Są takie produkty, które z pozoru wyglądają jak kolejny owocowy dodatek na półce, ale po otwarciu okazują się czymś znacznie ciekawszym. Tak właśnie jest z żurawiną leśną z dodatkiem jabłka Devaldano, którą regularnie kupuję w Dino. Te niewielkie, rubinowe słoiczki mają w sobie coś, co sprawia, że trudno poprzestać na jednym. W mojej kuchni stały się stałym elementem, a teściowa po pierwszym spróbowaniu zaczęła nazywać je swoim „kuchennym klejnotem”.

Kilka słów o żurawinie z jabłkiem Devaldano

Już sam wygląd robi wrażenie. Głęboka, intensywna czerwień z naturalnym połyskiem pięknie prezentuje się na talerzu. Widać kawałki owoców, czuć ich strukturę, a konsystencja jest gęsta, ale nie zbita. Żurawina ma swoją charakterystyczną, lekko kwaskową nutę, która nadaje jej wyrazistości, natomiast dodatek jabłka delikatnie łagodzi smak i wprowadza przyjemną, naturalną słodycz. To połączenie jest idealnie wyważone.

żurawina z jabłkiem z DinoRedakcja MojeGotowanie.pl

Do czego pasuje ten rarytas?

Najczęściej sięgam po nią przy naleśnikach i racuchach. Wystarczy cienka warstwa na ciepłym placku, by całość nabrała zupełnie innego charakteru. Kwaskowość żurawiny przełamuje słodycz ciasta i sprawia, że deser nie jest ciężki ani mdły. Przy racuchach działa jeszcze lepiej - puszyste, lekko złociste placki i owocowa nuta tworzą duet, który znika z talerza błyskawicznie.

Bardzo dobrze sprawdza się też przy śniadaniach. Na gofrach, tostach francuskich czy nawet zwykłej bułce z masłem wygląda i smakuje jak coś bardziej dopracowanego. Czasem mieszam ją z jogurtem naturalnym albo twarożkiem - powstaje szybki deser albo pasta kanapkowa o owocowym charakterze.

Jej zastosowanie nie kończy się jednak na słodkościach. Żurawina z jabłkiem świetnie komponuje się z daniami wytrawnymi. Podana do pieczonej kaczki, schabu czy nawet grillowanego kurczaka nadaje całości świeżości. Kilka razy podałam ją do deski serów i okazało się, że znakomicie pasuje do serów pleśniowych oraz dojrzewających. Słodycz jabłka i kwaskowość żurawiny pięknie kontrastują z wyrazistym smakiem sera.

Często wykorzystuję ją też jako bazę do szybkiego sosu. Wystarczy podgrzać kilka łyżek z odrobiną wody i szczyptą pieprzu, by powstał owocowy dodatek do obiadu. Dobrze sprawdza się jako warstwa w cieście, nadzienie do rolad albo akcent w serniku na zimno.

Cena i dostępność w Dino

To właśnie ta wszechstronność sprawia, że kupuję ją hurtowo. Jeden słoik kończy się zdecydowanie za szybko, zwłaszcza gdy domownicy wiedzą, gdzie stoi. A kiedy teściowa po spróbowaniu poprosiła, żebym przy kolejnych zakupach wzięła też dla niej kilka sztuk, wiedziałam, że to nie jest przypadkowe odkrycie. Tym bardziej że taki „kuchenny klejnot” kosztuje zaledwie 5,79 zł, więc zapas naprawdę nie obciąża budżetu, a daje mnóstwo możliwości w kuchni.