Klasyczna pomidorowa kojarzy mi się z bulionem, przecierem i garnkiem stojącym na palniku. W sezonie na pomidory robię ją zupełnie inaczej. Wybieram dojrzałe warzywa i pozwalam, żeby wysoka temperatura zrobiła większość pracy za mnie. Jest przy tym mniej pilnowania, a efekt przypomina mi gęsty, intensywny krem z dobrej restauracji. 

Zamiast gotować pomidory, robię z nimi to. Smak jest znacznie mocniejszy

Zupa pomidorowa z pieczonych pomidorów ma zupełnie inny charakter niż ta przygotowana z warzyw gotowanych w płynie. Podczas pieczenia w wysokiej temperaturze (220 st. C) pomidory tracą nadmiar wody, ich smak się koncentruje, a brzegi mogą się lekko przyrumienić. Zauważył to mój mąż, który powiedział, że ta wersja ma 200% smaku w porównaniu z klasyczną pomidorówką - smakuje mu 2 razy bardziej

Podobnie zachowują się cebula i czosnek. Czosnek po upieczeniu traci swoją ostrą nutę, staje się łagodniejszy i lekko słodkawy. Trudno nie nabrać sobie dokładki. A potem jeszcze jednej. Sposób wypatrzyłam u jednej z kuchennych vlogerek - Magdaleny Kutnik na Facebooku.

Do zupy pomidorowej „z blaszki” wybieram dojrzałe, mięsiste i możliwie mało wodniste pomidory. Kroję je i rozkładam na dużej blasze tak, żeby kawałki na siebie nie nachodziły. To ważne. Gdy ściśniesz wszystko na małej powierzchni, warzywa zaczną puszczać sok i bardziej się uduszą, niż upieką. Jeśli to konieczne, wykorzystuję 2 blaszki i zamieniam je miejscami w połowie czasu pieczenia. 

Całą zawartość blachy skrapiam oliwą i delikatnie mieszam. Tego składnika nie pomijam, bo pomaga równomiernie piec warzywa i chroni je przed przypaleniem. 

Getty/iStock andersdahl65

Te dodatki do zupy pomidorowej z pieczonych pomidorów pasują idealnie

W przepisie Pani Magdaleny na blachę trafiają również miód i krem balsamiczny. Miód nie zrobi z zupy deseru. Jego zadaniem jest przede wszystkim złagodzenie kwasowości pomidorów i zaokrąglenie ich smaku. Zamiast niego możesz dodać syrop daktylowy albo kilka drobno posiekanych daktyli.

Krem balsamiczny jest gęstszy i zwykle słodszy od octu balsamicznego, dlatego dobrze sprawdza się podczas pieczenia. Z octem postępuję inaczej. Jeśli chcesz użyć go zamiast kremu, dodaj niewielką ilość dopiero pod koniec, podczas blendowania. Łatwiej wtedy kontrolować kwasowość i nie ryzykujesz, że na blasze smak stanie się zbyt ostry.

Autorka przepisu na zupę pomidorową z pieczonych pomidorów poleca jeszcze jeden patent: ser dodany do gorącej, gotowej zupy. Sama wykorzystała ser z czosnkiem niedźwiedzim, ale wskazuje też ser koryciński z truflą. Możesz potraktować ser jak przyprawę i dodawać go stopniowo, aż uzyskasz odpowiednią kremowość oraz intensywność.

Inne dodatki do zupy pomidorowej z blaszki

Bazę zostaw bez zmian: dojrzałe pomidory, czosnek i oliwę. Do nich możesz dobrać warzywa i przyprawy, które podczas pieczenia nabiorą mocniejszego smaku. Ja szczególnie lubię takie zestawienia:

  • czerwona papryka + cebula + bazylia - papryka po upieczeniu robi się słodka i świetnie łączy się z pomidorami. Bazylię dodaj już po zblendowaniu
  • marchew + cebula + tymianek - marchew wnosi naturalną słodycz i sprawia, że zupa jest gęstsza. Tymianek dobrze równoważy słodkie warzywa
  • bakłażan + czerwona cebula + oregano - bakłażan po upieczeniu daje zupie kremową, niemal aksamitną konsystencję. Nie żałuj mu oliwy, bo mocno ją chłonie
  • cukinia + cebula + zioła prowansalskie - dobra opcja, jeśli chcesz uzyskać łagodniejszy smak. Cukinii nie dodawaj jednak zbyt dużo, ponieważ puszcza sporo wody
  • fenkuł + cebula + tymianek - pieczony fenkuł traci część swojej charakterystycznej ostrości i staje się słodszy. Zupa ma dzięki niemu ciekawszy, lekko ziołowy charakter.
  • papryka + marchew + płatki chili - to mój wybór, gdy mam ochotę na intensywną, lekko pikantną pomidorową. Marchew łagodzi kwasowość, a chili podkręca smak pieczonych warzyw
  • seler korzeniowy + cebula + rozmaryn - wystarczy niewielki kawałek selera, żeby zupa stała się bardziej wyrazista. Rozmarynu również użyj oszczędnie, bo łatwo dominuje pomidory. Posmaruj go lekko oliwą, by się nie przypalił.

Niezależnie od wybranego zestawu oliwa jest obowiązkowa. Skrop nią wszystkie warzywa i delikatnie je wymieszaj przed wstawieniem blachy do piekarnika. Dzięki temu równiej się przypieką i zmniejszysz ryzyko, że czosnek, cebula czy wystające kawałki warzyw zaczną się przypalać.

Przepis na pomidorową zupę-krem bez garnka

Składniki:

  • 2 kg dojrzałych, mięsistych pomidorów, np. bawole serce lub rzymskich
  • 3 średnie czerwone cebule
  • 8 ząbków czosnku
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 łyżki kremu balsamicznego, klasycznego lub bazyliowego
  • 2-3 łyżki miodu lub syropu daktylowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki płatków chili - można pominąć

Dodatkowo, opcjonalnie: 100 g sera korycińskiego czosnkiem niedźwiedzim lub z truflą.

Sposób przygotowania:

  1. Rozgrzej piekarnik do 220 stopni C. Pomidory pokrój na ćwiartki i rozłóż na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ułóż je w jednej warstwie, żeby się piekły, a nie dusiły we własnym soku.
  2. Cebule obierz i pokrój na ćwiartki lub grube piórka. Czosnek pozostaw w łupinie (w całej główce), natrzyj ją oliwą. Dodaj cebulę i czosnek do pomidorów.
  3. Polej warzywa 4 łyżkami oliwy i 2 łyżkami kremu balsamicznego. Dodaj 2-3 łyżki miodu lub syropu daktylowego. Posyp solą, pieprzem i opcjonalnie płatkami chili. Delikatnie wymieszaj, żeby oliwa pokryła równomiernie warzywa.
  4. Włóż do nagrzanego piekarnika i piecz przez około 45 minut. Po mniej więcej 20-25 minutach przemieszaj zawartość blachy. Jeśli pieczesz na 2 blaszkach, zamień je dodatkowo miejscami w piekarniku. Pomidory powinny wyraźnie zmięknąć, stracić część wody i lekko przyrumienić się na brzegach.
  5. Przełóż warzywa razem ze wszystkimi sokami z blachy do garnka. Odetnij górę czosnku tak, by przeciąć jednocześnie wszystkie ząbki. Wyjmij je i wyciśnij zawartość do garnka z warzywami. Zblenduj całość dokładnie na gładką zupę-krem. Spróbuj i w razie potrzeby dopraw solą oraz pieprzem. Jeśli zupa zdążyła ostygnąć, krótko ją podgrzej.
  6. Do gorącej zupy dodaj opcjonalnie 100 g sera i ponownie zblenduj. 

Podawaj z ryżem, makaronem, ziemniakami lub grzankami. Możesz też zrezygnować z dodatków i podać pomidorową zupę-krem bez dodatków.

Na tym wideo zobaczysz, jak Pani Magda robi swoją wersję zupy: