Niektóre produkty kojarzą się tak mocno z konkretną kuchnią, że nawet nie przychodzi nam do głowy wykorzystać ich inaczej. Tymczasem, o dziwo, sporo azjatyckich dodatków świetnie sprawdza się również w tradycyjnych polskich potrawach. Wystarczy odrobina, żeby wydobyć z jedzenia zupełnie nowy smak. Do tej grupy należy choćby sos sojowy, pasta miso czy ocet ryżowy, z którego korzystamy zdecydowanie za rzadko.
Ten ocet jest znacznie łagodniejszy od naszego, ale to nie koniec zalet
Ocet ryżowy powstaje z ryżu poddanego procesowi fermentacji. Jest jednym z podstawowych składników kuchni azjatyckiej, w tym japońskiej, chińskiej i koreańskiej. Ma delikatny, lekko słodkawy smak i przyjemną kwasowość, która nie dominuje nad pozostałymi składnikami.
W przeciwieństwie do octu spirytusowego, który zwykle zawiera 10% kwasu octowego, ryżowy ma zazwyczaj około 4-5%. Nie pachnie tak ostro jak spirytusowy i nie ma tak wyraźnego owocowego aromatu jak jabłkowy. Mimo to spełnia podobne zadanie: przełamuje tłustość, równoważy słodycz i uwydatnia smak dania, nie narzucając własnego aromatu. To „niewidzialny”, choć wyczuwalny superbohater w wielu potrawach, nie tylko w sushi.
Nie trzeba też szukać go w specjalistycznych sklepach. Ocet ryżowy Asia Flavours o pojemności 150 ml jest w stałej ofercie Biedronki za 3,99 zł. To niewielka buteleczka, ale bardzo wydajna. Do większości potraw wystarczy przecież łyżeczka lub dwie.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
W innych sklepach dostępny jest nie tylko zwykły biały (przejrzysty) ocet, ale też czerwony, a nawet czarny. Różnią się one od siebie złożonością smaku i aromatu. Czerwony ocet ryżowy bywa słodko-kwaśny, bardziej owocowy i cierpki, a czarny głęboki, mniej ostry niż biały i czerwony, lekko dymny i wytrawny - podobny z charakteru do włoskiego octu balsamicznego.
Do tego dodaj ocet ryżowy. Różnicę poczujesz już po pierwszym kęsie
W kuchni azjatyckiej ocet ryżowy jest czymś znacznie więcej niż dodatkiem do ryżu na sushi. Chińczycy wykorzystują go do sosów słodko-kwaśnych, dań z patelni i marynat do wieprzowiny. W Japonii trafia do dressingów, marynowanych warzyw i sałatek z ogórka, a w Korei do pikantnych sosów i dodatków warzywnych.
Świetnie sprawdzi się też w twojej kuchni. Dodaj łyżkę octu ryżowego do marynaty z sosu sojowego, czosnku, miodu i oleju. Tak przygotowaną mieszanką natrzyj kurczaka, karkówkę albo żeberka. Delikatna kwasowość zrównoważy słodkie i słone nuty, a mięso po upieczeniu będzie wyjątkowo apetyczne.
Możesz również dodać odrobinę do sosu pomidorowego, pieczeniowego zupy dyniowej czy nawet duszonej wołowiny. Szczególnie dobrze sprawdza się w potrawach, którym brakuje wyrazistości, choć są już odpowiednio doprawione solą.
Nie tylko sushi i mięso. W tych polskich potrawach sprawdzi się znakomicie
Ocet ryżowy z powodzeniem zastąpi jabłkowy lub spirytusowy w codziennym gotowaniu. Spróbuj dodać go do mizerii, surówki z białej kapusty, sałatki z pomidorów albo buraczków do obiadu. Nada im przyjemnej świeżości bez ostrego octowego posmaku.
Wymieszaj łyżkę octu ryżowego z dwiema łyżkami oleju, odrobiną musztardy i szczyptą cukru. Otrzymasz prosty dressing do sałaty, ogórków czy gotowanych lub pieczonych warzyw. Możesz też skropić nim smażone pieczarki, rybę albo warzywa z patelni tuż przed podaniem.
Ocet ryżowy sprawdzi się również w szybkich piklach z rzodkiewki, marchewki i czerwonej cebuli. Pamiętaj tylko, że do przygotowywania przetworów na zimę nie należy zamieniać octu 10% na łagodniejszy w proporcji jeden do jednego. Ze względu na moc octu, trzeba przeliczyć proporcję. Przykładowo, dla zalewy na bazie 1 litra wody na każde 100 ml octu spirytusowego przypadać będzie 200 ml ryżowego 5% i 250 ml o stężeniu 4%.
Jeśli do tej pory ocet ryżowy kojarzył ci się wyłącznie z sushi, warto to zmienić i zamiast octu spirytusowego czy jabłkowego kupić tym razem buteleczkę ryżowego. Jest niedrogi, wydajny i uniwersalny: pasuje zarówno do azjatyckich sosów, jak i zwykłej surówki do schabowego. Wystarczy kilka kropel, by ożywić smak dania, nie pozostawiając charakterystycznego ostrego zapachu zwykłego czy nawet jabłkowego octu.


Obserwuj nas na Google














