Często robię różnego rodzaju makarony i sosy do mięs na bazie pomidorów. Te z puszki to dobre rozwiązanie poza sezonem, ale latem aż szkoda nie skorzystać ze świeżych, pachnących i soczystych owoców prosto z krzaczka. Taka baza pozwoli wyczarować znacznie smaczniejszy i bardziej aromatyczny sos niż jakakolwiek pomidorowa pulpa z kartonika, koncentrat ze słoiczka czy pokrojone kawałeczki z puszki. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy świeże pomidory trzeba obrać, a skórka nie chce odchodzić. Na szczęście już mam na to sposób i to prosto od mojej mamy.
Jak szybko obrać pomidory?
Wcześniej w tym celu nacinałam krzyżyk na spodzie pomidora, a potem zalewałam go wrzątkiem i zostawiałam na chwilę. Niby działało, ale po takiej kąpieli skórki i tak potrafiły jeszcze mocno trzymać się miąższu, więc potem testowałam obieranie w mikrofalówce. Tutaj też skórka nie odchodziła idealnie, a dodatkowo całość potrafiła zajmować sporo czasu, bo jednorazowo nie dało się wrzucić do mikrofalówki więcej niż 3-4 pomidorów. Testowałam więc kolejne lifehacki z internetu, aż w końcu podpatrzyłam, jak robi to moja mama i to był strzał w dziesiątkę.
Okazało się, że najwygodniej jest lekko naciąć pomidory na krzyżyk, a potem wrzucić je do naczynia żaroodpornego i zapiec w 200 stopniach przez 10 minut. Po tym krótkim czasie skórka sama zacznie odchodzić od miąższu i będzie można zdjąć ją kilkoma ruchami. Co więcej, takie pieczone pomidory bez skórki mają więcej smaku i aromatu niż te zlane wrzątkiem w misce czy podgrzane w mikrofalówce. Dodatkowo można dorzucić naczynia nieco ziół czy rozgnieciony ząbek czosnku, a wtedy uzyskamy jeszcze mocniejszy smak i aromat.
Warto też podkreślić, że w naczyniu żaroodpornym można pomieścić całe mnóstwo pomidorów, więc tym sposobem da się obrać więcej niż kilogram za jednym razem w jedyne 10 minut. Jednym słowem - same korzyści, a pracy minimum.

Fot. AdobeStock, kostrez
Co zrobić z obranych pomidorów?
Tak przygotowane pomidory bez skóry to genialna baza do wszystkich obiadów. Wystarczy zdjęć z nich skórkę i zgnieść miąższ tłuczkiem do ziemniaków w tym samym naczyniu, w którym się piekły. Do tego tylko odrobina soli, pieprzu, granulowanego czosnku i nieco cukru dla przełamania kwasowości i najprostszy sos do makaronu jest gotowy.
A jeśli od makaronów wolisz dania mięsne, wykorzystaj takie pomidory bez skóry do przygotowania aromatycznego gulaszu. Możesz też zrobić na bazie pomidorowego miąższu gęstą zupę krem albo usmażyć sycącą śniadaniową szakszukę. Możliwości jest całe mnóstwo, dlatego warto od razu upiec większą ilość pomidorów, aby potem móc dorzucać pokrojony czy rozgnieciony miąższ do śniadania, obiadu i kolacji.

















