Nieczęsto zdarza mi się zatrzymać przy jednym produkcie na dłużej, ale tym razem dokładnie tak było. Wśród klasycznych pasztetów, past i gotowych dodatków do kanapek trafiłam na coś, co od razu wzbudziło moją ciekawość. Etykieta wyglądała niepozornie, ale zawartość okazała się kulinarnym strzałem w dziesiątkę. Smak jest wyraźny, głęboki i zdecydowanie bardziej elegancki niż to, co zwykle trafia do koszyka podczas codziennych zakupów.

Dopiero po chwili zorientowałam się, że chodzi o pasztet z bażanta. Kupiłam go w Auchan i szczerze mówiąc, wcześniej nie widziałam go w żadnym innym sklepie. To właśnie dlatego tak mnie zaskoczył. W czasach, gdy większość produktów powiela te same smaki, taki rarytas naprawdę robi wrażenie.

Pasztet z bażanta smakuje zupełnie inaczej niż klasyczne pasztety

Jeśli do tej pory jadłaś lub jadłeś głównie tradycyjne pasztety drobiowe albo wieprzowe, różnicę poczujesz już po pierwszym kęsie. Pasztet z bażanta ma bardziej szlachetny smak. Jest delikatny, ale jednocześnie wyrazisty. Nie dominuje tłuszczem ani intensywnymi przyprawami. Wszystko wydaje się tutaj dobrze wyważone.

Najbardziej zaskoczyła mnie jego konsystencja. Nie jest przesadnie zbity ani przesuszony. Dobrze rozsmarowuje się na świeżym pieczywie i nie rozpada się podczas krojenia kanapki. To ważne, bo wiele gotowych pasztetów albo przypomina krem, albo przeciwnie, jest tak twardych, że trudno je wygodnie nałożyć nożem.

Smak bażanta jest subtelny, lekko dziczyznowy, ale bez ostrej nuty charakterystycznej dla niektórych mięs leśnych. Dzięki temu taki pasztet może posmakować nawet osobom, które zwykle unikają dziczyzny. Wystarczy kromka dobrego chleba, odrobina masła i kilka dodatków, żeby stworzyć naprawdę ciekawą kanapkę.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Jak najlepiej podawać pasztet z bażanta

Największą zaletą tego produktu jest to, że można go podać zarówno bardzo prosto, jak i w bardziej eleganckiej formie. Wszystko zależy od dodatków.

Świetne połączenia to:

  • ogórek kiszony
  • żurawina
  • cebulka karmelizowana
  • chrzan
  • musztarda francuska
  • świeży tymianek
  • marynowane grzybki
  • konfitura z czerwonej cebuli

Pasztet z bażanta bardzo dobrze wypada też na ciepło. Możesz lekko podpiec pieczywo, posmarować je grubszą warstwą pasztetu i dodać odrobinę konfitury żurawinowej. Taka kanapka smakuje trochę jak przekąska z dobrej restauracji.

Ja czasem podaję go także podczas spotkań ze znajomymi. Wystarczy mała deska, kilka rodzajów pieczywa, kiszone dodatki i gotowe. Goście zwykle od razu pytają, co to za pasztet, bo smak naprawdę wyróżnia się na tle typowych sklepowych produktów.

To też bardzo dobry pomysł na szybką kolację, kiedy nie masz czasu gotować, ale masz ochotę na coś bardziej wyjątkowego niż zwykła szynka czy ser. Kilka minut wystarczy, żeby stworzyć naprawdę ciekawy posiłek.

Cena i skład pasztetu z bażanta

Na uwagę zasługuje też sam skład tego pasztetu, bo nie jest przypadkowy. W środku znajdziesz przede wszystkim wątróbkę drobiową, gulasz z bażanta stanowiący 19 proc. produktu, a także boczek wieprzowy, smażoną cebulę i pieczarki. Producent dodał też oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia, czosnek, przyprawy oraz odrobinę trufli, która subtelnie podkręca smak całości. Dzięki temu pasztet ma bardziej wyrafinowany charakter niż klasyczne smarowidła do chleba.

Dużym plusem jest też cena. Za słoiczek 110 g płacę 8,79 zł, co jak na tak nietypowy produkt wydaje się naprawdę rozsądną kwotą.