Śląska kuchnia pełna jest potraw, których nazwy poza regionem brzmią zagadkowo. Za niektórymi kryją się jednak niezwykle proste patenty, które z powodzeniem zastosujesz we własnym domu. Ten przydaje się szczególnie wtedy, gdy został ci rosół i nie masz ochoty po raz kolejny podawać go z makaronem. Zrezygnuj tym razem z makaronu i zaserwuj go jak rodowity Ślązak. 

Ajlauf, czyli rosół po śląsku. Jajka robią tu całą robotę

Ajlauf, znany również jako ajnlauf, to zupa popularna na Śląsku. Najczęściej jest to rosół z lanymi kluskami przygotowanymi z jajek, dlatego potrawę nazywa się również zupą jajeczną. Najprostsza wersja nie wymaga nawet mąki. Jeśli chcesz zachować część rosołu „czystą” (na inną zupę lub do innych dodatków), wcześniej odlej tę część do osobnego garnka.

Roztrzep jajka (przyjmij po jednym na osobę) i wlewaj je cienką strużką do lekko pyrkającego rosołu. Jednocześnie mieszaj. Jajko natychmiast się zetnie, tworząc krótsze i dłuższe, nieregularne kluseczki.

Istnieje również ajlauf z dodatkiem drobnych różyczek kalafiora. Takie danie pojawia się m.in. w zbiorze przepisów portalu Śląskie Smaki. A to otwiera drzwi do dalszych eksperymentów. Te proste jajeczne lane kluski wg śląskiej receptury pasują też do innych zup.

Ten ajnlauf pochodzi z Rudy Śląskiej. Zrób go według regionalnej receptury

Portal Śląskie Smaki podaje bardziej rozbudowaną wersję ajnlaufu, który pochodzi z Rudy Śląskiej. Według źródła nazwa wywodzi się z języka niemieckiego i oznacza „kluski lane”. Ajnlauf wg słowniczka śląsko-polskiego na stronie Bonclok.pl również zakłada obecność mąki. Oto autentyczny, oryginalny przepis na ajlauf z portalu:

Składniki:

  • 2,5 l wybranego, ulubionego bulionu (rosołu)
  • 3 jajka
  • 3 łyżki mąki
  • 2 łyżki mleka

Sposób przygotowania:

  1. Roztrzep jajka widelcem i stopniowo dodawaj mąkę. Rozcieraj masę około 4 minut, żeby pozbyć się grudek.
  2. Dodaj mleko lub odrobinę wody - ciasto powinno przypominać gęstą śmietanę.
  3. Wlewaj je cienką strużką na wrzący rosół i delikatnie mieszaj. Gdy kluski wypłyną na powierzchnię, możesz podawać zupę.

Źródło przepisu: ŚląskieSmaki.pl.

Podobny patent stosuje Ewa Wachowicz. Jej proporcje to 2 jajka, 4 łyżki mąki, szczypta soli oraz 1 łyżka wody lub śmietanki. Pani Ewa „fyrla” (miesza) składniki, dokładnie rozcierając grudki. Jeśli masa jest zbyt gęsta, rozrzedza ją lekko wodą lub śmietanką. Wlewa ciasto małym strumieniem do gorącego rosołu i mieszając, gotuje przez ok. minutę.

AdobeStock Robson90

Nie tylko rosół. Takie jajeczne kluski wzbogacą inne zupy

Patent możesz wykorzystać także poza śląską kuchnią. Lane kluski jajeczne tego typu pasują do zupy pomidorowej, koperkowej, jarzynowej, kalafiorowej czy zupy grzybowej. Dobrze sprawdzają się wszędzie tam, gdzie zwykle trafiłby makaron lub ewentualnie ryż. Dzięki nim każda zupa staje się bardziej sycąca i konkretna.

Podobną technikę spotkasz również w kuchni chińskiej. Do gorącego bulionu (w naszych polskich „chińczykach” zwykle słodko-pikantnego) wlewa się cienką strużką roztrzepane jajko, które ścina się w charakterystyczne nitki i płatki. W ten sposób przygotowywana jest m.in. popularna chińska zupa jajeczna. Różnią się dodatki i przyprawy, ale sam kuchenny trik jest zaskakująco podobny.

Ajlauf pokazuje więc, że do odmiany zwykłego rosołu nie potrzeba wymyślnych składników. W najprostszej wersji wystarczą jajka, a jeśli chcesz uzyskać bardziej klasyczne i autentyczne śląskie lane kluski, dodaj mąkę i odrobinę mleka. To dobry sposób na urozmaicenie i wzbogacenie zupy, gdy masz gotowy wywar, ale kolejny talerz rosołu z makaronem typu nitki zwyczajnie już ci się znudził.