Podhale nie tylko oscypkami stoi. Wiele osób w górach po raz pierwszy w życiu ma okazję spróbować buncu - białego, delikatnego sera, oryginalnie z mleka owczego, który przypomina nieco włoską mozzarellę (ale bunc jest jeszcze lepszy, szczególnie z letnimi pomidorami). Na drugim biegunie jest inny serowy przysmak. Znają go dobrze głównie seniorzy. Młodzi nawet nie kojarzą z niczym jego nazwy. 

Bryndza owczo-krowia z Biedronki - rzadkość w przyrodzie

Tak, wiem: bryndza jest oczywiście w sklepach, w tym nawet w mniejszych, osiedlowych Lewiatanach. Za każdym razem jednak do tej pory miałam do czynienia z bryndzą z mleka z krowiego z niewielką domieszką owczego lub nawet bez niego - całkiem wbrew sztuce. Tak często, że aż zaprzestałam jej kupowania - nie miało to dla mnie sensu. W dodatku producenci zrobili z bryndzy przez lata dziwne kremowe smarowidło, a to wciąż przecież jest i ma być ser.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Bryndza produkowana przez OSM Nowy Sącz jest inna. Zawiera aż 50% mleka owczego. Zawsze czytam składy poszczególnych rzeczy w sklepie, ale i tak nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Taki skład zbyt często się nie trafia. Do bryndzy w tej wersji trafił też dodatek masła. Jest ono wyczuwalne w smaku. Ten dodatek sprawia że ser dosłownie rozpuszcza się w ustach.

Jednocześnie ma ona zbitą, jakby suchą na pierwszy rzut oka konsystencję - taką, jak pamiętam w dawnych bryndzach. Ta jest bardzo dobra i słona w punkt - nie wykrzywia, ale owcze mleko daje tutaj i tak o sobie znać. Zapłaciłam jakieś 5,99 zł za opakowanie 120 g. Można mówić, że sporo, ale to wyrazisty ser i wystarczy nawet niewielka ilość, by był wyczuwalny. Czy to w pierogach z ziemniakami z przepisu poniżej, czy farszu do naleśników, np. ze szpinakiem. Można ją też wykorzystać do sałatek. Mniam. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Musiałam wziąć 2 kubeczki i przypomnieć sobie pierogi z karczmy nad Dunajcem w domowej wersji. Wyszły chyba jeszcze lepsze niż te z wycieczki. Kluczem do wyjątkowego smaku oprócz bryndzy jest w farszu mocno obsmażona, rumiana cebulka i duża ilość pieprzu. Farsz ma być tak samo pieprzny, jak do szanujących się pierogów ruskich. 

Przepis na górskie pierogi z bryndzą i ziemniakami

Składniki na ciasto na pierogi:

  • 500 g mąki typ 500 
  • 200 ml gorącej wody
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 1 bardzo płaska łyżka soli

Składniki na farsz: 

  • 500 g ziemniaków
  • 200-250 g bryndzy
  • 2 cebule
  • 2 łyżki oleju
  • pieprz i sól do smaku

Składniki na okrasę:

  • 1 łyżka smalcu
  • 125 g boczku surowego lub wędzonego

Sposób przygotowania:

  1. Ugotuj ziemniaki w osolonej wodzie, wystudź.
  2. Gdy ziemniaki się studzą, pokrój cebulę w drobną kostkę, podsmaż na oleju, aż się zrumieni - od czasu do czasu przemieszaj. Pod koniec smażenia dopraw solą i pieprzem. Przestudź.
  3. Wystudzone ziemniaki przeciśnij przez praskę do miski, dodaj cebulę, wyciśnij też przez praskę bryndzę. Wymieszaj. Dopraw solidnie pieprzem i ewentualnie solą (uwaga, bryndza jest już słona). Odłóż na bok. 
  4. Zrób ciasto na pierogi: przesiej mąkę na blat roboczy, zrób dołeczek, wsyp sól i dodaj masło. 
  5. Przesiekaj nożem, dodając stopniowo po trochu gorącej wody. 
  6. Dokończ wyrabianie ręcznie, na gładkie, elastyczne ciasto - ok. 10-15 minut. Gotowe ciasto powinno być bardzo elastyczne i nie może kleić się do rąk. Przykryj i odłóż na 10 minut. 
  7. W międzyczasie możesz przyszykować sobie okrasę: pokrój boczek w kostkę. Na patelni rozgrzej smalec i wrzuć na tłuszcz boczek. Smaż od czasu do czasu mieszając, na rumiane skwarki. 
  8. Rozwałkuj cienko ciasto, wytnij z płata ciasta krążki szklanką, na środku każdego krążka nałóż po 1 łyżeczce nadzienia, zlep mocno brzegi. 
  9. Zagotuj w dużym garnku wodę, posól, zmniejsz moc palnika. 
  10. Wrzucaj pierogi na gotującą się wodę i gotuj maksymalnie 3-4 minuty od wypłynięcia. Pierogi wrzucaj na wrzątek partiami. 
  11. Podgrzej okrasę na patelni. Gotowe pierogi na talerzach okraś boczkiem i smalcem z patelni, podawaj od razu.