Choć w polskiej kuchni królują dobrze znane przyprawy, takie jak majeranek czy liść laurowy, warto czasem sięgnąć po coś mniej oczywistego. W dawnych wiekach używano wielu ziół, które dziś są niemal zapomniane. Jednym z nich jest hyzop: aromatyczny, wyrazisty i niezwykle ciekawy w smaku. Jeśli jeszcze go nie znasz, czas to zmienić.
Zapomniany król przypraw wraca do kuchni: czym właściwie jest hyzop?
Hyzop to niewielka roślina przyprawowa, która wyglądem przypomina nieco lawendę - ma wąskie, ciemnozielone liście, a w porze kwitnienia dodatkowo drobne, najczęściej fioletowe kwiaty. Rośnie w formie niskiego krzewu i już na pierwszy rzut oka wygląda jak coś między ziołem a ozdobną rośliną ogrodową.
AdobeStock pesenka77
W kuchni wykorzystywano przede wszystkim jego liście i młode pędy. W średniowieczu hyzop był bardzo popularny w Europie: trafiał do ciężkich, tłustych potraw, bo świetnie podkreślał ich smak i dodawał im charakteru. Był szczególnie ceniony w kuchni klasztornej i staropolskiej.
Jak pachnie i smakuje? To coś pomiędzy miętą, szałwią a tymiankiem, ale z wyraźną, lekko gorzką nutą. Ten aromat jest intensywny, dlatego nie trzeba go dużo. Jeśli lubisz wyraziste przyprawy, szybko go docenisz. Ze względu na tę złożoność, to przyprawa lepsza niż uwielbiany majeranek.
Do czego używać hyzopu?
Hyzop świetnie odnajduje się w tradycyjnej kuchni, zwłaszcza tam, gdzie zwykle sięgasz po majeranek czy tymianek. Możesz go używać do:
- grochówki i fasolówki - podbije smak i doda głębi
- gulaszu - szczególnie wołowego lub wieprzowego
- pieczonych mięs - zwłaszcza tłustszych kawałków
- pasztetów i farszów
- duszonych warzyw, np. kapusty
Dobrze łączy się też z czosnkiem, cebulą i liściem laurowym. Wystarczy niewielka ilość, bo jego smak jest dość dominujący. Jeśli dodasz go za dużo, może lekko zdominować potrawę i wprowadzić goryczkę. Warto też spróbować dodać szczyptę hyzopu do marynaty do mięsa. Dzięki temu aromat lepiej się rozwinie i przeniknie całe danie.
Nie tylko susz - gdzie dziś kupisz hyzop?
Choć hyzop nie jest tak popularny jak bazylia czy oregano, wcale nie jest trudny do zdobycia. Możesz go kupić w kilku formach. Najciekawsza opcja to świeży hyzop w doniczce. Coraz częściej pojawia się na bazarach - sama widziałam go na stoisku z sadzonkami i świeżą zieleniną, obok mięty i tymianku. Sprzedawcy często nie eksponują go na pierwszym planie, więc warto zapytać.
Najłatwiej dostępna jest jednak wersja suszona. Znajdziesz ją w sklepach internetowych z przyprawami. To dobra opcja na początek, jeśli chcesz sprawdzić, czy ten smak ci odpowiada. Jeśli zdecydujesz się na doniczkę, możesz uprawiać hyzop na balkonie albo parapecie. To roślina dość odporna i niewymagająca, a świeże listki mają jeszcze intensywniejszy aromat niż susz.
AdobeStock varts
Jak wykorzystać hyzop w codziennym gotowaniu?
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, najprościej dodawać hyzop tam, gdzie zwykle sięgasz po majeranek, np. do klasycznej grochówki. Pod koniec gotowania zamiast majeranku dodaj 1/2 łyżeczki suszonego hyzopu. Najlepiej wsypać go na kilka minut przed końcem, żeby nie stracił aromatu. Zupa nabierze bardziej wytrawnego, lekko ziołowego charakteru.
Możesz też zrobić prostą mieszankę przypraw do mięsa:
- 1 łyżeczka hyzopu
- 1 łyżeczka tymianku
- 1 ząbek czosnku
- sól i pieprz
Natrzyj nią karkówkę albo żeberka przed pieczeniem. Efekt będzie bardziej wyrazisty niż przy klasycznym zestawie przypraw.
Hyzop to mimo nieznanej obecnie wielu osobom nazwy przyprawa z długą historią, która zasługuje na powrót do polskiej kuchni. Ma intensywny, charakterystyczny smak i świetnie pasuje do tradycyjnych, polskich dań. Jeśli lubisz eksperymentować i odkrywać zapomniane smaki, koniecznie daj mu szansę. Nie pożałujesz.

















