Gdy smażę te placki ziemniaczane, mąż otwiera drzwi od swojego biura na oścież, a mój pies nie może spokojnie uleżeć w posłaniu i macha ogonem. Po mieszkaniu roznosi się tak niebiański zapach przywołujący wspomnienie zimowego ogniska, że trudno doczekać się obiadu. W tradycji łemkowskiej nazywają się uroczo bandurjankami i mają niestandardowy składnik, który na pierwszy rzut wydaje się tylko miękkim „wypełniaczem”, a w rzeczywistości spełnia nie tylko jedną rolę. To regionalny przepis godzien honorowego miejsca w zeszycie dla przyszłych pokoleń. 

Czym wzbogacali placki ziemniaczane Łemkowie?

Dodajesz cebulę, czosnek, czasem marchewkę i świeże zioła. A rzadko myślisz o tym, że składniki placków ziemniaczanych mogą wpłynąć nie tylko na smak, ale także na ich strukturę. Dobrze wiedzieli to Łemkowie, którzy wzbogacali bandurjanki czymś więcej niż przyprawy. W kuchni bieszczadzkiej w masie często lądowały takie specyficzne dodatki jak śmietana lub tarty kabaczek. Co ciekawe, placki zamiast smażyć, piekło się niegdyś w piecach chlebowych na liściach klonu lub kapusty. 

Jednym z najczęściej dodawanych do bandurjanek składników jest rozdrobniony biały ser. Co potrawa na tym zyskuje? Łagodny, kwaskowy smak, który świetnie komponuje się z kartoflami to jedno. Miękkie, delikatne, pulchne wnętrze to drugie. Poza tym dzięki dodatkowi rozkruszonego twarogu skórka placków szybciej i ładniej się karmelizuje, co sprawia, że są chrupiące z brzegów. Zobacz, jak je zrobić i z czym je podawać. 

Bieszczadzkie bandurjanki – przepis

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 300 g białego sera
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

  1. Zetrzyj ziemniaki (najlepiej o dużej zawartości skrobi) na małych oczkach. Umieść je na sitku i ułóż na misce do odsączenia.
  2. Odkładnie odciśnij masę z kartofli. Możesz zawinąć ją w gazę lub lnianą ściereczkę i porządnie wycisnąć.
  3. Odstaw miskę, do której ściekał sok, na kilkanaście minut. W tym czasie na dnie naczynia odłoży się skrobia. Ostrożnie wylej sam płyn, tak żeby został tylko biały osad – będzie ci potrzebny.
  4. Połącz odciśnięte ziemniaki z jajkiem, rozdrobnionym twarogiem (najlepiej półtłustym), mąkę pszenną i solą. Dodaj odłożoną skrobię. Wymieszaj.
  5. Rozgrzej olej na patelni. Nakładaj porcje ciasta łyżą i lekko je rozsmarowuj okrężnymi ruchami, żeby powstały ładne placki. Smaż je na złoty kolor przez kilka minut z obu stron.   

Jak podać łemkowskie placki ziemniaczane?

Bieszczadzkie bandurjanki, tak samo jak i ogólnopolskie placki ziemniaczane, możesz podawać zarówno na słono, jak i na słodko. Na prosty i błyskawiczny lunch lub obiad po prostu posyp je cukrem, udekoruj przecierem jabłkowym, dżemem lub serkiem waniliowym.

Jeśli wolisz je w wersji wytrawnej, postaw na takie dodatki jak sos pieczarkowy, czosnkowy dip jogurtowy, kwaśna śmietana i szczypiorek lub mięsny gulasz. Ja lubię podawać je z sosem pomidorowym z kawałkami pieczonej papryki, bo jego delikatna kwaskowość świetnie komponuje się z posmakiem twarogu.  

Fot. Adobe Stock, zukamilov