Choć kurze łapki przez lata kojarzyły się głównie z kuchnią „bez marnowania”, dziś wiele osób znów świadomie po nie sięga. Są tanie, łatwo dostępne i mają ogromny potencjał kulinarny, bo dzięki nim przygotujesz nie tylko doskonały rosół, ale też galarety, buliony i sosy o wyjątkowym smaku. 

Sprawdź, dlaczego warto dać im szansę i jak najlepiej wykorzystać je w kuchni, a być może tak jak ja będziesz prosić sprzedawcę w mięsnym, żeby odłożył ci kilka sztuk. 

Kurze łapki - dlaczego warto?

Kurze łapki to coś, co kiedyś omijałam szerokim łukiem, a teraz regularnie proszę o nie w mięsnym i sprzedawczyni często odkłada je specjalnie dla mnie. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że są tanią skarbnicą kolagenu, więc świetnie sprawdzają się do ugotowania domowego bulionu kolagenowego. Składają się głównie ze skóry, chrząstek, drobnych kostek oraz ścięgien, a to wszystko to ogromna ilość naturalnej żelatyny i kolagenu.

Podczas długiego gotowania kurze łapki oddają do wywaru cenne składniki, dzięki którym rosół staje się bardziej esencjonalny, lekko kleisty i wyjątkowo aromatyczny. To właśnie dlatego po schłodzeniu dobry rosół z dodatkiem łapek często tężeje. Dla wielu osób to znak, że wywar został przygotowany w tradycyjny sposób, bez sztucznych dodatków.

Choć dla niektórych ich wygląd może być zaskakujący, w wielu krajach kurze łapki są prawdziwym przysmakiem. W kuchni azjatyckiej podaje się je nawet jako samodzielną przekąskę w pikantnych sosach, ale w Polsce najczęściej wykorzystuje się je jednak jako dodatek do wywarów i galaret. W wielu sklepach można kupić już oczyszczone łapki, ale mimo wszystko dobrze jeszcze raz je obejrzeć i dokładnie przepłukać przed gotowaniem. Najlepiej wybierać jasne sztuki bez przebarwień i nieprzyjemnego zapachu.


Fot. AdobeStock, mnimage

Jak wykorzystać kurze łapki w kuchni?

Najbardziej znanym zastosowaniem kurzych łapek jest oczywiście rosół. Wystarczy dodać kilka sztuk do garnka z mięsem i warzywami, by wywar nabrał głębokiego smaku. Najlepiej gotować je długo i bardzo powoli - minimum 3-4 godziny. Dzięki temu oddadzą do zupy cały kolagen i aromat. Kurze łapki świetnie sprawdzają się również jako baza do bulionów. Możesz przygotować większą porcję wywaru, a później zamrozić go w pojemnikach lub woreczkach. Taki domowy bulion przyda się później do:

  • pomidorowej,
  • krupniku,
  • jarzynowej,
  • sosów pieczeniowych,
  • risotto,
  • leczo,
  • duszonych mięs,
  • ramenu i innych orientalnych zup.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że kurze łapki doskonale zagęszczają sosy. Jeśli przygotowujesz duszone mięso albo gulasz, możesz dodać do garnka 2-3 łapki. Po kilku godzinach gotowania sos stanie się bardziej aksamitny i gęstszy bez używania mąki czy śmietany. Kurze łapki znakomicie nadają się także do galaret. Dzięki dużej ilości żelatyny często nie trzeba dodawać żadnej dodatkowej żelatyny w proszku. To prosty sposób na przygotowanie tradycyjnej galarety drobiowej o naturalnym smaku.

Coraz popularniejsze stają się również pieczone kurze łapki. Po wcześniejszym ugotowaniu można zamarynować je w przyprawach, sosie sojowym, czosnku i papryce, a następnie upiec w piekarniku. W kuchni azjatyckiej podaje się je często na ostro jako przekąskę.