Pamiętam, jak zrobiłam je pierwszy raz trochę „na próbę”. Mój mąż uwielbia intensywne, lekko kwaśne smaki, więc miałam przeczucie, że to może być strzał w dziesiątkę. Nic mu nie mówiłam, tylko spokojnie smażyłam kolejne porcje. Zapach szybko zrobił swoje – za chwilę miałam ciekawskiego gościa w kuchni, który od razu zapytał, co kombinuję. Postawiłam talerz na stole, mąż spróbował jednego placka i tylko pokiwał głową z uznaniem. Od tamtej pory mamy niepisaną umowę: on przynosi kwiatki, ja robię placki ziemniaczane z kimchi.
Co daje ten bonusowy składnik i jaki rodzaj wybrać?
Kimchi to fermentowana kapusta (najczęściej pekińska) z przyprawami. Ma intensywny smak: kwaśny, lekko ostry, z aromatem czosnku i imbiru. W plackach działa jak naturalny wzmacniacz smaku. Ponieważ jest kiszonką, wnosi umami, czyli charakterystyczną głębię.
Kiedy dodasz kimchi do masy ziemniaczanej, dzieją się trzy ważne rzeczy. Po pierwsze, placki przestają być mdłe. Nawet bez dodatku soli mają wyraźny charakter. Po drugie, kwasowość kimchi przełamuje tłustość smażenia, więc całość jest lżejsza w odbiorze. Po trzecie, drobno posiekane kawałki kapusty dają ciekawą strukturę – coś się dzieje w każdym kęsie.
Jakie kimchi wybrać? Najlepiej klasyczne, czyli z kapusty pekińskiej. Wersja z rzodkiewki może być zbyt wodnista do placków. Poza tym sklepy oferują czasem różne stopnie ostrości – dopasuj je do swoich smaków.
Ważna rzecz: kimchi drobno posiekaj. Duże kawałki będą utrudniały formowanie placków i mogą się przypalać. Jeśli jest bardzo soczyste, lekko je odciśnij.
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Jak przygotować ziemniaki na chrupiące placki?
Wybierz ziemniaki mączyste. Gdy mają więcej skrobi, masa lepiej się łączy. Po obraniu zetrzyj je na małych oczkach na wiórki – to daje lepszą chrupkość.
Następnie starte ziemniaki opłucz w zimnej wodzie, żeby pozbyć się nadmiaru skrobi z samej powierzchni. Dzięki temu placki nie będą gumowate. I teraz najważniejsze: odciśnij wodę jak najmocniej. Użyj czystej ściereczki albo gazy i wyciśnij tyle płynu, ile się da. Im suchsza masa, tym bardziej chrupiące placki.
Ciekawy trik: po odciśnięciu zostaw na chwilę płyn w misce. Na dnie zbierze się skrobia. Możesz ją dodać z powrotem do masy – to naturalny zagęstnik, który poprawi konsystencję bez rozwadniania.
Przepis na placki ziemniaczane z kimchi
Składniki:
- 7 małych ziemniaków
- 1 i 1/2 szklanki kimchi
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/2 szklanki skrobi ziemniaczanej
- 1 duże jajko
- 4 łyżki oleju roślinnego do smażenia
- sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
- Zetrzyj obrane ziemniaki. Przełóż do durszlaka.
- Opłucz je zimną wodą. Odsącz dokładnie.
- Przełóż ziemniaki na czystą ściereczkę i wyciśnij jak najwięcej wody.
- Włóż odciśnięte ziemniaki do miski. Dodaj mąkę, skrobię, jajko i posiekane kimchi. Wymieszaj dokładnie.
- Rozgrzej patelnię na średnim ogniu i dodaj 2 łyżki oleju. Nakładaj porcje masy (około 1/4 szklanki), spłaszczaj na cienkie placki.
- Smaż partiami, nie przeładowuj patelni. Po kilku minutach odwróć. Dolej resztę oleju i smaż, aż będą złote i chrupiące z obu stron.
- Odkładaj na ręcznik papierowy lub kratkę, żeby odsączyć tłuszcz.
Podczas smażenia pilnuj temperatury. Jeśli ogień będzie za duży, placki spalą się z zewnątrz, a w środku zostaną surowe. Jeśli za mały – nasiąkną tłuszczem. Szukaj złotego środka.
Z czym podawać placki w stylu koreańskim?
Same placki są świetne, ale dodatki robią z nich pełne danie. Najprostsza opcja to śmietana albo jogurt naturalny. Łagodzą ostrość kimchi i dają przyjemny kontrast.
Jeśli chcesz iść bardziej w azjatycką kuchnię, spróbuj sosu na bazie sosu sojowego, odrobiny miodu i kilku kropel oleju sezamowego. Taki dip podkreśli fermentowany charakter kimchi i doda głębi.
Świetnie pasuje też jajko sadzone na wierzchu. Płynne żółtko łączy się z chrupiącym plackiem i kwaśnym kimchi – proste, a bardzo satysfakcjonujące. Możesz dorzucić też szczypiorek albo kolendrę dla świeżości.

















