W większości polskich kuchni leży gdzieś z tyłu szafki. Może nawet nie pamiętasz, że ją masz. A jeśli już po nią sięgasz, to tylko wtedy, gdy trzeba zaparzyć „coś ziołowego”. Tymczasem na południu Europy używa się jej jak przyprawy do dań głównych, hojnie, bez skrupułów, nawet codziennie. Ma charakterystyczny, lekko słodki, anyżkowy smak. Nadaje mięsu soczystości, chlebowi głębi, a pieczonym warzywom wyrazu. Mowa o nasionach kopru włoskiego, które w kuchni mogą zdziałać cuda, jeśli tylko wiesz, jak je wykorzystać.

Jak smakują nasiona kopru włoskiego?

To nie jest przyprawa, którą dodajesz „dla zasady”. Albo ją pokochasz od pierwszego użycia, albo potrzebujesz kilku prób, żeby się do niej przekonać. Ma charakter. Nie da się jej pomylić z niczym innym. Smakuje trochę anyżkowo, jakby z nutą lukrecji, ale bez tej aptecznej ciężkości. Zostawia ciepły, lekko słodki posmak. Kojarzysz smak włoskiej kiełbasy albo sycylijskiego chleba z chrupiącą skórką? Właśnie tam bardzo często pojawiają się nasiona kopru włoskiego.

Kiedy wrzucisz je na suchą patelnię, zaczyna się magia. Aromat robi się głębszy, bardziej złożony. Pojawiają się nuty korzenne, lekko przypominające orzechy. Dla mnie to trochę jak przyprawa piernikowa, ale w wytrawnym, wyrafinowanym wydaniu. Pasują do tłustych mięs, wieprzowiny, kaczki, jagnięciny, bo potrafią je fajnie „odświeżyć” i zbalansować. Ale jeśli nie jesz mięsa, nic straconego. Pieczone buraki z koperkiem włoskim to zupełnie inna liga. Albo dynia z odrobiną miodu i rozgniecionymi nasionami. Bajka.

Możesz używać ich na kilka sposobów. W całości, wtedy chrupią w zębach i mocno aromatyzują potrawę. Albo rozgniecione w moździerzu, wtedy uwalniają swój smak szybciej, idealnie nadają się do marynat czy do wypieków. Jeśli masz młynek do przypraw, możesz też zmielić je na proszek i traktować jak każdą inną przyprawę. 

Jak używać nasion kopru włoskiego w kuchni?

Na południu Europy to absolutny klasyk. Włosi dodają nasiona kopru do chleba i focacci. Grecy do pieczonej jagnięciny. W Indiach to jeden z podstawowych składników przyprawy panch phoron. A w Polsce? Głównie jako herbatka po obiedzie. A przecież sposobów na ich użycie jest mnóstwo. Oto kilka sprawdzonych pomysłów:

  • Do pieczenia chleba: Dodaj 1-2 łyżeczki do ciasta chlebowego. Najlepiej sprawdza się z mąką żytnią lub orkiszową.
  • Do pieczonego mięsa: Wymieszaj z oliwą, czosnkiem, solą i rozmarynem, powstaje genialna marynata do wieprzowiny czy kaczki.
  • Do pieczonych warzyw: Wymieszaj z marchewką, burakiem, dynią i oliwą. Piecz aż będą karmelizowane.
  • Do masła smakowego: Utrzyj z masłem, cytryną i czosnkiem, świetne do ryby lub pieczywa.
  • Do risotto lub dań z ryżem: Wystarczy szczypta na patelni, dodaje nuty, której nie da się podrobić.
  • Do słonych wypieków: Nasiona można połączyć z kminkiem i posypać nimi paluchy chlebowe lub wytrawne krakersy.
  • Do domowych kiełbas lub pasztetów: Wystarczy niewielka ilość, by wydobyć smak mięsa.
  • Do sosów pomidorowych: Włoski trik, dodaj szczyptę do sosu na bazie pomidorów. Anyżkowy aromat pięknie łączy się z kwasowością pomidora.
  • Do przyprawienia ryb: Szczególnie tych tłustszych, jak makrela czy łosoś, działa orzeźwiająco i przełamuje tłustość.
  • Do octów smakowych: Wrzuć kilka ziaren do octu winnego, zyskasz aromatyczną bazę do sosów sałatkowych.

Dlaczego Polacy używają nasion kopru włoskiego tylko w 1sposób?

Z jakiegoś powodu w Polsce nasiona kopru włoskiego dostały łatkę „herbatki po jedzeniu”. I tak już zostało. Stoją sobie w kuchennej szafce obok rumianku i mięty, wyciągane raz na rok. A przecież to pełnoprawna przyprawa, która w kuchni potrafi naprawdę dużo.

We Włoszech czy Grecji nikt się nie zastanawia, czy można dodawać koper włoski do jedzenia. Tam to tak samo oczywiste jak użycie oregano do sosu pomidorowego. Sypią go do chleba, kiełbas, pieczonego mięsa, a nawet do warzyw. A u nas? Góra dwie łyżeczki do kubka wrzątku.

Może to kwestia przyzwyczajenia, a może po prostu nikt cię nigdy nie namówił, żeby spróbować inaczej. A szkoda, bo to przyprawa, która ma swój charakter. Potrafi dodać daniu głębi, przełamać nudny smak, zaskoczyć. Zwłaszcza jeśli lubisz eksperymenty w kuchni, koper włoski może być strzałem w dziesiątkę. Więc jeśli masz w szafce paczuszkę tych ziarenek, nie parz z nich od razu herbatki. Otwórz opakowanie, powąchaj, wsyp szczyptę na suchą patelnię, podpraż i dorzuć do warzyw albo sosu. Spróbuj, będziesz zachwycony.