Jeszcze kilka lat temu pastrami kojarzyło się głównie z amerykańskimi filmami i nowojorskimi delikatesami. W Polsce wciąż pozostaje produktem niszowym, choć coraz częściej można znaleźć je nie tylko w delikatesach, a nawet już w zwykłych marketach. I bardzo dobrze, bo jeśli raz spróbujesz pastrami, zwykła szynka czy nudne salami mogą przestać robić na tobie wrażenie.

To jedna z tych wędlin, które zachwycają już od pierwszego kęsa. Soczysta wołowina, wyraźny dymny aromat i korzenne przyprawy tworzą połączenie, którego trudno szukać w innych dojrzewających mięsach.

Historia pastrami zaczęła się na długo przed Nowym Jorkiem

Choć dziś pastrami jest jednym z symboli amerykańskiej kuchni, jego historia zaczęła się znacznie wcześniej. Korzenie tej wyjątkowej wędliny sięgają Europy Wschodniej, gdzie przygotowywano peklowane i wędzone mięso dla konserwacji. Sama nazwa najprawdopodobniej pochodzi od rumuńskiego słowa pastramă, oznaczającego mięso peklowane i suszone, a jeszcze wcześniej od tureckiej pastırmy.

Pod koniec XIX wieku przepis wraz z emigrantami trafił do Stanów Zjednoczonych. To właśnie w Nowym Jorku pastrami zrobiło prawdziwą karierę. W żydowskich delikatesach zaczęto serwować je w grubych plasterkach na żytnim chlebie z ostrą musztardą. Z czasem taka kanapka stała się jedną z kulinarnych wizytówek miasta.

Do dziś jednym z najbardziej znanych miejsc, w których można spróbować klasycznego pastrami, pozostaje Katz's Delicatessen na Manhattanie. Lokal działa nieprzerwanie od 1888 roku i uchodzi za obowiązkowy punkt na mapie nowojorskich smaków.

Sekret tkwi w długim przygotowaniu

Pastrami nie powstaje w kilka godzin. To wędlina, która wymaga cierpliwości i dokładności. Wszystko zaczyna się od mostka wołowego, czyli tzw. brisketu. Mięso najpierw trafia do solanki, gdzie spędza nawet tydzień. Dzięki temu staje się kruche i nabiera charakterystycznego smaku.

Po peklowaniu mostek jest dokładnie osuszany, a następnie nacierany mieszanką przypraw. Trudno wyobrazić sobie pastrami bez grubo mielonego pieprzu i kolendry. Do tego często dodaje się czosnek, wędzoną paprykę, odrobinę cynamonu, gałkę muszkatołową, a czasem także szczyptę pieprzu cayenne.

Tak przygotowane mięso trafia do wędzarni lub smokera, gdzie przez wiele godzin nabiera dymnego aromatu. Dopiero po zakończeniu wędzenia osiąga smak, z którego słynie na całym świecie.

To nie jest zwykła wołowina

Na pierwszy rzut oka pastrami może przypominać pieczony mostek lub corned beef, ale różnica jest ogromna. Corned beef kończy swoją drogę zazwyczaj na gotowaniu lub duszeniu. Pastrami przechodzi dodatkowy etap przyprawiania i wędzenia, dzięki czemu zyskuje charakterystyczną ciemną, aromatyczną skórkę oraz głęboki smak z wyraźnymi nutami pieprzu, dymu i przypraw korzennych. Mięso pozostaje soczyste, zwarte i doskonale nadaje się do cienkiego krojenia. To właśnie dlatego tak dobrze sprawdza się jako wędlina.

Na kanapkach nie ma sobie równych

Najbardziej znanym sposobem podania pozostaje klasyczna kanapka Reuben. Sporo plastrów pastrami, chleb żytni, pikantna musztarda, kiszona kapusta i roztopiony ser tworzą zestaw, który od dziesięcioleci podbija serca mieszkańców Nowego Jorku. Ale możliwości jest znacznie więcej.

pastrami na kanapceAdobe Stock, timolina

Pastrami świetnie smakuje na świeżej bagietce z ogórkiem kiszonym i chrzanem. Doskonale komponuje się z dojrzewającymi serami na desce przekąsek, można je dodać do burgera, tortilli, a nawet wykorzystać jako składnik sałatki. Dzięki intensywnemu aromatowi wystarczy kilka cienkich plastrów, by całe danie nabrało charakteru. Coraz częściej trafia także na pizze w stylu nowojorskim oraz do ciepłych tostów z ciągnącym serem.

Jeśli kupujesz pastrami, zwróć uwagę na jedną rzecz

Dobre pastrami powinno być krojone bardzo cienko - zawsze w poprzek włókien mięsa. To właśnie wtedy zachowuje swoją charakterystyczną miękkość i niemal rozpływa się w ustach.

Warto również zwrócić uwagę na wygląd. Plastry powinny być soczyste, z widoczną ciemną warstwą przypraw na brzegach i delikatnym marmurkowaniem. To właśnie ono odpowiada za wyjątkową kruchość mięsa.