Jeszcze niedawno dla niektórych konieczność skorzystania z oferty wagonu restauracyjnego był smutną koniecznością. Menu kojarzyło się przede wszystkim z jajecznicą, parówkami i pierogami - trochę jak w barze mlecznym, tylko na torach. Obecnie takie stołowanie się coraz częściej jest przyjemnością. Jeszcze trochę i być może doczekamy momentu, aż menu dla Warsu będą układać znani szefowie kuchni? Przeglądając nowe menu, podróżni mogą poczuć się niemal jak w restauracji. I nie chodzi tu wyłącznie o jedzenie. Z oferty skorzystać będzie można w ponad 450 pociągach PKP Intercity.
Schabowy w nowym towarzystwie. W Warsie zapachniało restauracją
Od 22 października obowiązuje menu Wars na jesień i zimę 2026/2027. Z rana można będzie zjeść „polskie śniadanie”, czyli jajecznicę ze szczypiorkiem za 24 zł (za porcję wielkości 190 g, więc z ok. 3 jajek). Za kolejne 4 zł dobierzesz bekon, szynkę albo pomidora z cebulą.
Na większy apetyt i na obiad przewidziano stek siekany z pieczarkami, ziemniakami i surówką (37 zł). W pociągach EIP i EIC pojawił się filet z kurczaka sous-vide z camembertem i sosem śmietanowo-bazyliowym (45 zł). To mięso przygotowywane w szczelnie zamkniętym opakowaniu, w kontrolowanej temperaturze. W IC zamówisz grillowany filet z ziemniakami za 44 zł.
Do tego w EIC oraz EIP jest też schiacciata, czyli włoskie pieczywo z szarpaną wieprzowiną (24 zł), panierowany camembert z żurawiną (29 zł) oraz sałatka „polska” z szynką, serem, ogórkiem kiszonym i pomidorkami (33 zł za porcję 275 g). Do wyboru spośród tańszych pozycji na mniejszy apetyt i możliwości finansowe, jest też zapiekanka z kurczakiem na bagietce za 16 zł.
Bigos bez mięsa zamiast gołąbków. Wegetarianie mają w czym wybierać
Najciekawszą zmianą w pociągach IC, EIC oraz EIP jest wegański bigos ze śliwką za 38 zł. Zastąpił gołąbki z kaszą i pieczarkami z zeszłego sezonu, które były nieco tańsze.
Wegetarianie również nie muszą poprzestawać na kanapkach. Oprócz camemberta znajdą pierogi z serem, ziemniakami i rumianą cebulą (33 zł), naleśniki z serem i konfiturą wiśniową (27 zł) oraz pomidorówkę (19 zł).
Tradycjonaliści za to nadal zamówią sobie żurek za 19 zł, pierogi z mięsem za 33 zł czy schabowego za 46 zł. Ten ostatni zamiast letniej mizerii dostał jesienną kapustę zasmażaną.
Kawa jak w kawiarni, ceny też. Za obiad zapłacisz niemało
Zmieniły się również słodkości. Sernik z malinami ustąpił miejsca szarlotce za 16 zł. Do tego możesz zamówić sezonową herbatę zimową lub klasyczną za 12 zł. Cappuccino kosztuje 17 zł, latte 18 zł, espresso 11 zł (!), a woda mineralna 7 zł. Za sok owocowy zapłacisz 10 zł.
Jak zauważa Rynek Kolejowy, ceny poszły w górę. Schabowy podrożał z 44 do 46 zł, a pierogi z 32 do 33 zł. Żurek, kotlet i herbata kosztują razem 77 zł. To już rachunek bardziej restauracyjny niż barowy.
Jeśli więc zapomnisz kanapek z domu, nie musisz ratować się suchą bułką. Przed podróżą sprawdź jednak nie tylko bilet, lecz także stan konta.


Obserwuj nas na Google














