Niepozorna buteleczka za 4,99 zł potrafi zrobić większą różnicę niż najdroższe przyprawy stojące w kuchennej szafce. Gdy zobaczyłam ją w Lidlu, wrzuciłam do koszyka z czystej ciekawości. Dziś regularnie po nią wracam, bo kilka psiknięć wystarcza, by zwykłe danie nabrało zupełnie nowego charakteru - i to dosłownie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Niepozorna buteleczka z Lidla zrobiła na mnie ogromne wrażenie

Na półce wypatrzyłam włoski spray przyprawowy Acentino Seasoning Spray Onion. Produkt zamknięto w niewielkiej, różowej buteleczce o pojemności 40 ml. Kosztuje 4,99 zł, więc nie jest to wydatek, który mocno obciąży domowy budżet.

spray z LidlaRedakcja MojeGotowanie.pl

Początkowo podeszłam do niego z pewną rezerwą. W końcu przyprawy w sprayu nie należą jeszcze do najpopularniejszych produktów w polskich kuchniach. Po pierwszym użyciu zrozumiałam jednak, dlaczego takie rozwiązania zdobywają coraz większą popularność.

Spray ma wyraźny cebulowy aromat i pozwala szybko wzbogacić smak potraw bez konieczności krojenia cebuli czy przygotowywania dodatkowych składników. Wystarczy kilka naciśnięć atomizera, by nadać daniu zupełnie nowy wymiar.

Kilka psiknięć i danie smakuje zupełnie inaczej

Najczęściej używam go do sałatek. Wystarczy odrobina sprayu na świeżą sałatę, pomidory i ogórki, by całość zyskała przyjemny cebulowy akcent. Bardzo dobrze sprawdza się również jako dodatek do kanapek, tostów oraz wrapów.

Polubiłam go także przy pieczonych ziemniakach. Kilka psiknięć tuż przed podaniem sprawia, że smak staje się bardziej wyrazisty i ciekawszy. Świetnie komponuje się również z grillowanymi warzywami.

To jednak dopiero początek możliwości. Spray cebulowy można wykorzystać do marynat do mięsa, dodać do domowych sosów jogurtowych albo skropić nim jajecznicę i omlety. Bardzo dobrze sprawdza się też przy pieczarkach smażonych na patelni.

Coraz częściej używam go także do domowych burgerów. Kilka psiknięć na bułkę lub gotowego burgera daje efekt przypominający smak cebulowych sosów serwowanych w restauracjach.

Spray dobrze pasuje również do twarożku ze szczypiorkiem, past jajecznych oraz past z tuńczyka. Można nim delikatnie skropić ugotowany ryż, kaszę albo makaron, gdy chcesz dodać im więcej aromatu.

Ciekawym pomysłem jest także wykorzystanie go do grzanek i domowych chipsów z tortilli. Wystarczy lekko spryskać przekąskę przed pieczeniem, by uzyskać bardziej wyrazisty smak bez konieczności sięgania po wiele różnych przypraw.

Ja najczęściej trzymam buteleczkę pod ręką i sięgam po nią wtedy, gdy mam wrażenie, że przygotowane danie jest odrobinę zbyt nijakie.