Przy robieniu gołąbków najwięcej emocji zwykle budzi właśnie kapusta. Za długo gotowana robi się zbyt miękka, za krótko parzona pęka podczas zwijania farszu. Wiele osób od lat stosuje swoje sposoby, ale ten patent Tomka Strzelczyka jest wyjątkowo prosty i wygodny. Dzięki niemu łatwiej oddzielisz liście i przygotujesz kapustę bez szarpania oraz ciągłego podważania nożem.
Nie wycinaj głąba w klasyczny sposób. Ten trik robi różnicę
Tomek Strzelczyk zaczyna przygotowanie kapusty od nietypowego cięcia. Najpierw odcina kapustę w poprzek od strony głąba - na kilka centymetrów wysokości główki, poziomo. Dopiero później odcina sam głąb, zagłębiając się jeszcze kilka centymetrów. Takie specyficzne cięcie i głębsza dziurka od spodu sprawia, że wrzątek dociera w głąb główki i każdy jej zakamarek.
Tak przygotowaną kapustę delikatnie polewa olejem. Następnie wkłada ją do osolonego wrzątku i parzy pod przykryciem przez około 15 minut. Właśnie wtedy dzieje się cała magia - liście miękną i zaczynają same odchodzić od główki. Nie trzeba ich wyrywać ani podcinać nożem. Jeśli liście osadzone głębiej stawiają jednak opór, włóż resztę główki do wrzątku na dodatkowe 5 minut.
Odciętej wcześniej części kapusty nie wyrzucaj. Pan Tomek radzi, by odkroić z niej liście i wyłożyć nimi dno garnka lub żaroodpornego naczynia do pieczenia gołąbków. Sam głąb też się nie zmarnuje - wiele osób po prostu go chrupie podczas gotowania. Ten sposób sprawdzi się przy każdym rodzaju kapusty. Najlepiej jednak wybrać taką, która nie będzie sprawiać żadnych problemów podczas oddzielania liści i zawijania.
Dobra kapusta to połowa sukcesu. Na to zwróć uwagę w sklepie
Choć technika parzenia jest bardzo ważna, ogromne znaczenie ma też sama kapusta. Najlepiej wybieraj główki średniej wielkości, które są dość luźne i mają cienkie, elastyczne liście. Zbyt zbita kapusta potrafi sprawiać problemy nawet po długim parzeniu. Młoda kapusta parzy się szybciej i łatwiej się zwija, ale biała i „dorosła” (lub jak wolisz, „stara”) lepiej utrzymuje kształt podczas duszenia.
Warto też podnieść kapustę i sprawdzić jej wagę. Zbyt ciężka może oznaczać bardzo ścisłe ułożenie liści. Przy gołąbkach dużo wygodniej pracuje się z kapustą bardziej „luźną”, z której liście łatwiej odchodzą po sparzeniu. Takie liście często ma kapusta włoska. Dodatkowo nie trzeba będzie z niej wycinać twardych nerwów, bo ma mniejsze żyłki. Dobrym wyborem będzie tu też kapusta pekińska, ale najlepiej zimowa, bo młoda jest zbyt chrupka i delikatna. Z niej też odpadnie ci wycinanie nerwów.
W sklepach, w tym w Biedronce i hipermarketach, często można też natrafić na kapustę typu Coolwrap. Ma ona duże, cienkie i dość luźno ułożone, a jednocześnie wytrzymałe i zwarte, które nie będą się rwać ani pękać.

















