Te niepozorne listki potrafią całkowicie odmienić smak domowej zupy, sosu albo twarożku. Wystarczy potrzeć je w palcach, a od razu poczuje się dobrze znany aromat, który wielu osobom kojarzy się z popularną przyprawą ze sklepu. To świetna roślina dla tych, którzy lubią mieć pod ręką świeże zioła, ale nie chcą trudnej uprawy. Można trzymać ją w ogródku, na balkonie albo nawet na słonecznym parapecie, a wszędzie będzie rosła świetnie. Poznaj ją bliżej i zaproś do swojej kuchni, a zapomnisz o gotowych przyprawach ze sklepu. 

Mało znany skarb wśród ziół

Widoczne na zdjęciu gałązki mogą wyglądać obco, ale to nic innego jak kocanka włoska, czyli śródziemnomorska roślina o wąskich, srebrzystoszarych listkach i drobnych żółtych kwiatach. Wygląda ozdobnie, ale największe wrażenie robi dopiero wtedy, gdy dotkniecie jej liści. Wydzielają mocny, ziołowo-przyprawowy zapach, który do złudzenia przypomina curry.

Warto jednak wiedzieć, że kocanka nie jest tym samym co liście curry używane w kuchni indyjskiej. To inna roślina, ale jej aromat jest na tyle wyrazisty, że z powodzeniem można używać jej jako zamiennika mieszanki przypraw curry w proszku oraz maggi w płynie. Wiele osób porównuje bowiem jej zapach także do tego popularnego dodatku rosołowego. Te listki mogą pomóc ograniczyć używanie wszelkich gotowców ze sklepu, a dzięki temu wesprzeć naturalne gotowanie bez niepotrzebnych dodatków.


Fot. AdobeStock, IKvyatkovskaya

Jak używać kocanki w kuchni?

Aromat kocanki włoskiej jest mocny, więc na początek wystarczy kilka drobnych listków albo jedna mała gałązka. Do dań gotowanych można wrzucić ją w całości, a potem wyjąć, podobnie jak liść laurowy. Dzięki temu potrawa nabierze zapachu, ale nie zrobi się zbyt intensywna.

A do jakich dań pasuje najlepiej? Kocankę włoską przede wszystkim warto dodawać do zup, zwłaszcza jarzynowej, ziemniaczanej, pomidorowej, dyniowej i fasolowej. Świetnie pasuje też do sosów, na przykład śmietanowego, pieczarkowego, cebulowego albo pomidorowego. A jeżeli lubisz mocno wyczuwalny smak lubczyku, maggi albo curry, ta roślina może ci się bardzo spodobać także do dań na zimno. Drobno posiekane młode listki możesz dodać do twarożku z rzodkiewką, pasty jajecznej, masła ziołowego albo sałatki z pomidorów. Starsze gałązki lepiej sprawdzą się w gotowaniu i duszeniu, bo są twardsze.

Dobrym pomysłem jest też aromatyzowanie oliwy kocanką. W tym celu wystarczy włożyć czystą, suchą gałązkę do małej butelki oliwy i odstawić na kilka dni. Po tym czasie powstanie maksymalnie pachnący dodatek do pizzy, sałatek, surówek i smażenia steków czy warzyw.