Jeszcze kilka tygodni temu te smakowite, polskie ogórki kojarzyły mi się wyłącznie z Dino. Zawsze stały gdzieś na dolnej półce, a ja zawsze zaopatrywałam się w solidny zapas. Kiedy ostatnio zobaczyłam je również w Biedronce, aż się uśmiechnęłam. Pomyślałam wtedy, że ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy, bo takie polskie klasyki powinny być dostępne wszędzie.
Kilka słów o przysmaku marki Provitus
Mowa o ogórkach konserwowych marki Provitus. Słoik kosztuje 7,49 zł i dla mnie to jeden z tych produktów, które zawsze warto mieć w spiżarce. Niby zwykłe ogórki konserwowe, ale smakują zupełnie inaczej niż większość sklepowych odpowiedników. Są chrupiące, delikatnie słodkie, lekko kwaśne i mają świetnie doprawioną zalewę. W środku widać też marchewkę, gorczycę oraz przyprawy, które nadają całości domowego charakteru.
Kiedyś specjalnie zaglądałam po nie do Dino, bo trudno było znaleźć podobny smak w innych marketach. Teraz widzę, że również Biedronka zaczęła stawiać na bardziej tradycyjne, polskie produkty. I bardzo dobrze, bo ludzie naprawdę szukają prostych rzeczy, które po prostu dobrze smakują.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Zabawne jest to, że za każdym razem, gdy stawiam taki słoik na stole, ktoś pyta, gdzie kupiłam te ogórki. Znajomi często myślą, że są domowe albo od lokalnego producenta. A to przecież zwykły sklepowy produkt za kilka złotych. Sekret tkwi chyba w dobrze dobranej zalewie i prostym składzie bez udziwnień.
Ja najczęściej kupuję od razu dwa albo trzy słoiki. Jeden znika praktycznie od razu, bo domownicy podjadają ogórki prosto ze słoika. Zwłaszcza do kolacji albo wieczornych kanapek.
Jeśli lubisz klasyczne polskie dodatki do obiadu, koniecznie zwróć uwagę na te ogórki Provitus. To jeden z tych produktów, które nie potrzebują wielkiej reklamy. Wystarczy raz spróbować, żeby zrozumieć, dlaczego tyle osób regularnie wrzuca je do koszyka.
Do czego pasują te ogórki?
Najbardziej lubię je do klasycznych polskich obiadów. Kotlet schabowy, mielone albo pieczone mięso i kilka plasterków takich ogórków - dla mnie zestaw idealny.
Te ogórki świetnie sprawdzają się nie tylko do klasycznych obiadów. Ja często dorzucam je do burgerów, hot dogów i domowych zapiekanek, bo dodają przyjemnej chrupkości i przełamują cięższe smaki. Pokrojone w kostkę pasują też do sałatek jarzynowych, sosów tatarskich i past kanapkowych. Czasem podaję je nawet na desce przekąsek obok sera i wędlin - znikają błyskawicznie.
Mam wrażenie, że te ogórki przypominają dawne smaki. Takie, które pamięta się z rodzinnych obiadów albo wizyt u babci. Nie są przesadnie octowe ani mdłe. Zachowują przyjemną chrupkość i mają dokładnie taki słodko-kwaśny balans, jaki powinny mieć dobre ogórki konserwowe.

















