Bakłażana znajdziemy już niemal w każdym markecie. Nie kosztuje wiele, a daje mnóstwo możliwości. Możesz go usmażyć w panierce, zapiec z serem, dorzucić do sosu pomidorowego albo przygotować z niego warzywne kotlety. Dobrze przyrządzony staje się miękki i kremowy w środku, a podczas smażenia może dostać apetycznie rumianej skórki. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy trafisz na sztukę z wyraźnie gorzkim posmakiem. Po takim doświadczeniu łatwo dojść do wniosku, że po prostu nie lubisz tego warzywa. Tymczasem sporo zależy od tego, co zrobisz z nim przed wrzuceniem na patelnię.
Jak usunąć goryczkę z bakłażana?
Jeśli obawiasz się, że bakłażan będzie gorzki, posyp go solą. To jeden z najprostszych sposobów przygotowania tego warzywa przed dalszą obróbką. Najpierw jednak dokładnie umyj bakłażana. Skórki nie musisz zdejmować, odetnij tylko zieloną końcówkę. Następnie pokrój warzywo w plastry o grubości około 1-2 cm. Rozłóż kawałki na dużym talerzu, desce albo sitku i posyp je grubą solą. Tak przygotowanego bakłażana odstaw na około 20-30 minut.
Po tym czasie zobaczysz na powierzchni miąższu drobne kropelki płynu. To normalne i właśnie na taki efekt czekasz. Po upływie tego czasu nie wrzucaj bakłażana od razu na patelnię. Zostało jeszcze kilka ważnych czynności. Dokładnie opłucz kawałki pod bieżącą wodą, żeby pozbyć się nadmiaru soli. Zrób to starannie, bo pozostawiona na powierzchni sól może sprawić, że gotowe danie będzie zdecydowanie za słone.
Następnie osusz bakłażana papierowym ręcznikiem. Przyłóż papier z obu stron i lekko dociśnij. Jeśli przygotowujesz kostkę, możesz rozłożyć ją na ręczniku, przykryć drugim arkuszem i delikatnie docisnąć dłonią. Tego ostatniego etapu nie pomijaj, szczególnie gdy zamierzasz bakłażana smażyć. Mokra powierzchnia utrudnia rumienienie, a w kontakcie z gorącym tłuszczem woda zacznie pryskać. Dobrze osuszony bakłażan znacznie łatwiej złapie złocisty kolor.

Fot. AdobeStock, Suteren Studio
Jak smażyć bakłażana, żeby nie był ciężki?
Gorycz nie jest jedynym problemem, który potrafi zepsuć bakłażana. Drugim jest tłuszcz. Wystarczy wrzucić surowe plastry na patelnię i polać je olejem, żeby po chwili wyglądało na to, że cały tłuszcz zniknął. Dolewasz więc następną porcję, a bakłażan ponownie ją wchłania. W efekcie zamiast przyjemnie miękkiego warzywa dostajesz ciężkie, nasiąknięte olejem kawałki.
Nie dolewaj tłuszczu za każdym razem, gdy patelnia zaczyna wyglądać na suchą. To jeden z najczęstszych błędów. Bakłażan ma strukturę przypominającą trochę gąbkę i na początku smażenia potrafi bardzo szybko przyjąć olej. Gdy jednak zacznie mięknąć i dobrze się podsmaży, sytuacja się zmienia. Dlatego warto używać tłuszczu rozsądnie.
Najpierw dokładnie rozgrzej patelnię, dopiero potem dodaj niewielką ilość oleju. Układaj plastry w jednej warstwie i nie wrzucaj całego bakłażana naraz, jeśli kawałki miałyby leżeć jeden na drugim. Przy zbyt dużej ilości warzywa temperatura patelni szybko spadnie i zamiast smażenia zacznie się duszenie. Pozwól bakłażanowi spokojnie się zrumienić i nie przesuwaj go bez przerwy po patelni. Jeśli smażysz plastry, zostaw je na jednej stronie do momentu, aż nabiorą wyraźnego koloru, a następnie obróć.


Obserwuj nas na Google














