W piwnicy naszego bloku mama trzymała dziesiątki słoików z dżemami i innymi, warzywnymi przetworami (w tym moimi ukochanymi, „kosmicznymi” i kosmicznie dobrymi patisonami). Często wysyłała mnie po kolejne słoiki, gdy miałam 7-8 lat. Taka samodzielna wyprawa w podziemia była ekscytująca, można było poczuć się przez chwilę jak dorosły. Wydawało mi się, że zaraz na dobre zginę w labiryntach ciemnych korytarzy, ale zawsze zakończenie było szczęśliwe - wracałam z pachnącym latem słoikiem.
Dziś moja mama ma już ponad 80 lat i, co zrozumiałe, nie chce jej się już gotować dżemów, jednak doradza mi do dziś. Wodniste dżemy z owoców, które były soczyste, dojrzałe i nie zawierały zbyt dużo pektyn, ratowała w zmyślny sposób.
Niezawodny sposób mojej mamy na rzadki dżem
Jeśli szukasz sposobu na rzadki dżem, wypróbuj starte jabłko. Wystarczy 1 małe jabłko na około 1 kg owoców, by masa wyraźnie zgęstniała podczas gotowania. To zasługa naturalnych pektyn, które znajdują się w jabłkach. Smak pozostaje niemal bez zmian, dlatego trik świetnie sprawdza się przy dżemach z truskawek, malin, wiśni czy śliwek. Jabłko nie wpłynie na odbiór smaku przetworów. Starte wiórki rozpadną się i zrobią, co trzeba - nie będą wyczuwalne na języku. Korzystając z okazji, możesz zetrzeć większą ilość jabłek i zrobić z nich mus (purée) do słoików.
Getty/iStock pfongabe33
Mama ścierała jabłka do zagęszczania dżemu razem ze skórką. To właśnie pod nią i w ogryzku znajduje się sporo pektyn. Po starciu wyciągała z ogryzka tyle pestek, ile się dało, wrzucała go do gotującego się dżemu i wygotowywała razem z owocami. Ogryzek oddawał przetworom kolejną porcję pektyn. Przed przełożeniem dżemu do słoików po prostu go wyjmowała. Po wystudzeniu dżem stawał się widocznie gęstszy.
Nie każde jabłko sprawdzi się tak samo. Wybieraj te odmiany
Najlepiej sięgnąć po kwaskowe i zwarte odmiany, takie jak antonówka, boskoop czy szara reneta. To właśnie z nich powstaje świetny mus do szarlotki, bo podczas prażenia szybko gęstnieją i nie puszczają nadmiaru soku.
Dobrze sprawdzą się więc jabłka z jędrnym miąższem, który po podgrzaniu robi się gęsty i kremowy. Zdecydowanie słabiej wypadają bardzo wodniste odmiany, na przykład ligol. Takie owoce mają więcej soku i nie pomagają w uzyskaniu zwartej konsystencji dżemu.
Mały szczegół robi wielką różnicę. Tak wykorzystasz jabłko w pełni
Starte jabłko najlepiej dodaj już na początku gotowania, aby miało czas się rozpaść i połączyć z pozostałymi owocami. Dzięki temu nie będzie wyczuwalne w gotowym dżemie, a całość naturalnie zgęstnieje. Ogryzek wyjmij dopiero pod koniec gotowania, zanim przełożysz przetwory do słoików.
To prosty patent, który od lat sprawdzał się w moim domu rodzinnym. Kiedy zaglądam dziś do własnej spiżarni, często przypomina mi się tamta piwnica pełna słoików i niezawodne kuchenne triki mojej mamy. Niektóre sposoby po prostu się nie starzeją - pod warunkiem, że przekażesz je dalej.

















