Konfitury od lat są stałym elementem polskich spiżarni i kuchennych szafek. Dziś coraz więcej osób zwraca jednak uwagę nie tylko na smak, ale również na skład. Producenci prześcigają się ostatnio w deklaracjach o wysokiej zawartości owoców i braku dodatku cukru. W praktyce efekty bywają bardzo różne. Konfitura malinowa Grandessa z Aldi pokazuje jednak, że da się znaleźć rozsądny kompromis między ceną, składem i smakiem.
Konfitura malinowa bez cukru z Aldi – co to za produkt?
Konfitura malinowa Grandessa sprzedawana jest w słoiczku o pojemności 190 g. W moim Aldi kosztowała 7,49 zł, co przy obecnych cenach malin nie wydaje się wygórowaną kwotą.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Na etykiecie od razu rzuca się w oczy informacja o 55% zawartości owoców. Czy to dużo? I tak, i nie. W przypadku domowych konfitur przygotowywanych latem z własnych lub kupionych na targu malin zwykle wykorzystuje się znacznie większą ilość owoców. Domowe przetwory potrafią zawierać nawet 70-80% malin, dlatego 55% trudno nazwać rekordowym wynikiem.
Z drugiej strony trzeba spojrzeć na realia produktów sklepowych. W tej kategorii 55% malin w słoiczku to już całkiem przyzwoita zawartość. Maliny należą przecież do najdroższych krajowych owoców i ich większy udział w produkcie oznaczałby po prostu wyraźnie wyższą cenę. Producent najwyraźniej postawił na kompromis, który pozwala zachować wyczuwalny smak owoców bez windowania kosztów.
Skład konfitury malinowej z Aldi
Skład jest stosunkowo krótki. Oprócz malin znajdują się w nim woda, koncentrat soku jabłkowego, skrobia, pektyny, sól oraz regulator kwasowości w postaci kwasu cytrynowego. Nie dodano klasycznego białego cukru, dlatego na etykiecie pojawia się informacja o obniżonej zawartości cukrów.
Warto jednak uczciwie zaznaczyć, że koncentrat soku jabłkowego pełni tutaj również funkcję naturalnego składnika słodzącego. Nie oznacza to więc, że konfitura jest całkowicie pozbawiona słodyczy. Trudno zresztą oczekiwać, by produkt z samych, naturalnie dość kwaśnych malin był przyjemny w smaku. Producent musiał czymś zrównoważyć ich naturalną kwasowość i zrobił to przy pomocy składnika pochodzącego z owoców, a nie rafinowanego cukru.
Smak konfitury malinowej z Aldi
Po otwarciu słoiczka od razu widać, że nie jest to idealnie gładka masa. W środku znajdują się kawałki malin oraz charakterystyczne pestki, dzięki czemu całość wygląda bardziej naturalnie niż wiele mocno przetartych konfitur.
Smak jest dobrze zbalansowany. Dominuje rzecz jasna malina, której towarzyszy delikatna słodycz oraz lekko kwaskowa nuta. Konfitura nie sprawia wrażenia przesłodzonej, dzięki czemu dobrze podkreśla smak dodatków, zamiast całkowicie je przykrywać.
To właśnie ten balans zrobił na mnie największe wrażenie. Po pierwszym zakupie wróciłem po kolejne słoiczki, a przy okazji poleciłem je również sąsiadom. Kilka osób później przyznało, że także pozytywnie zaskoczył je smak i konsystencja.
Do czego najlepiej pasuje?
Konfitura malinowa Grandessa najlepiej sprawdza się jako klasyczny dodatek do słodkich śniadań i podwieczorków. Świetnie komponuje się z racuchami, naleśnikami i goframi, bo jest na tyle gęsta, że nie spływa z ciasta.
Równie dobrze smakuje na świeżym pieczywie, tostach, chałce czy maślanej bułce. Można posmarować nią rogalika lub wykorzystać jako dodatek do jogurtu naturalnego, twarożku albo owsianki. Dzięki wyraźnemu malinowemu smakowi wystarczy niewielka ilość, by całkowicie odmienić charakter prostego śniadania.


Obserwuj nas na Google














