Wśród sklepowych półek pełnych przetworów trudno znaleźć coś, co naprawdę przyciąga wzrok. Tymczasem pewna polska firma postanowiła wyróżnić swoje słoiki w dość nietypowy sposób. Zamiast na zwyczajne nazwy, postawiła na zabawną grę słów i swojskie imiona. Efekt? Obok tych produktów trudno przejść obojętnie. Jednak nie chodzi wyłącznie o pomysłową etykietę. Za nią kryje się owocowy dodatek, który doskonale odnajduje się w każdej kuchni. Szczególnie docenisz go przy niedzielnym obiedzie, choć jego zastosowań jest znacznie więcej. Dlatego bez sensu jest brać tylko jeden słoik.

Dlaczego słoiki z Kauflandu bawią, a zawartość oczarowuje smakiem?

Na etykiecie widnieje uśmiechnięty blondyn, a pod jego podobizną napis „Gruszka Januszka”. Trudno się nie uśmiechnąć. Nazwa to miły żarcik, ale zawartości słoika nie brakuje dostojeństwa. Nawiązuje do dobrze znanej tradycji przygotowywania owocowych przetworów. Gruszki w zalewie octowej to przecież smak, który wiele osób pamięta z domowych spiżarni swoich mam i babć.

W szklanym słoiku znajdują się obrane kawałki gruszek zanurzone w jasnej zalewie. Ich największym atutem jest połączenie owocowej słodyczy z delikatną kwaskowatością octu. Dzięki temu nie są ani deserem, ani zwyczajnym dodatkiem do obiadu. Sprytnie łączą obie te role.

Skład produktu jest prosty: gruszki, woda, cukier, ocet i przyprawy. To właśnie taki zestaw pozwala uzyskać charakterystyczny słodko-kwaśny smak. Gruszki nie są przesadnie kwaśne i inne nie wykrzywiają ust. Zalewa idealnie podkreśla ich naturalną słodycz.

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Do czego jesienny owoc z zalewy przyda się w kuchni?

Gruszki ze słoika najlepiej sprawdzają się tam, gdzie potrzebne jest przełamanie wyrazistego, słonego lub tłustego smaku. Szczególnie dobrze komponują się z pieczonym mięsem, a zwłaszcza z kaczką, gęsią i wieprzowiną.

Wyobraź sobie talerz z plastrami soczystej pieczeni, ziemniakami i połówką słodko-kwaśnej gruszki. Taki dodatek nie tylko urozmaica posiłek, ale również zastępuje tradycyjne owoce podawane do mięs, na przykład żurawinę czy borówki.

Gruszki Januszka możesz wykorzystać także na inne sposoby:

  • Podaj je z pasztetem domowej roboty, szczególnie drobiowym lub z dziczyzny (po inspirację udaj się na nasz kanał nadawczy).
  • Pokrój w plasterki i ułóż obok serów pleśniowych, orzechów włoskich oraz winogron.
  • Dodaj do sałatki z rukolą, serem feta i prażonymi pestkami.
  • Wykorzystaj jako słodko-kwaśny akcent na desce wędlin.
  • Spróbuj czegoś bardziej ekstrawaganckiego – postaw na grzanki z serem pleśniowym i gruszką albo użyj owocu do burgerów.

Co ciekawe, nie musisz ograniczać się do samych owoców. Odrobinę zalewy możesz wykorzystać do przygotowania dressingu. Wystarczy połączyć ją z oliwą, musztardą i pieprzem. 

Kilka faktów o produkcie i producencie 

Słoik gruszek o masie netto 380 g kosztował 11,49 zł. Za tymi przetworami stoi polska, rodzinna firma Rybak z Milanówka, której początki sięgają 1927 roku. Dziś przedsiębiorstwem zarządza już czwarte pokolenie. W jej ofercie znajdują się między innymi ketchupy, różne owoce w zalewie i przeciery.

Produkt znajdziesz również poza Kauflandem. Firma Rybak 1927 deklaruje jego dostępność między innymi w sklepach sieci Biedronka, Carrefour, Auchan, E.Leclerc, Netto i Makro. 

Miłośnicy nietypowych etykiet mają jednak więcej powodów, by zajrzeć do działu z przetworami. Producent oferuje również Szaloną Iwonę, czyli śliwki w lekkiej zalewie octowej, oraz Pyszną Dankę, pod którą kryje się dynia w podobnej marynacie. Jest też Soczysta Renata, czyli prażone jabłka, które można wykorzystać między innymi do szarlotki.