Najbardziej lubię kuchenne produkty, które nie wymagają trzymania się konkretnego przepisu. Wyciągasz z lodówki to, co akurat masz, dodajesz sos albo kilka przypraw i po kilkunastu minutach jedzenie jest na stole. I nikt nie narzeka, bo niewielkim kosztem i bez wychodzenia z domu można poczuć się jak w restauracji. Ten produkt doskonale wpisuje się w taką zasadę, choć wiele osób przechodzi obok niego w sklepie, nie wiedząc, jak łatwo go wykorzystać.

Kosztuje 7,99 zł, a w paczce jest ponad 30 krążków. Ten składnik warto znać

Chodzi o papier tapiokowo-ryżowy Asia Flavours dostępny w Biedronce. Opakowanie waży 250 g, kosztuje w mojej osiedlowej Biedronce 7,99 zł i mieści ponad 30 okrągłych arkuszy. 

W składzie produktu znajduje się 89,3 proc. skrobi z manioku, czyli tapioki, 10 proc. mąki ryżowej oraz sól. Duży udział tapioki sprawia, że po namoczeniu krążek robi się elastyczny, lekko sprężysty i łatwo daje się zawijać. Papier z większym udziałem ryżu bywa natomiast delikatniejszy i mniej rozciągliwy. Do świeżych ruloników (spring rollsów - bez smażenia) bardzo wygodny jest więc właśnie wariant z tapioką.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Charakterystyczne wyżłobienia przypominające plecionkę też nie są przypadkowe. Nawiązują do tradycyjnego sposobu produkcji takich arkuszy, które suszono na plecionych, najczęściej bambusowych matach. Ich wzór odciskał się na powierzchni. W produkcie przemysłowym podobną fakturę nadaje powierzchnia używana podczas formowania i suszenia.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Jak się obchodzić z tym papierem ryżowym? W tym nie słuchaj producenta 

Na opakowaniu znajdziesz zalecenie, żeby pojedynczy krążek zanurzyć w letniej wodzie na 10-15 sekund. Z mojego doświadczenia wiem, że to za długo. Kilka sekund na krążek wystarcza, bo arkusz po wyjęciu z wody i obcieknięciu z nadmiaru wody wciąż jeszcze mięknie.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Zanurz go, wyjmij, gdy wciąż wydaje się lekko sztywny, pozwól wodzie ścieknąć i przełóż na deskę albo duży talerz. Podczas nakładania farszu szybko stanie się miękki i elastyczny. Jeśli będziesz czekać, aż całkowicie zmięknie już w wodzie, może zacząć kleić się do palców, talerza i samego siebie.

Najczęściej robimy z niego z moim mężem spring rollsy. Do środka wkładamy warzywa, sałatę, marynowane tofu albo ugotowany makaron - właściwie cokolwiek, co zostało w lodówce. Do tego na sos mieszam masło orzechowe z sosem sojowym, odrobiną cukru, sokiem z limonki i wodą. Świetnie pasuje on do takich ruloników. Tutaj spring rollsy zwinięte przez męża - tym razem zostawiłam mu to zadanie w całości. W środku może być cokolwiek. Polecam do środka świeżą miętę lub kolendrę - świeże zioła świetnie współgrają z resztą dodatków i odświeżają smak. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Nie tylko spring rollsy. Z tych krążków zrobisz nawet makaron

Papier możesz wykorzystać również do smażonych sajgonek. Farsz wcale nie musi być typowo azjatycki. Bardzo dobrze sprawdzi się chociażby połączenie inspirowane gołąbkami: ugotowana soczewica, podsmażona cebula i marchewka doprawione czosnkiem, pieprzem i majerankiem. Takie pakuneczki możesz z powodzeniem usmażyć w airfryerze. Sam papier ryżowy nie ma smaku - jest neutralny, więc przyjmie każdy pomysł.

Jest jeszcze mniej oczywisty patent - szeroki „makaron” ryżowy. Zwilż 2-3 arkusze, ułóż je jeden na drugim i poczekaj, aż się połączą. Deskę oraz nóż delikatnie posmaruj olejem, a następnie pokrój arkusze w paski szerokości około 1-2 cm. Tak przygotowane wstążki od razu wrzuć do gorącego sosu na bazie masła orzechowego z chili i ostrożnie wymieszaj. Nie wymagają długiego gotowania, a możesz podać je z podsmażonymi warzywami, sosem sojowym i czosnkiem. 

Papier tapiokowo-ryżowy lubię przede wszystkim za to, że pozwala wykorzystać produkty, które inaczej mogłyby zostać w lodówce. Za 7,99 zł dostaję ponad 30 krążków, a samo przygotowanie dla początkujących staje się łatwe do opanowania po kilku próbach. Jedna paczka może więc zamienić się w spring rollsy, smażone sajgonki albo szybki makaron - zależnie od tego, na co akurat masz ochotę.