Mięso suma – delikates dla smakoszy
Jeśli kiedyś widziałeś tę rybę na zdjęciu albo w rzeczywistości, na pewno zapadła ci w pamięć. Ma masywne, wręcz wydłużone ciało, spłaszczoną głowę i ogromny pysk, z którego wystają charakterystyczne, długie wąsy - jak wibrysy u kota. Po angielsku zresztą jest nazywana „catfishem” - rybą-kotem. Sum to ryba, która zaskakuje swoją teksturą. Jego mięso jest jędrne, zwarte, delikatne, białe i soczyste, a do tego prawie nie zawiera ości – to naprawdę rzadkość wśród słodkowodnych ryb.
AdobeStock SERSOLL
W smaku przypomina cielęcinę, co czyni go idealnym wyborem dla tych, którzy nie przepadają za intensywnym, rybnym aromatem. Dzięki swojej strukturze świetnie nadaje się do smażenia, pieczenia, grillowania i duszenia. I nie musisz się martwić, że coś zostanie między zębami. Suma zjesz bez walki z drobnymi ośćmi.
Suma można złowić w Polsce – i to nie byle jakiego
Sumy występują w wielu polskich rzekach i jeziorach, ale prawdziwa sensacja wydarzyła się 19 października 2025 roku nad Zalewem Rybnickim. Wtedy właśnie w Polsce padł rekord świata Guinnessa – wyłowiono największego suma. Ryba mierzyła prawie 3 metry - dokładnie 292 cm. Do wyciągnięcia go były potrzebne 3 osoby. Sum potem został wypuszczony do wody. Nasz sum przebił wielkością poprzedniego włoskiego rekordzistę - o długości 285 cm.
To pokazuje, że ta ryba potrafi rosnąć do imponujących rozmiarów. W handlu najczęściej trafisz na suma hodowlanego, który jest łatwiej dostępny i nieco mniejszy, ale równie smaczny. Filety są zazwyczaj spore, zwarte i wygodne do obróbki – nie rozlatują się na patelni.
Jak przyrządzić suma na Wigilię? Prosty, a zachwycający pomysł
Jeśli masz już dość karpia, sięgnij po suma – to świetna alternatywa na świąteczny stół. Filet pokrój na porcje, zamarynuj wcześniej w cebuli, liściu laurowym i odrobinie cytryny, a potem panieruj w jajku i bułce tartej. Usmaż na złoto. Danie smakiem przypomina kotlety cielęce, ale jest jeszcze delikatniejsze. Możesz też upiec suma w rękawie z masłem i ziołami – będzie soczysty i aromatyczny. Idealnie komponuje się z klasycznymi dodatkami: ziemniakami, ryżem, kapustą z grochem czy surówką z kiszonej kapusty.
Sum nie tylko na święta – sięgaj po niego częściej
Nie czekaj do grudnia, żeby przypomnieć sobie o sumie. To ryba, którą warto mieć w zamrażarce przez cały rok. W tygodniu przygotuj z niej szybki obiad – usmaż filety i podaj z warzywami z patelni albo zrób pulpety rybne w sosie koperkowym. Sum świetnie sprawdzi się też jako porządna mięsna wkładka w zupach rybnych – nie rozpada się i nadaje całości ciekawego smaku. Możesz też go zgrillować i podać z sosem czosnkowym – będzie hitem letnich spotkań.
Możesz też przygotować go na inne sposoby, w tym:
- sum w panierce z masłem czosnkowym i natką pietruszki
Usmaż filety na złoto, a na koniec polej je roztopionym masłem z czosnkiem i świeżą pietruszką. Podaj z ziemniakami z wody albo z puree.
- sum pieczony z warzywami korzeniowymi i tymiankiem
W naczyniu żaroodpornym ułóż kawałki suma z marchewką, pietruszką i selerem. Dodaj tymianek, odrobinę masła i piecz do miękkości. Smaki cudownie się przenikają.
- sum w lekkim sosie chrzanowym z kluskami śląskimi
Ugotuj filety na parze lub upiecz, a potem podaj z łagodnym sosem na bazie śmietanki i chrzanu. Świetnie pasują do tego kluski śląskie lub kopytka.















