Sama przez lata popełniałam ten błąd i pod koniec września zapominałam już o tych wyjątkowych owocach. Dopiero gdy zaczęłam eksperymentować w kuchni, odkryłam, że nektarynki - bo o nich mowa - to o tej porze absolutny hit na domowe przetwory. Te gładkie siostry brzoskwiń potrafią zmienić zwykły słoik dżemu w prawdziwe kulinarne dzieło sztuki, dlatego właśnie teraz targam je do domu całymi skrzynkami. Szczególnie pod koniec sezonu, gdy Polacy już ich nie kupują - pewnie dlatego, że na stoiskach zostają coraz brzydsze okazy, które mniej zachęcają do jedzenia na surowo.

Jak wygląda idealna nektarynka?

Na pierwszy rzut oka nektarynka bardzo przypomina klasyczną brzoskwinię, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Jej skórka jest całkowicie gładka, lśniąca i często pokryta intensywnym, czerwono–żółtym rumieńcem, który wyróżnia ją na straganie. Miąższ ma barwę od jasnożółtej do niemal pomarańczowej, jest zwarty, niezwykle soczysty i łatwo oddziela się od twardej, bruzdowanej pestki. W kuchni nektarynka może być doskonałym, a często nawet lepszym zamiennikiem dla brzoskwiń, moreli, a nawet niektórych odmian śliwek.

Dzięki temu, że nie posiada drażniącego meszku, nie trzeba jej obierać ze skórki przed jedzeniem czy przetwarzaniem. To ogromne ułatwienie, zwłaszcza gdy planujesz przygotowanie większej ilości dżemów czy konfitur. Skórka nektarynki jest na tyle delikatna, że podczas gotowania niemal całkowicie mięknie, nadając przetworom piękny, głęboki kolor. Dojrzałe sztuki są miękkie, ale sprężyste, a ich zapach powinien być wyczuwalny jeszcze przed spróbowaniem.

Gdzie kupić najlepsze owoce?

W sezonie, który w Polsce trwa od lipca do października, nektarynki bez problemu znajdziesz na każdym lokalnym bazarze, w małych warzywniakach oraz w supermarketach typu Lidl czy Biedronka (często na promocjach). Choć w naszym kraju istnieją amatorskie uprawy tych drzew, to ze względu na dużą wrażliwość na wiosenne przymrozki większość owoców trafiających na polskie stoły importuje się z cieplejszych rejonów Europy, głównie z słonecznej Hiszpanii, Włoch oraz Grecji.

nektarynki w opakowaniuAdobe Stock, agnes78

Kupując nektarynki pod koniec sezonu, warto wybierać te lekko miękkie przy szypułce, które wydzielają intensywny, słodki zapach. To znak, że dojrzały w pełnym słońcu i mają w sobie najwięcej naturalnego cukru. Poza sezonem letnim owoce te są sprowadzane z Chile czy RPA, jednak to właśnie te kupowane późnym latem mają w sobie najwięcej aromatu i najlepiej nadają się do słoików. Warto omijać owoce o zielonkawym zabarwieniu przy ogonku, ponieważ zostały zerwane zbyt wcześnie i mogą już nigdy nie zyskać pełnej słodyczy ani odpowiedniej, rozpływającej się w ustach konsystencji.

Jak wykorzystać nektarynki w kuchni?

Nektarynki dają ogromne pole do popisu i świetnie sprawdzają się zarówno w wersjach na słodko, jak i na słono. Oto kilka sprawdzonych sposobów na ich wykorzystanie.

  • Smażone konfitury i dżemy - to mój absolutny faworyt: owoce kroję w grubą kostkę i smażę z dodatkiem wanilii oraz odrobiny soku z cytryny. Dzięki naturalnej słodyczy nektarynek nie trzeba dodawać do nich dużych ilości cukru, a gotowy dżem ma cudowną, gęstą konsystencję.
  • Aromatyczne sosy do mięs - lekko rozgotowane owoce z dodatkiem ostrej papryczki chili, imbiru i octu jabłkowego tworzą genialny sos typu chutney. Taki dodatek idealnie przełamuje smak pieczonej kaczki, schabu czy grillowanego drobiu, nadając potrawom głęboki, słodko-pikantny charakter.
  • Tradycyjne ciasta i tarty - nektarynki ułożone na kruchym cieście lub zapieczone pod maślaną kruszonką smakują wybornie i nie puszczają tak dużo wody jak inne owoce. Ich zwarty miąższ zachowuje swój kształt nawet po upieczeniu, co sprawia, że desery wyglądają niezwykle estetycznie.