Choć mogłoby się wydawać, że lemoniada od zawsze wyglądała tak samo, historia tej letniej chłodzącej pozycji obowiązkowej kryje wiele niespodzianek. W XIX wieku i na początku XX w. chętnie eksperymentowano z recepturami, tworząc napoje o nieco innej konsystencji niż te, które znamy dzisiaj. Niektóre przepisy przepadły na dziesięciolecia, inne właśnie wracają jako kulinarne ciekawostki. Jeden z nich pochodzi z ponadstuletniego poradnika dla barmanów i nawet dziś potrafi wywołać niemałe zdziwienie.

Ponad 100-letni przepis zaskakuje jednym składnikiem

Jedna z takich receptur znalazła się w wydanej w 1913 roku książce „The Up-To-Date Bartenders' Guide” autorstwa Harry'ego Montague'a. To zbiór przepisów na popularne wówczas napoje. Wśród nich znalazła się również lemoniada przygotowywana w sposób, który dziś dla wielu osób będzie całkowitym zaskoczeniem.

Autor zalecał dokładnie ubić jajko, następnie dodać cukier oraz sok z cytryny, a później powoli wlewać wodę, cały czas mieszając. Na końcu napój należało przecedzić, a chętni mogli doprawić go szczyptą świeżo startej gałki muszkatołowej.

Co ciekawe, nie był to odosobniony pomysł. Bardzo podobny przepis można znaleźć także w wydanej kilka lat wcześniej książce „The Church Cook Book” z 1908 roku. To pokazuje, że lemoniada z jajkiem nie była kulinarną fanaberią jednego autora, lecz znanym sposobem przygotowywania napoju na początku XX wieku.

Dziś taka receptura może wydawać się egzotyczna, ale ponad sto lat temu jajka trafiały do wielu napojów. Dodawano je do koktajli, mlecznych napojów i deserów. Był to po prostu jeden z popularnych składników kuchni tamtych czasów.

Dlaczego ktoś wpadł na pomysł, by dodać jajko do lemoniady?

Po dokładnym ubiciu jajko tworzy lekką, puszystą pianę, dzięki której zwykła lemoniada zmienia konsystencję. Napój staje się bardziej aksamitny i sprawia wrażenie wyjątkowo delikatnego. W czasach, gdy nie istniały nowoczesne blendery ani spieniacze, był to prosty sposób na uzyskanie efektownego rezultatu.

Co ciekawe, wykorzystanie białka do koktajlu nie zdziwi specjalnie bywalców barów, ale znamienny jest fakt, że w amerykańskiej lemoniadzie z początku XX wieku znajduje się całe jajko. Żółtko daje nieco kremową konsystencję, a pianka ładnie się prezentuje i łagodzi kwasowość cytryny.

Nietypowe lemoniady z różnych zakątków świata

Choć lemoniada z jajkiem może wydawać się wyjątkowo oryginalna, wcale nie jest jedynym nietypowym wariantem tego napoju. W wielu krajach do soku z cytryny dodaje się składniki, które na pierwszy rzut oka wydają się zaskakujące.

W Indiach dużą popularnością cieszy się nimbu pani, czyli lemoniada doprawiana nie tylko cukrem, ale również czarną solą kala namak i kminem rzymskim, czasem świeżą miętą. 

Na Bliskim Wschodzie często spotyka się lemoniadę z wodą z kwiatu pomarańczy lub wodą różaną. Kilka kropel takiego dodatku niezwykle wzbogaca znany aromat.

W Meksyku do lemoniad i napojów cytrusowych trafia z kolei mieszanka suszonych papryczek chili, soli i limonki. Często przyprawia się nią także brzeg szklanki, dzięki czemu każdy łyk łączy kwaśny, słony i lekko pikantny smak. W Brazylii za to napijesz się lemoniady z mlekiem skondensowanym.

Popularnością cieszą się również lemoniady z dodatkiem ziół. Rozmaryn, bazylia, tymianek czy szałwia nadają im zupełnie inny charakter niż klasyczna mięta. W kawiarniach można spotkać także wersje z lawendą, imbirem, ogórkiem, a nawet aktywnym węglem, który barwi napój na intensywnie czarny kolor.