Rogale świętomarcińskie piekę co roku, ale przyznam, że przygotowywanie nadzienia zawsze zabierało mi mnóstwo czasu. Biały mak trzeba przecież sparzyć, odsączyć, zmielić i połączyć z pozostałymi składnikami. Odkąd znalazłam w sklepie gotową masę makową w puszce, nie muszę już mozolnie szykować jej od podstaw. Wystarczy otworzyć opakowanie i można zabierać się za nadziewanie rogali. Co więcej, produkt ten przydaje się także do wielu innych domowych wypieków!
Gotowa masa makowa z białego maku: co to za produkt?
Rogale świętomarcińskie są jednym z najbardziej charakterystycznych wypieków Wielkopolski. Tradycyjnie przygotowuje się je na 11 listopada, czyli dzień św. Marcina. Ich znakiem rozpoznawczym jest delikatne, warstwowe ciasto półfrancuskie oraz słodkie nadzienie z białego maku, bakalii i orzechów.
Właśnie nadzienie sprawia najwięcej kłopotów. Biały mak jest mniej popularny od niebieskiego, którego używa się do zwykłych makowców. Ma delikatniejszy, lekko orzechowy smak i jasny kolor. Jego przygotowanie wymaga jednak czasu, a samo mielenie potrafi skutecznie zniechęcić do pieczenia.
Rozwiązaniem jest gotowa masa makowa z białego maku marki HELIO, sprzedawana w charakterystycznej puszce o pojemności 400 g. To produkt stworzony z myślą o osobach, które chcą przygotować tradycyjne wypieki bez wielogodzinnej pracy przy nadzieniu.
Masa zawiera 23% białego maku, dodatek miodu wielokwiatowego i ma marcepanowy aromat. Jest słodka, kremowa i gotowa do wykorzystania bez wcześniejszego gotowania czy mielenia.
Warto pamiętać, że nie jest to po prostu zmielony mak, lecz gotowa, dosłodzona masa cukiernicza. Nie trzeba więc dodawać do niej dużej ilości cukru ani miodu. Jeśli nadzienie ma być bardziej zbliżone do tradycyjnego, można wzbogacić je posiekanymi orzechami włoskimi, rodzynkami lub skórką pomarańczową.
Gdzie kupić masę makową z białego maku i ile kosztuje puszka?
Gotowa masa makowa z białego maku pojawia się w sprzedaży internetowej oraz w sklepach spożywczych oferujących produkty do domowych wypieków. Warto szukać jej szczególnie jesienią, kiedy zbliża się 11 listopada i rośnie zainteresowanie rogalami marcińskimi.
Za puszkę o pojemności 400 g trzeba zapłacić zwykle około 7–10 zł, choć zdarzają się korzystniejsze promocje. Ceny zależą od sklepu, lokalizacji i aktualnych rabatów.
Podczas zakupów należy zwrócić uwagę na napis „z białego maku”. HELIO produkuje również tradycyjną masę makową z ciemnego maku, sprzedawaną między innymi w większych puszkach. Oba produkty różnią się smakiem i przeznaczeniem, dlatego do rogali marcińskich najlepiej wybrać wersję białą.
Jedna puszka wystarczy do przygotowania kilku mniejszych wypieków. Przy dużej porcji rogali warto kupić dwa lub trzy opakowania, w zależności od ilości ciasta i tego, jak obficie mają być nadziane.
Największą zaletą gotowej masy jest oszczędność czasu. Nie trzeba szukać osobno białego maku, gotować go, studzić ani wyciągać maszynki do mielenia. Pozostaje przygotowanie ciasta, uformowanie rogali i pieczenie.
fot. archiwum mojegotowanie.pl
Co zrobić z gotowej masy makowej? Nie tylko rogale świętomarcińskie
Gotowa masa z białego maku przydaje się nie tylko w listopadzie. Jej delikatny, lekko marcepanowy smak dobrze komponuje się z ciastem drożdżowym, kruchym i francuskim. Można wykorzystać ją do przygotowania kilku prostych słodkości.
Najłatwiejszym pomysłem są drożdżówki z białym makiem. Wystarczy przygotować ulubione ciasto drożdżowe, rozwałkować je, posmarować gotową masą i zwinąć w rulon. Następnie należy pokroić go na plastry, ułożyć na blasze, pozostawić do wyrośnięcia i upiec na złoty kolor. Takie zawijasy można polać lukrem cytrynowym.
Jeszcze szybciej powstaną ciasteczka z gotowego ciasta francuskiego. Wystarczy podzielić płat ciasta na kwadraty, na każdym położyć łyżeczkę nadzienia, złożyć i dokładnie skleić brzegi. Po posmarowaniu roztrzepanym jajkiem ciasteczka piecze się w temperaturze 200 stopni przez około 15–20 minut, aż się zarumienią.
Masę można wykorzystać również do:
- Kruchej tarty – wystarczy rozsmarować ją na podpieczonym spodzie, dodać plasterki jabłek i dopiec całość.
- Makowych muffinek – niewielką porcję nadzienia można umieścić pomiędzy dwiema warstwami ciasta.
- Świątecznej strucli – masą smaruje się rozwałkowane ciasto drożdżowe, zwija i piecze.
- Rogalików krucho-drożdżowych – na trójkąty ciasta nakłada się po łyżeczce nadzienia i zwija od szerszego końca.
W przypadku nadziewania ciastek i rogalików warto wcześniej sprawdzić konsystencję produktu. Jeśli masa okaże się zbyt rzadka, można dodać do niej nieco drobno zmielonych orzechów, migdałów albo pokruszonych biszkoptów. Dzięki temu nadzienie będzie bardziej zwarte i nie wypłynie tak łatwo podczas pieczenia.
Do masy pasuje również odrobina startej skórki z cytryny, która przełamie słodycz. Z kolei kilka kropli aromatu migdałowego podkreśli marcepanowy charakter nadzienia, ale trzeba uważać z ilością, ponieważ produkt jest już aromatyzowany.


Obserwuj nas na Google














