Mam słabość do produktów, które trudno jednoznacznie zaszufladkować. Takie, przy których przez chwilę zastanawiasz się, czy właśnie jesz lody, deser, batonik w czekoladzie czy może energetyzującą przekąskę. Dlatego te kartoniki z Lidla od razu zwróciły moją uwagę. Okazało się, że za charakterystycznym wyglądem kryje się smak, który od razu przywołuje bardzo miłe skojarzenia, a przy okazji zimne batony oferują proteinowe doładowanie.

To nie są zwykłe lody. Producent postawił na białko

Na pierwszy rzut oka wyglądają jak pospolite batony w czekoladzie. Leżą jednak w zamrażarce, więc od razu wiadomo, że coś jest na rzeczy. Poza tym opakowanie zachęca napisem: „source of protein” (czyli źródło białka). To przede wszystkim tym produkt wyróżnia się na tle innych słodyczy, zarówno na zimno, jak i ze zwykłej półki.

Jeden batonik waży 50 g i dostarcza 5,2 g białka. Ma przy tym 127 kcal, dlatego może być ciekawą alternatywą dla osób, które szukają czegoś słodkiego, ale jednocześnie zwracają uwagę na skład i wartości odżywcze.

Nie jest to oczywiście produkt wysokobiałkowy w takim stopniu jak odżywki czy skyr, ale jak na deser lodowy wynik prezentuje się całkiem przyzwoicie. Dzięki temu można potraktować go jako małą przekąskę między posiłkami bez wyrzutów sumienia albo sposób na ochłodzenie się bez sięgania po klasyczne lody, które oferują głównie dawkę cukru. 

Przypomina kultowy batonik, ale smakuje jeszcze lepiej latem

Największe wrażenie robi jednak smak. W środku znajduje się delikatne, kremowe nadzienie o kokosowym smaku. Nie jest przesadnie słodkie, dlatego baton nie męczy, nawet podczas upałów.

Całość pokrywa mleczna czekolada, która apetycznie chrupie dzięki kawałeczkom kokosa. W ten sposób przyjemnie kontrastuje z miękkim wnętrzem. Po wyjęciu z zamrażarki batonik nie jest bardzo twardy, więc od razu można się nim cieszyć.

Już po pierwszym kęsie trudno nie pomyśleć o batoniku Bounty. Smak kokosa i mlecznej czekolady jest bardzo podobny, ale dzięki lodowej formie deser jest zdecydowanie bardziej orzeźwiający. To właśnie ten efekt sprawia, że latem sprawdza się znakomicie.

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Kupisz je tylko w Lidlu. W paczce czeka pięć batoników

Kokosowe batoniki lodowe sprzedawane są pod marką Gelatelli, która przygotowuje różne mrożone desery dla sieci Lidl. Oznacza to, że nie znajdziesz ich w innych supermarketach.

Jedno opakowanie waży 250 g i zawiera 5 batoników po 50 g, więc spokojnie wystarczy na kilka dni albo do podzielenia się z domownikami. Kosztuje około 13 zł. 

Warto również zwrócić uwagę, że kokos nie jest jedynym wariantem. W ofercie Lidla pojawiają się także inne smaki proteinowych batonów lodowych, dlatego każdy może znaleźć coś dla siebie. Sama trafiłam także na wersję waniliową i orzechową

Jeśli lubisz kokosowe słodycze i szukasz czegoś, co jednocześnie schłodzi i zaspokoi ochotę na deser, ten produkt z Lidla zdecydowanie zasługuje na uwagę.