Smażenie ryby wydaje się banalne - kładziesz filet na rozgrzanej patelni i czekasz. W praktyce jednak często kończy się to poszarpanym mięsem i nerwami przy przewracaniu, a winna jest nie tylko patelnia, ale też nieodpowiedni sposób przygotowania.. Sama długo uczyłam się, że to nie ilość oleju na patelni jest kluczowa, tylko to, co zrobisz z rybą przed smażeniem, ale teraz smażę już rybę po mistrzowsku. Wszystko dzięki 1 prostemu trikowi.
Dlaczego ryba przywiera podczas smażenia?
Zanim jednak przejdziemy do rozwiązania, skupmy się najpierw na zrozumieniu problemu. Ryba ma delikatne i wilgotne mięso, a kiedy kładziesz ją na patelni, w pierwszych sekundach białko zaczyna się ścinać i dosłownie „łapie” powierzchnię. Jeśli patelnia nie jest dobrze rozgrzana albo mięso jest zbyt mokre, przywieranie masz niemal gwarantowane.
Druga sprawa to wilgoć. Jeśli wyjmiesz filet prosto z opakowania i od razu położysz na tłuszczu, na jego powierzchni jest sporo wody. Ta woda najpierw zaczyna się gotować, zamiast pozwolić na szybkie obsmażenie. Ryba nie tworzy wtedy od razu delikatnej, przypieczonej warstwy, która naturalnie odchodzi od patelni i zamiast tego mięso „klei się” do dna.
Co zrobić, żeby ryba nie przywierała do patelni?
Przede wszystkim zawsze najpierw dokładnie osusz filet ręcznikiem papierowym, a potem posmaruj rybę z obu stron rozpuszczonym masłem. To genialny trik, który daje aż 2 korzyści. Po pierwsze, smarując rybę, tworzysz na niej delikatną barierę tłuszczową i mięso szybciej się zamyka, a kontakt z patelnią jest łagodniejszy. Po drugie, ryba smażona na maśle ma znacznie lepszy smak i aromat oraz nabiera pięknego koloru.
A jak zrobić to krok po kroku? Rozpuść masło w rondelku na małym ogniu. Weź pędzelek kuchenny albo po prostu łyżkę i nałóż bardzo cienką warstwę na jedną stronę filetu, potem na drugą. Nie chodzi o to, by ryba ociekała tłuszczem, warstwa ma być ledwo widoczna i równomierna. Jeśli przesadzisz, tłuszcz zacznie się palić i efekt będzie odwrotny.
Po posmarowaniu nie odkładaj ryby na długo, tylko od razu kładź ją na dobrze rozgrzaną, suchą patelnię albo z minimalną ilością dodatkowego tłuszczu. Zobaczysz, że filet od pierwszych sekund zacznie się ładnie ścinać i lekko rumienić. Kiedy położysz rybę na patelni, nie ruszaj jej przez pierwsze 2–3 minuty smażenia. To moment, w którym tworzy się złocista skórka, a jeśli zaczniesz ją przesuwać lub podważać łopatką, przerwiesz ten proces i zwiększysz ryzyko przywierania. Potem wystarczy delikatnie przewrócić rybę na drugą stronę i poczekać jeszcze chwilkę, a genialny obiad będzie gotowy do podania.
Inne przydatne triki na smażenie ryby
Trik z masłem działa na różnych patelniach, ale najlepiej sprawdza się na dobrej jakości patelni stalowej, żeliwnej albo z powłoką nieprzywierającą. Jeśli używasz starej, porysowanej patelni, nawet najlepsza technika może nie wystarczyć. Na patelni stalowej ważne jest solidne rozgrzanie. Zrób prosty test: skrop powierzchnię kilkoma kroplami wody, a gdy zaczną „tańczyć” po powierzchni, temperatura jest odpowiednia.
Po drugie, nie przepełniaj patelni. Jeśli ułożysz kilka filetów zbyt ciasno, temperatura gwałtownie spadnie. Ryba zacznie się dusić, puści soki i znów pojawi się problem przywierania. Pilnuj też czasu smażenia, bo zbyt długie smażenie wysuszy delikatne rybie mięso. Cienki filet potrzebuje często tylko 2–3 minut z każdej strony, a grubsze kawałki mogą wymagać 4-5 minut.

















