Latem łatwo sięgnąć po to, co wszyscy kupują. Tymczasem tuż obok często leżą owoce, które dawniej były dobrze znane, a dziś niesłusznie pozostają w cieniu. W wielu domach miały nawet własne potoczne nazwy - moja babcia Frania mówiła na nie „drapaki”, bo ich krzewy potrafią skutecznie podrapać dłonie podczas zbiorów, a dziadek, leśnik, nie wiedzieć czemu, nazywał je „dziadami” - choć na takie epitety zdecydowanie nie zasługują. W całej Polsce są znane również jako ostrężyny.
Nie jedna, a ponad sto. Te owoce potrafią zaskoczyć
Mowa o jeżynach. Jak zwraca uwagę etnobotanik dr hab. Łukasz Łuczaj, w Polsce występuje ponad 100 gatunków jeżyn. Może być więc trudno nawet w ciągu kilkudziesięciu lat wszystkich spróbować. Jedną z najczęściej spotykanych jest jeżyna popielica (Rubus caesius) - niska, płożąca się roślina z drobnymi kolcami i charakterystycznymi sinoniebieskimi pędami. Jej niewielkie, lekko kwaśne owoce można znaleźć nie tylko na obrzeżach lasów, ale nawet w miastach.
Najwcześniej dojrzewa z kolei jeżyna wzniesiona (Rubus nessensis). Według Łukasza Łuczaja pojawia się często już w lipcu, ma wyprostowane pędy z czarnymi kolcami oraz ciemnoczerwone owoce o ciekawym, nieco innym smaku niż typowe jeżyny. Sam ekspert mówi, że mają „wyraziście mydlisty smak, ale w sumie bardzo przyjemny i unikalny”.
Gdzie szukać dzikorosnących jeżyn?
Jeśli planujesz wybrać się na jeżyny, rozglądaj się za nimi:
- na nasłonecznionych skrajach lasów
- na leśnych polanach
- na skarpach i w zaroślach
- w okolicach zbiorników wodnych, w tym rowów melioracyjnych - ostrężyny lubią bliskie sąsiedztwo wody
Sezon na jeżyny trwa do końca września, ale szczyt przypada na sierpień - wtedy są też najsmaczniejsze i najliczniejsze na bazarkach i w sklepach. Oraz w koszykach zbieraczy leśnych skarbów.
Dlaczego warto wybrać jeżyny zamiast malin?
Jeżyny mają zwykle bardziej złożony, wyrazisty smak niż maliny - łączą słodycz z delikatną kwaskością, a ich głęboki, niemal czarny kolor pięknie prezentuje się w deserach i przetworach. Mają też nieco mniej kalorii. W 100 g jeżyn znajduje się około 43 kcal, podczas gdy maliny dostarczają około 52 kcal.
Jeżyny są bardziej mięsiste niż maliny, dlatego znacznie częściej zachowują swój kształt niż delikatne maliny, które szybko się rozpadają. Dzięki temu świetnie sprawdzają się w konfiturach, jako owoce w syropie czy jako dodatek do ciast. Zawierają również naturalne pektyny - około 0,5-1%, co ułatwia zagęszczanie domowych przetworów, choć przy mniej dojrzałych owocach lub większych porcjach warto dodać owoce bogatsze w pektyny albo cukier żelujący.
Jak wykorzystywać w kuchni ostrężyny? Niekoniecznie na słodko
Jeżyny dają mnóstwo kulinarnych możliwości. Wypróbuj je w kruchym cieście, serniku lub drożdżówkach. Przygotuj z nich gęsty dżem, konfiturę albo owocowy sos do naleśników i gofrów. Świetnie smakują również w musach, sorbetach, domowych lodach, owsiance, jogurcie czy jako dodatek do letnich tart. Nadają się też znakomicie na sok oraz na sos do mięs, ryb i serów - zamiast tradycyjnego sosu żurawinowego.
AdobeStock Alejandro
Do wytrawnych sałatek świetnie też będzie pasować winegret jeżynowy. Ocet winny lub jabłkowy i oliwę należy z miksować z jeżynami i odrobiną miodu lub cukru - dla zbalansowania smaków.
Jeżyny mają ciekawszy smak, efektowny kolor i dobrze znoszą gotowanie - a to sama przyjemność trafić na cały taki owoc w dżemie, zwłaszcza w burym listopadzie. W sezonie warto wrzucić je do koszyka i przypomnieć sobie owoc, który jest leśnym skarbem pełni lata.

















