Podczas zakupów w Dino wypatrzyłam kolorowy słoiczek, który od razu poprawił mi humor. Początkowo zwróciłam uwagę na zabawną etykietę, ale prawdziwa niespodzianka kryła się w środku. Dzieciaki oszalały na punkcie tego owocowego połączenia, a ja wreszcie mam pod ręką szybki dodatek do ich ulubionych deserów.

Dżem z Dino zaskoczył mnie połączeniem smaków. Dzieciaki są zachwycone

Nie wiem, jak jest w innych domach, ale u mnie wymyślanie przekąsek dla dzieci potrafi być nie lada wyzwaniem. Jednego dnia wszyscy chcą naleśniki, drugiego gofry, a trzeciego okazuje się, że nawet ulubione placuszki są już nudne. Dlatego zawsze rozglądam się za produktami, które pozwalają urozmaicić codzienne menu bez spędzania całego popołudnia w kuchni.

Ostatnio w Dino trafiłam na coś, czego wcześniej nie widziałam. Na sklepowej półce stały kolorowe słoiczki ozdobione postaciami z bajki o Minionkach. Od razu pomyślałam o dzieciach, które uwielbiają te żółte stworki. Jednak dopiero po przeczytaniu etykiety uznałam, że warto zabrać jeden do domu. Takiego zestawienia owoców jeszcze nie próbowałam.

Dżem Łowicz wiśnia i banan z kolorową etykietą przedstawiającą Minionki, to nietypowe połączenie dwóch owoców, które na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie różne. Wiśnie kojarzą się z wyrazistą kwaskowatością, natomiast banany z delikatną, deserową słodyczą.

Właśnie dlatego ten duet tak mnie zaciekawił. Zwykle kupuję dżemy truskawkowe, malinowe albo morelowe, ale tym razem postanowiłam spróbować czegoś mniej oczywistego.

Za jeden słoiczek zapłaciłam w Dino 7,99 zł. Początkowo kupiłam go wyłącznie na próbę, ale szybko okazało się, że przyda mi się większy zapas. Przy następnej okazji wrzuciłam do koszyka aż 7 sztuk. Mam olej w głowie... Nie chciałam, by ktoś inny wykupił mi ten smakowity rarytas.

wiśnia i banan z DinoRedakcja MojeGotowanie.pl

Do naleśników, gofrów i placuszków. Ten słoiczek ma mnóstwo zastosowań

Pierwszy raz wykorzystałam dżem podczas przygotowywania naleśników. Zazwyczaj smaruję je twarożkiem waniliowym albo klasycznym dżemem truskawkowym. Tym razem postawiłam na wiśniowo-bananową nowość.

Posmarowałam cienkie naleśniki niewielką ilością dżemu, złożyłam je w trójkąty i podałam z jogurtem naturalnym. Dzieci od razu zainteresowały się nowym smakiem, a ja byłam zadowolona, że nie musiałam przygotowywać żadnego dodatkowego sosu.

Ten owocowy przysmak świetnie nadaje się również do gofrów. Wystarczy posmarować nim chrupiący wypiek, dodać kilka plasterków banana i odrobinę jogurtu. W ten sposób można przygotować efektowny deser bez skomplikowanych składników.

Lubię także dodawać łyżeczkę dżemu do owsianki, kaszy manny albo ryżu na mleku. Dzięki temu nawet najprostsze śniadanie nabiera innego charakteru.

Kiedy dzieci domagają się czegoś słodkiego po obiedzie, przygotowuję prosty deser warstwowy. Na dno szklanek wsypuję pokruszone herbatniki, następnie nakładam gęsty jogurt naturalny, a na wierzchu rozprowadzam niewielką porcję wiśniowo-bananowego dżemu.

Czasami dodaję jeszcze kilka plasterków świeżego banana albo odrobinę startej gorzkiej czekolady. Całość wygląda bardzo apetycznie, a przygotowanie zajmuje zaledwie kilka minut.

Dżem można też wykorzystać jako nadzienie do kruchych ciasteczek, przełożenie biszkoptu czy dodatek do domowych muffinek. W przypadku wypieków warto tylko pamiętać, że przetwory owocowe mogą zmieniać konsystencję podczas pieczenia.