Kiedy po raz pierwszy spróbowałam pieprzu tasmańskiego, byłam zaskoczona, jak bardzo zmienia on smak potraw. I jak bardzo różni się od zwykłego czarnego pieprzu. To wyjątkowa przyprawa, która ma nie tylko wyrazisty smak, ale także charakterystyczny przyjemny zapach. Pieprz tasmański, zwany też pieprzem górskim, jest wart swojej ceny. Dodaje potrawom świeżości i niezwykłego aromatu, który ciężko znaleźć w innych przyprawach. Jeśli chcesz wzbogacić swoją kuchnię o coś nowego, zrób miejsce dla tej dzikiej przyprawy z Australii, która okazała się w moim przypadku inwestycją w nowe kulinarne doznania.
Co to jest pieprz tasmański?
Pieprz tasmański to przyprawa pochodząca z dzikich krzewów rosnących na Tasmanii, czyli wyspie, która jest domem wielu unikalnych roślin i zwierząt. Mimo swojej nazwy, nie jest to klasyczny pieprz, ale owoc rośliny z rodziny Leptospermum, która należy do rodziny mirtowatych.
Wygląd tej przyprawy jest równie nietypowy. Pieprz tasmański przypomina małe, purpurowe jagody o średnicy zaledwie kilku milimetrów, które po wysuszeniu stają się czarne, pomarszczone i twarde.
To, co mnie najbardziej zaskoczyło, to jego zapach. Jest pełen świeżości, przypomina trochę jałowiec, z nutami ziołowymi, ale i korzennymi, z wyraźnym akcentem cytrusowym. Kiedy zaczęłam mielić pieprz tasmański, poczułam intensywny aromat, który od razu mi się spodobał.
Smak tej przyprawy jest równie wyjątkowy. Jest ostrawy, w delikatny sposób piekący, nie tak intensywny jak zwykły pieprz czarny, bardziej złożony. Czuć lekko kwaskowatą nutę cytryny i smak przypominający eukaliptus, który jest jednocześnie orzeźwiający i korzenny. To naprawdę nowość w mojej kuchni, ponieważ pieprz tasmański nadaje daniom zupełnie inny wymiar smaku.
Jak pozyskuje się pieprz tasmański?
Pozyskiwanie pieprzu tasmańskiego jest wyjątkowo ciekawe, bo jest to przyprawa, którą można nazwać dziką. Krzewy, z których pochodzi, rosną w naturalnych warunkach w dzikich lasach Tasmanii, w klimacie subtropikalnym, więc nie są uprawiane na dużą skalę.
Zbieranie owoców odbywa się ręcznie, co sprawia, że cały proces jest dość pracochłonny i kosztowny. Co ciekawe, rośliny te rosną dziko i są chronione przez lokalne przepisy, co sprawia, że pozyskiwanie pieprzu tasmańskiego odbywa się w sposób zrównoważony.
Owoce są zbierane jesienią, kiedy osiągają pełną dojrzałość, a następnie są suszone. Po wysuszeniu ziarna bywają mielone na proszek, który trafia do sprzedaży.
Warto dodać, że pieprz tasmański jest trudny do uprawy na dużą skalę, co sprawia, że jego dostępność jest ograniczona, a cena wysoka.
Do czego używa się pieprzu tasmańskiego?
Kiedy spróbowałam pieprzu tasmańskiego, od razu zauważyłam, jak wyjątkowy jest to dodatek do dań. Jest to przyprawa, która doskonale komponuje się z wieloma potrawami. Oto kilka zastosowań pieprzu tasmańskiego, które wypróbowałam:
- Do mięs i dziczyzny. Dzięki swojej wyrazistej ostrości i lekko cytrusowemu posmakowi, pieprz tasmański świetnie komponuje się z mięsem, szczególnie z dziczyzną, wołowiną i grillowanym kurczakiem.
- Do sałatek. Używam go jako dodatek do sałatek z zielonych warzyw czy do owoców, w których pieprz tasmański dodaje lekkości i wyrazistości.
- Do ryb i owoców morza. Idealny do grillowanych ryb, zwłaszcza tych o delikatnym smaku, jak łosoś czy pstrąg.
- Do deserów. Zaskakująco dobrze komponuje się z czekoladą, karmelami oraz owocami tropikalnymi, nadając słodkim potrawom wyjątkową, korzenną nutę.
- Do napojów. Świetnie sprawdza się jako składnik do koktajli, szczególnie tych na bazie cytrusów, a także do gorącej czekolady.
Warto eksperymentować i dodawać pieprz tasmański do różnych potraw, aby odkrywać jego potencjał w kuchni.
Gdzie w Polsce kupić pieprz tasmański i ile kosztuje?
Pieprz tasmański można znaleźć w sklepach internetowych z przyprawami, które oferują produkty z całego świata. W Polsce dostępny jest głównie w sklepach z żywnością ekologiczną i w sklepach specjalistycznych, które importują przyprawy z Australii i Nowej Zelandii, no i oczywiście w sklepach internetowych.
Ceny pieprzu tasmańskiego są wysokie. Za 200 g ziarenek wysokiej jakości trzeba zapłacić blisko 470 zł, ale można znaleźć też porcje 100 g po ok. 175 zł oraz porcyjki 25 g za ok. 85 zł. Pieprzu tasmańskiego mielonego nie znalazłam w Polsce.
Choć cena może być dość wysoka w porównaniu do innych przypraw, to jest to inwestycja, ponieważ wystarczy niewielka ilość, by nadać potrawom wyjątkowy smak.

















