Jeszcze kilkanaście lat temu po rogale świętomarcińskie jeździło się specjalnie do Poznania i okolic. Dziś wokół 11 listopada wykształciła się pewnego rodzaju nowa, ogólnopolska tradycja. Polacy z różnych regionów kraju kupują słynne wypieki przy okazji codziennych zakupów.
Dużą rolę w popularyzacji tego zwyczaju odegrały dyskonty, które zaczęły oferować oryginalne rogale świętomarcińskie w przystępnych cenach. Dzięki temu jedzenie przysmaku z białym makiem i bakaliami na początku jesieni przestało być wyłącznie wielkopolską specjalnością.
Nie oznacza to jednak, że tradycyjne poznańskie cukiernie straciły klientów. Przed 11 listopada wciąż ustawiają się przed nimi kolejki, a miłośnicy rogali kupują je całymi kartonami. Problem w tym, że za takie zakupy trzeba coraz więcej zapłacić. Różnice między cenami w cukierniach, a ofertami popularnych sieci handlowych potrafią zaskoczyć.
Ile kosztują rogale świętomarcińskie w cukierniach?
Dziennikarze „Głosu Wielkopolskiego” sprawdzili tegoroczne ceny rogali świętomarcińskich w poznańskich piekarniach i cukierniach. W Poznaniu można znaleźć rogale kosztujące nawet 52,49 zł lub 75,90 zł za kilogram. Najdroższe, luksusowe certyfikowane wypieki osiągają natomiast zawrotną cenę 210 zł za kilogram.
Ponieważ tradycyjny rogal waży zazwyczaj od 150 do 250 g, przy najwyższej stawce za jedną sztukę płaci się nawet 52,50 zł. Zakup kilku rogali dla całej rodziny może więc oznaczać wydatek przekraczający 100 zł. Mimo takich cen zainteresowanie nie słabnie. Szacuje się, że w okolicach 11 listopada poznańskie lokale sprzedają nawet kilkaset ton rogali. Dla wielu mieszkańców Wielkopolski to nieodłączny element świętowania dnia św. Marcina.
Rogale świętomarcińskie w Lidlu i Biedronce. Różnica w cenie jest ogromna
Zupełnie inaczej wyglądają ceny w popularnych dyskontach. Lidl i Biedronka już teraz kuszą klientów ofertą, w której 200-gramowy rogal świętomarciński kosztuje zaledwie 3,99 zł przy zakupie trzech sztuk. Oznacza to, że za trzy rogale o łącznej wadze 600 g płaci się 11,97 zł. W przeliczeniu na kilogram daje to 19,95 zł. To ponad dziesięć razy mniej niż w najdroższych poznańskich cukierniach, gdzie kilogram kosztuje 210 zł.
Różnica jest jeszcze bardziej widoczna, gdy porównamy wypieki o identycznej wadze. Za 200 g rogala z najdroższej oferty cukierniczej zapłacimy w przeliczeniu 42 zł, podczas gdy w dyskoncie, po spełnieniu warunków promocji, jedynie 3,99 zł.
Dlaczego rogale świętomarcińskie w cukierniach są takie drogie?
Skąd biorą się tak duże różnice? Znaczenie ma przede wszystkim sposób organizacji produkcji i sprzedaży. Duże sieci handlowe zamawiają ogromne partie wypieków, dzięki czemu mogą negocjować korzystniejsze warunki zakupu. Dodatkowo sezonowe promocje przyciągają klientów, którzy przy okazji kupują inne produkty.
Cukiernie działają na zupełnie inną skalę. W cenie rogala muszą uwzględnić nie tylko składniki, lecz także pracę cukierników, przygotowanie ciasta, nadzienia oraz koszty prowadzenia lokalu. Tradycyjne rogale wymagają bowiem przestrzegania określonej receptury.
Nie każdy wypiek z białym makiem może też nosić nazwę „rogal świętomarciński”. Od 2008 roku jest ona objęta unijną ochroną, a certyfikowane rogale powstają na wyznaczonym obszarze Wielkopolski. Producenci muszą spełniać wymagania dotyczące tradycyjnego sposobu przygotowania.
Sama wysoka cena nie gwarantuje jednak lepszego smaku, podobnie jak niska nie musi oznaczać gorszej jakości. Jeśli zależy ci na autentycznym wypieku, sprawdź przede wszystkim jego pochodzenie i certyfikat. Dopiero później zdecyduj, czy warto dopłacić za rogala z cukierni, czy skorzystać z dyskontowej promocji. Lub ewentualnie upiec go samemu w domu, co serdecznie polecamy.
Źródło: Głos Wielkopolski, Fakt


Obserwuj nas na Google














