Podczas codziennych zakupów najczęściej sięgamy po produkty, które dobrze znamy. Boczek, kiełbasa czy żeberka nie budzą wątpliwości. Od razu wiadomo, do czego je wykorzystać.
Jednak na ladach mięsnych czasem pojawiają się też mniej oczywiste składniki. Wiele osób je pomija, bo nie bardzo wie, co można z nich przygotować. A szkoda, bo właśnie tam kryją się prawdziwe kulinarne perełki. Tak było w moim przypadku, gdy podczas zakupów w Dino zwróciłem uwagę na coś, co poleciła mi sprzedawczyni z działu mięsnego.
Kości wieprzowe wędzone w Dino – co to jest?
Kilka dni temu robiłem zakupy w Dino i jak zwykle podszedłem do lady mięsnej. Plan był prosty: wziąć kawałek boczku na zupę. Wtedy pani sprzedawczyni zapytała mnie, czy nie chcę spróbować czegoś innego. Wskazała na dość niepozorne kawałki mięsa z kością: – Na wywar idealne, szczególnie do żurku albo grochówki – powiedziała.
Okazało się, że są to wędzone kości wieprzowe, które w Dino kosztują obecnie 10,99 zł za kilogram. Gdy spojrzałem na cenę, byłem szczerze zaskoczony. Dla porównania wędzony boczek czy żeberka spokojnie potrafią kosztować dwa albo nawet trzy razy więcej.
Getty Image, surabhi25
Kości wędzone – relikt dawnej polskiej kuchni
Najciekawsze jest jednak to, że ten produkt naprawdę trudno znaleźć w innych popularnych sklepach. W Biedronce czy Lidlu praktycznie się nie pojawia. A szkoda, bo kiedyś takie kości były w polskich kuchniach czymś zupełnie normalnym. Dodawano je do wywarów, zup i bigosu, żeby nadać potrawom głęboki, wędzony aromat.
Kości są zazwyczaj dość całkiem duże, wbrew swojej nazwy są poprzerastane całkiem wyraźnymi kawałkami mięsa i chrząstek. Dzięki wędzeniu mają intensywny zapach i ciemniejszy kolor. Już na pierwszy rzut oka widać, że to składnik stworzony do długiego gotowania.
Kości wieprzowe wędzone – dlaczego warto po nie sięgnąć?
Gdy wróciłem do domu z zakupami, zacząłem się zastanawiać, dlaczego tak rzadko widujemy dziś taki produkt. Dawniej gospodynie bardzo często wykorzystywały kości do gotowania wywarów. To był prosty sposób, żeby z niewielkiej ilości mięsa uzyskać aromatyczną bazę do zupy.
Największą zaletą wędzonych kości jest oczywiście smak i zapach, który powstaje podczas wędzenia. Nawet niewielka ilość takiego dodatku potrafi nadać całemu garnkowi wywaru wyraźny, przyjemny i głęboki charakter.
Poza tym to bardzo ekonomiczny składnik. Kilogram za nieco ponad dziesięć złotych to dziś naprawdę rzadkość, zwłaszcza jeśli porównać to z cenami innych wędzonych mięs. A w praktyce często wystarczy jedna większa kość, żeby przygotować solidny garnek zupy.
Warto też zwrócić uwagę na to, że podczas długiego gotowania z kości i chrząstek uwalniają się kolagenowe składniki, które sprawiają, że wywar staje się gęstszy i bardziej treściwy. Dzięki temu zupa nabiera charakteru, jakiego trudno uzyskać przy użyciu samego mięsa.

















