziemniaków
- 1 puszka sardynek (najlepiej w oliwie, ewentualnie w oleju)
- 1 mała cebula
- 1 jajko
- 1 i 1/2 łyżki mąki pszennej (plus niewielki zapas)
- sól do smaku
- olej do smażenia
Sposób przygotowania:
- Obierz i opłucz ziemniaki. Połowę zetrzyj drobno, a pozostałe na średnich oczkach tarki.
- Przełóż ziemniaki na sito ustawione nad miską i zostaw na około 10 minut. Odlej płyn, ale zachowaj skrobię, która osiądzie na dnie. Dodaj ją z powrotem do ziemniaków.
- Zetrzyj cebulę i dodaj do masy. Odsącz sardynki, posiekaj je i przełóż do ziemniaków.
- Dodaj jajko, mąkę i sól. Dokładnie wymieszaj. Jeśli masa jest bardzo rzadka, dosyp odrobinę mąki. Powinna powoli spływać z łyżki.
- Rozgrzej olej (najlepiej z dodatkiem tłuszczu spod sardynek) na patelni.
- Nakładaj porcje masy łyżką i lekko je spłaszczaj. Smaż z obu stron na złoty kolor. Przełóż na ręcznik papierowy.
Nie wylewaj oliwy spod sardynek - wykorzystaj ją
Oliwy lub oleju z puszki po sardynkach nie wylewaj do zlewu. Jeśli dobrze smakuje i pachnie, potraktuj go jako dodatek do smażenia placków - będą jeszcze smaczniejsze i bardziej intensywne w smaku. Resztę odlej do słoiczka i przechowuj w lodówce.
Dodawaj nieco do sosu do makaronu, skrop nim pieczone ziemniaki albo wymieszaj z ugotowanym ryżem. Dobrze sprawdzi się też jako baza dressingu do sałatki z fasolą, pomidorami lub ziemniaczanej (np. z kaparami lub oliwkami). Możesz rozetrzeć go z sokiem z cytryny i ziołami i użyć jako winegretu do sałaty albo wykorzystać do podsmażenia cebuli czy czosnku - do dań w stylu śródziemnomorskim.
Pamiętaj tylko, że taki olej ma wyjątkowo wyrazisty smak, dlatego używaj go tam, gdzie rybna nuta będzie pasowała do pozostałych składników.
Sardynka sardynce nierówna. Jak kupić najlepsze sardynki w puszce?
Jeśli chcesz kupić prawdziwą sardynkę, szukaj na opakowaniu nazwy łacińskiej Sardina pilchardus. Unijne przepisy rozróżniają ją od produktów „typu sardynka”. Te mogą powstawać także z innych wskazanych gatunków i być sprzedawane z określeniem „sardynki”. Aby jednak klient wiedział, co w rzeczywistości kupuje, na puszce musi znajdować się nazwa łacińska gatunku. Jako sardynki czasami sprzedawane bywają szproty (Sprattus sprattus) lub śledzie (Clupea harengus). Wg aktualnych przepisów UE to dozwolona praktyka.
Sprawdź nazwę gatunkową zamiast sugerować się samym dużym napisem z przodu. Szukaj przede wszystkim sardynek z Portugalii lub Maroka. Są uważane za najlepsze na świecie. W sklepie zwróć uwagę na portugalskie marki Nuri i Ramirez. Ta druga oferuje m.in. portugalskie sardynki w oliwie. Najczęściej są one dostępne online - i warto je kupić, bo to superliga wśród sardynek. Dyskontowe też sprawdzą się w plackach, pod warunkiem że to rzeczywiście gatunek Sardina pilchardus.
Getty/iStock nobtis
Najlepiej, jeśli będą to sardynki w oliwie. Oliwa dodatkowo nada plackom śródziemnomorskiego smaku. Jeżeli decydujesz się na sardynki w oleju, zwróć uwagę, by nazwa oleju była konkretna - by był to olej słonecznikowy lub rzepakowy, a nie po prostu nieoczywisty „roślinny”. To częsty wybieg producentów, by przyoszczędzić kosztem jakości dla klientów.


Obserwuj nas na Google














