W moim rodzinnym domu gotowała głównie babcia Zosia i kuchnia była jej królestwem, ale dziadek Janek również miał swoje popisowe dania, które robił sam od A do Z, a ja ich smak pamiętam do tej pory.
Dziadek też chętnie pomagał we wszystkich problematycznych, wymagających siły czynnościach. Krojenie kilogramów pigwy na przetwory, łupanie orzechów czy zdejmowanie łusek z ryb należały do jego kompetencji. Z biegiem lat, gdy - jak sam mawiał: „krzepa była już nie ta” - część siłowych zadań przeszła na mojego tatę i brata, ale dużą część dziadek wciąż lubił robić sam, tylko sprytniej. Wtedy właśnie podpatrzyłam jego zabawny (i skuteczny) patent z korkociągiem. Dziadziuś używał go, żeby ułatwić sobie przygotowanie kapusty na gołąbki.
Jak wyciąć głąb z kapusty na gołąbki, używając korkociągu?
Zazwyczaj przygotowywanie gołąbków kojarzy się z czasochłonnym parzeniem kapusty i mozolnym oddzielaniem liści. Wcale nie musi tak być. Przy pomocy zwykłego metalowego korkociągu poradzisz tym sobie raz-dwa. Jak to zrobić?
Przygotuj białą kapustę - oczyść ją i oderwij twarde, zewnętrzne liście. W dużym garnku zagotuj wodę, osól ją. Korkociąg wbij w głąb i wkręć go kilka razy w głąb głąba, jak w korek (wiem, jak to brzmi, ale ważne, że działa...). Następnie włóż główkę kapusty z wbitym korkociągiem do gotującej się wody.
Dodaj sok z połowy cytryny - dzięki temu liście szybciej zmiękną we wrzątku. Gdy liście kapusty po paru chwilach zaczną się oddzielać, wyjmij główkę, łapiąc za koniec korkociągu, a następnie zrób 4 głębokie nacięcia nożem wokół głąba i wyciągnij korkociąg wraz z głąbem. Zobaczysz, że wyjdzie bez wysiłku. Żeby się nie oparzyć, korkociąg chwyć przez grubą rękawicę kuchenną.
Podgotowana w ten sposób główka kapusty na gołąbki szybko zmięknie, a jej liście będą odchodzić od reszty bez najmniejszego problemu. Wyciągaj je delikatnie widelcem albo szczypcami, przelewaj (hartuj) zimną wodą i odkładaj na blat. Możesz od razu zawijać w nie ulubiony farsz.
Jak wykorzystać głąb kapuściany?
Głąb, który usunąłeś za pomocą korkociągu, to smaczny i pełen wartości odżywczych kawałek warzywa. Warto go zetrzeć na tarce na drobnych oczkach i dodać do farszu. Jest w nim mnóstwo kapuścianego smaku, który idealnie połączy się z resztą gołąbków.
Z głąba zrobisz też pyszne placuszki. Zetrzyj go na tarce o grubych oczkach, dodaj 1 jajko, 3 łyżki mąki pszennej, wymieszaj i dopraw solą oraz pieprzem. Gdy masa nabierze konsystencji gęstej śmietany, nakładaj ją niewielkimi porcjami na rozgrzany tłuszcz i smaż z obu stron na rumiano. Gotowe placki wystarczy odsączyć z tłuszczu na ręczniku papierowym i podawać na gorąco. Smacznego!
















