Późnym latem, na progu nieuchronnie nadchodzącej jesieni wszyscy biorą się za domowe przetwory. I chwała im za to, bo spiżarnia pełna słoików z własnoręcznie przygotowanymi warzywami konserwowymi i kiszonkami to w polskiej tradycji miejsce kultu. U mnie w domu jednak pewien przysmak znika nawet szybciej niż dary babcinej kuchni. Pochodzi z ciepłych nadmorskich krain, ale cudem przywędrował też do prowincjonalnego Dino.
Nietypowe paczuszki z Dino kontra domowe przetwory
Przyzwyczajenie i stereotypowe obrazy z pamięci zbiorowej każą nam szukać przetworów w słoikach. Ale domem dla prawdziwych przysmaków nie zawsze musi być szklane opakowanie. Świetnym dowodem są marynowane papryczki z Dino zamknięte w paczuszce, która łatwo mieści się na półce i może śmiało konkurować nawet z tradycyjnymi babcinymi wytworami.
Co takiego kryje się w paczce i dlaczego jest warte uwagi? Widoczne przez przezroczystą saszetkę papryki od razu przyciągają wzrok nietypowym kolorem i podłużnym kształtem. Ich rozmiar nie pasuje ani do jalapeño, ani do popularnych w Polsce słodkich pękatych warzyw.
Pływające w naturalnej zalewie bladozielone papryki to gatunek pochodzący z Macedonii Greckiej. Słyną ze swojej jasnej, prawie żółtej barwy, doskonałego smaku o nienachalnej ostrości i talentu do błyszczenia w przetworach.
Do czego je wykorzystać?
Zielone papryczki w zalewie to przede wszystkim doskonały materiał na meze, czyli grecką przystawkę. Warto ułożyć je na desce przekąsek, razem z serami i oliwkami. Ciekawym pomysłem jest też nadzianie ich fetą albo posiekanie i dorzucenie do kremowego dipu albo sałatki.
Na typowo greckich inspiracjach się jednak nie kończy, bo marynowane papryczki „rozświetlą” wiele innych dań, także z repertuaru polskiej kuchni. Przydadzą się do podkręcenia kotletów mielonych, gulaszów, farszów i zup. Sprawdzą się wszędzie tam, gdzie potrzebna jest delikatna kwasowość i pewna dawka ostrości (niekoniecznie tylko dla fanów pikantnych potraw).
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Garść suchych faktów: skąd, gdzie i ile?
Greckie papryczki marynowane w całości kupiłam w Dino i kosztowały mnie 6,99 zł za opakowanie o wadze 500 g. Co ciekawe, nie jest to polski produkt maskujący się jako śródziemnomorski rarytas. Odpowiedzialne jest za niego greckie przedsiębiorstwo Almito specjalizujące się w przetworach z papryki, pastach warzywnych, oliwkach i kaparach.
Paczuszkę znajdziesz na półce w dziale z innymi marynowanymi warzywami. Stoi sobie niepozornie obok standardowych słoików z ogórkami, buraczkami i marchewką z groszkiem. Papryka nie jest produkowana na wyłączność dla marketów Dino. Artykuły spożywcze Almito znajdziesz także w marketach z żywnością ekologiczną i specjalizujących się w kuchniach świata.


Obserwuj nas na Google














